Może masz rację. Huj nieważne. Czas spierdalać z tego forum. Cześć wam. Wrócę może jak jakiś projekt (wreszcie) skończę.
EDIT
Vinczi, zmiażdżyłeś.
No dobra, może nie odejdę, ale nie będę wpływał na bieg tego forum. Nie moje czasy, nie moje zasady (a raczej ich brak). Rządźcie i róbcie jak chcecie, ja to mam w dupie.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2009-01-10, 19:30, w całości zmieniany 1 raz
Forum tematyczne, to nie pole bitwy czy kryminalna inscenizacja, więc nie będę rozstrzygał kto jest napastnikiem, a kto zaatakowanym i jakie prawa do obrony przysługują poddanemu represjom. Osoba rozgarnięta nie tylko nie wywołałaby takiego sporu, ale nawet w sytuacji w jakiej znalazła się Mumim nie próbowałaby go kontynuować, gdyż mija się to de facto z celem. Oboje zachowali się niczym dzieci walczące o metr kwadratowy przestrzeni w piaskownicy, więc nie widzę powodu by nie kwalifikować ich do tej samej kategorii. To jest koniec tego jakże płytkiego tematu, jeżeli masz jeszcze jakieś uwagi, zapraszam do tematu dotyczącego pracy moderatorów, na PW, bądź na GG, tam przedyskutujemy wszystkie kwestie jeżeli będzie taka potrzeba. Jeżeli dalej będziecie drążyć wasze konflikciki, będę zmuszony przerzucić każde z was po kolei przez kolano.
Czy tutaj trzeba coś rozstrzygać? Obrażono rodzica Mumin, moderacja w żaden sposób nie zareagowała, więc sama pokrzywdzona odpowiedziała. Gdyby ktoś wcześniej podjął odpowiednio szybkie działanie sprawy by nie było. I powtarzam, nie trzeba nic rozstrzygać, sprawa była na początku wyjątkowo czarno biała, wystarczyło od razu zadusić ją w zarodku.
Przypominam, iż "spór o ojca" wypłynął już w trakcie ogólnego konfliktu, więc nie widzę powodu by kogokolwiek tutaj mianować tytułem prowodyra. Za przyczynę nieprzyjemnej wymiany zdań uznano niefortunną wypowiedź kolegi Saiya-jina, który został na swój sposób ostrzeżony i pouczony przez Witka. Panie reagując w taki, a nie inny sposób, więc zachowały się w sposób dorównujący poziomowi niektórych wypowiedzi wspomnianego wyżej kolegi. Mumim z pewnością wiedziała w jakim wymiarze toczy się ostra dyskusja, więc korzystając z "argumentu ojcowskiego" miała jasność, iż współrozmówca wykorzysta to jako pożywkę dla własnych tez... Za swoje reakcje w tej kwestii Saiya także został poniekąd skarcony. Jak powiedziałem, forum to nie pole bitwy i kryminalna inscenizacja... Nie jest to także sąd, gdzie pod uwagę brane są opinie stronniczych świadków. Mam nadzieję, że rozwiałem jakiekolwiek wątpliwości. Zamiast wciąż się nawzajem oskarżać, podajcie sobie ręce i wybaczcie bliźniemu.
Co zaś się tyczy pracy moderacji w tej sprawie... Witek dwukrotnie reagował w trakcie trwania konfliktu, jego wysiłki nie odniosły żadnego skutku, więc twoje zarzuty są bezpodstawne. Problem leży tylko i wyłącznie między osobami zaangażowanymi w spór, które wszelkie brudy piorą na forum publicznym.
Ostatnio zmieniony przez Dzwonsson 2009-02-18, 13:22, w całości zmieniany 1 raz
Swoją drogą już na samym początku wysłałem też PW do Mumin, że mimo, iż się z nią zgadzam i Saiya zaczyna przeginać, to żeby więcej nie wysyłała w jego stronę obraźliwych postów, a jeśli on coś napisze, to po prostu to wyedytuję bądź usunę, jeśli nie pomoże - słowne upomnienie, a potem ostrzeżenie. Oczywiście Mumin się nie zastosowała do moich rad, więc nie zwalajcie później na moderature.
Poza tym, czego Wy (a w szczególności Panie) oczekujecie? Że Saiya dostanie bana czy co? Nie dajcie się zwariować. W samym wątku o tolerancji, co najmniej trzech użytkowników w tym ja (tak, wielki, zły, szowinistyczny i stronniczy moderator) wyraziło dezaprobatę dla działań Saiyi. Saiya grzecznie się wycofał i zaprzestał rozmowy na ten temat, nakierowując go na inny. Byłem mile zaskoczony, ale oczywiście Simi nie zauważyła paru postów kierowanych w stronę Saiyi i musiała dorzucić swoje 3 grosze. Dorzuciła ich nawet z 6, bo po tym, jak Dzwonek uciął temat, oskarżyła go o stronniczość, brak tolerancji i o coś tam jeszcze. Jej post poleciał, a ja całkowicie tą decyzję popieram. Gdyby kłótnia rozgrywała się między dwiema kobietami czy dwoma mężczyznami, sprawa byłaby rozwiązana identycznie i podejrzewam, że nie byłoby żadnych takich problemów. Nie szukajcie dziury w całym, jak to mówią.
W sumie to chodziło mi głównie o post Dzwonssona, wynik jego przemyśleń. Przede wszystkim czas reakcji i sposób, również tyczy się to Vinciego. Albo jest reakcja taka, że post prowokujący niepotrzebne spięcia, a nie wnoszący nic do tematu, zostaje usunięty, albo zostawia sie go i nie czepia nikogo, a już na pewno "pokrzywdzonego", że rozmowa "zeszła na psy". A nie tak, że po wszystkim robi się podsumowanie zysków i strat. Oczywiście nikt tutaj na bana nie zasłużył, nawet na ostrzeżenie słowne. Po prostu rutyna: offtop i do tego prowokujący do karczemnej burdy - out. Nie sądzę, żeby ktos zarzucił cenzurę. Oczywiscie nie ma co przesadzać w drugą stronę i kasować wszelki OT bo to się kończy jeszcze gorzej;)
Może i zbytnio wymądrzam się jako "świeży", ale uwierzcie, na "paru" forach już byłem i naprawdę dużo różnych dyskusji i sposobów postępowania moderatorów (i mi się zdarzało pełnić takie funkcje) widziałem.
Yarpen, ja, uraziłeś moje poczucie estetyki ortograficznej, pisownię pewnych słów trzeba jednak znać;)
Ostatnio zmieniony przez Strider 2009-02-18, 16:34, w całości zmieniany 1 raz
Tyczy się to też całej reszty. Na przyszłość proponuję korzystanie z pewnego ciekawego przycisku - "Zgłoś ten post do administratora i moderatora". Bo NIKT go nie użył.
Poza tym jakie podsumowanie zysków i strat?! To wszystko była prośba o zaprzestanie.
Dzwonsson napisał/a:
Saiya i Mumim dopuścili się szeregu nieprzyjemnych zagrań, fakt...
O to zdanie Wam wszystkim chodzi? Przecież to fakt. Mumin nie pozostawała dłużna Saiyi. Prosiłem Mumin o nieodpowiadanie na różnego typu prowokację z zapowiedzią, że sam się tym zajmę, ale mnie nie posłuchała i to jest dla mnie koniec tematu.
Semaj, co jest nie tak z powyższym postem Witka?
Yarpn, o co chodzi ze zgłaszaniem posta sprzed kilku miesięcy, posta, notabene, dość nieszkodliwego?
kuźwa, kto wpadł na genialny pomysł, by sugerować ludziom zgłaszanie postów przez przycisk?
Jesteśmy na tyle małą "społecznością", że wszelkie problemy powinny być rozwiązywane na drodze dyskusji, an nie, że ktoś coś zgłasza a "aparat władzy" rozstrzyga, czy usunąć czy zostawić... wszyscy jesteśmy myślącymi ludźmi (poza paroma wyjątkami, które zostały przez wszystkich niemal zjeb.ane a przez nas wy.ulubiony), a nasz niebieski kolorek to tylko potencjał, mozliwości moderowania, służące nam wszystkim, ale nie wbrew Wam, nie-niebieskim... tak to widzę...
No ładnie. To nie znaczy, że macie sobie robić jaja. Widzę, że nie zrozumieliście na czym to tak naprawdę polega. Przyznaję się bez bicia, że nie czytam wszystkich postów i tematów, a wciśnięcie takiego przycisku mnie informuje, że coś jest nie tak i tyle. Semaj podłapał i teraz zgłasza co się da. Dzieciak.
Odnośnie prewencji jaką moderatorzy winni według niektórych użytkowników stosować... Kontynuując to co powiedział Witek, moderator nie czyta wszystkich postów, moderator nie zna wszystkich użytkowników po imieniu, moderator nie posiada nadprzyrodzonych mocy, które podpowiadają mu, gdzie regulamin forum został złamany, bądź moralne granice przekroczone, i końcowo, moderator też się myli, też błędnie interpretuje dane treści. Forum można porównać w pewnym stopniu do państwa. Kiedy coś idzie w jakiś sposób nie tak, nie znaczy to, iż zawinił któryś z administratorów, bądź moderatorów, tak samo jak i problemy wewnętrzne państwa nie wynikają jedynie z nieudolności polityków. Jesteśmy naprawdę niewielką grupą osób, jest nas trzech, którzy systematycznie przeglądają forum. Jeżeli komukolwiek z was treść jednego z postów wydaje się nieodpowiednia, obraźliwa bądź niekulturalna, wystarczy wysłać PW, zwrócić nam uwagę gdzie powinniśmy zajrzeć. Każdy jest na swój sposób moderatorem. Zamiast też nas oskarżać o brak reakcji, proponuję zastanowić się nad własną postawą... Nie kieruję tego wszystkich, aczkolwiek osoby, które mam na myśli z pewnością wiedzą o kim mowa. Konflikt może na forum wywołać każdy, my nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. My tylko rozliczany innych użytkowników z ich zachowania, czy będziemy dusić ogień w zarodku czy kiedy wybuchnie ogromna awantura, zależy także od was.
I naprawdę, zakończmy już sprawę kilku nieprzyjemnych wypowiedzi dwóch czy trzech osób.
Ostatnio zmieniony przez Dzwonsson 2009-02-18, 19:49, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum