Morg, nie rób z nas aż tak nieudolnych ludzi. Wiesz, ja rozumiem, że to Twój czas - masz swoich Mystralców, robicie dużo tłumaczeń, dobrze. Znasz o tym moją opinię - ja się cieszę, że wreszcie zagram w mody których nie tłumaczyłem. Chociaż, jeżeli chcesz tą koronę o którą przez jakiś czas (jak kompletny idiota) "biłem się" z Nastianem (bo przyznam, że to była moja motywacja do tłumaczenia ) to ją bierz. Zauważ tylko, że pomimo ładnego tronu nie ma ani dworu ani setek 'poddanych'.
Moim zdaniem reklama powinna się znajdować raczej w Wieży Dyplomatów. Jednak skoro piszemy już o was - to wspomnij, że nikt nie jest bez grzechów. Zaś wasze tłumaczenia nie zawsze tak doskonałe, jak to mówisz. Bo pomimo tej selekcji, czasem te tłumaczenia nadal nie grzeszą finezją. Już nie mówię o błędach, lecz po prostu o tekstach które brzmią ciężko. Taka wiesz, malutka drobinka dziegciu.
Ale nadal odczuwam do was pewną sympatię. Zorganizowana praca, te sprawy. Ja tak nie potrafię.
Jednak nie podoba mi się ta elitaryzacja. Jakiekolwiek elitaryzacje są be. Bo zauważ, że waszych profesjonalnych tłumaczy czasem i ja poprawiałem. Nie chcę tu broń boże ich poniżać. Po prostu przypominam, że tłumaczenie to w 10% znajomość angielskiego, w 20% biegłość w j. polskim a w 70% ciężka praca. I ja, głupi dzieciuch (lat 17, zamiłowania: bezsensowne imprezowanie i jakaś głupia muzyka i niepasowanie do bohemy) którego Morganie jakoś nie lubisz traktować nawet jako tłumacza - jakimś sposobem 'byłem' tłumaczem, podobno całkiem niezłym. Nie przetłumaczyłem moda w tamtym ani w tym tygodniu. Czy jestem już nikim, w waszym post-komunistycznym wyścigu wydajnościowych procentów?
Może trochę zbyt mocno mówię, ale coraz cześciej wpadam na to forum raz na x dni - bo powoli dochodzę do wniosku, że lepiej skoczyć na bulwarek na browarek niż tłumaczyć mody do Infinity. Nie przez to, że ludzie ich nie lubią. Tylko przez to, że muszę się denerwować, angażować w jakieś konflikty, w jakieś personalne potyczki przez internet. To bardzo zabawne.
Jestem tłumaczem który tłumaczy dla przyjemności. Kocham usiąść w nocy z laptopem brata, z gorącą herbą i sto razy poprawiać linijki by brzmiały tak jak tego pragnę. I to jest chyba podstawowa różnica. Wiem, jestem egoistą - bo gówno mnie obchodzi, że zginęło mi tłumaczenie. Jedno z dziesiątek, setek o których nawet nie mówiłem. Nie jestem skrupulatny i mi wypłynęło ostatnio świetne tłumaczenie 30kb brakującego tekstu Solaufeina. Byłem dumny z wierszy.
Jak zwykle się kłócę - bynajmniej nie jest to prywatny atak na twoją osobę czy (...). Podczas rozmów obaj się (chyba) dogadywaliśmy no i wydaje mi się, że pomimo różnych przekonań i odmiennego etosu pracy będziemy zachowywali się jak cywilizowani ludzie.
Jeszcze zastanawia mnie jedna rzecz. Czemu się nami przejmujesz? Bo mamy oficjalny sajt BG2 który (poza layem chyba) jest *wysoce średniacki*? Bo mamy plakietkę miejsca w którym znajdziesz mody w PL? Spokojnie, mamy chujowy ftp od Gram'a z którego nic nie da się ściągnąć. I nie mamy grupy translatorskiej. I nikt nic nie robi. I wogóle jesteśmy niefajni, mamy masę nie-do-pomyślenia offtopu w wykonaniu małoletnich wirtuozów i częściej się tu rozmawia o serialach czy tabace niż o modach.
Morg, może wyluzujmy. Piwa się nie napijemy, bo nie wierzę w BroViaMail, ale po prostu dajmy sobie obaj sianka.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2008-04-12, 07:41, w całości zmieniany 4 razy
Bo mamy oficjalny sajt BG2 który (poza layem chyba) jest do dupy?
Czytam tego posta i czytam, i za cholerę nie mogę wyczuć intencji, czy to prawda, joke, szczerość, złośliwość, za dużo %, czy to ja już zaspany jestem. Sprawdzę może jutro.
_________________
Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Jak na razie strona technicznie leży i kwiczy. Większość rzeczy BG-owatych jest jeszcze z przeklętego BP. Oczywiście, dużo włożono ("włożyliśmy"?) w to pracy, jednak nadal daleko temu do supersajtu o BG.
Zresztą, może zbyt twarde słowo. ;]
Oj tam oj tam
Pomysł mi się podoba. Ja sama noszę się od dłuższego czasu z przetłumaczeniem Kelseya - mam jakiś szczególny sentyment ;P
Tymczasem nie mogę się dostać na WR
_________________ - Ale przecież jesteśmy uniwersytetem! Musimy mieć bibliotekę! - oświadczył Ridcully. - Jakimi ludźmi byśmy byli, gdybyśmy nie chodzili do biblioteki?
- Studentami - odparł smętnie pierwszy prymus.
Kasikaro, mam gdzieś 70% Kelseya dla Cieni Amn przetłumaczone, tyle, że kumpel próbuje je właśnie odzyskać z mojego starego HDD. Hm. Nadzieja w jego (IMO zaufanych) rękach - bo już sprawił, że dysk zamiast brzęczeć odpala się i kręcą się talerze. Super.
I oczywiście pojawia się motyw moich niedokończonych tłumaczeń. Po prostu... no... nie lubię tego robić. Trochę jak kapryśny dzieciak, który wyjada co najlepsze z ciasta zostawiając sporo resztek. No cóż, tak robię kiedy mi za to nie płacą.
Jak płacą nie można sobie pozwolić na nieprofesjonalizm, i wtedy zadanie kończę w 100%.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2008-04-12, 13:36, w całości zmieniany 1 raz
Yarpen, masz swoje zdanie o stronie. Ok. Nie ważne jakie. Mam jednak wrażenie, że raz reklamujesz WR jako swój domowy sajt, innym razem jakbyś się do WR nie przyznawał, niekiedy zachęcasz jednak z radością do odwiedzenia, w końcu dużo modów PL (w tym twoje dzieła), po czym nagle stwierdzasz, że jest do dupy. Co jest ja się pytam? I to na własnym podwórku jako redaktor. To może czas zacząć działać, a nie biadolić?
Edit:
Hmm, nie doczytałem. O techniczną część masz rację, ale co zrobić...
_________________
Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Ostatnio zmieniony przez Albatros 2008-04-12, 22:08, w całości zmieniany 1 raz
Alb, mimo, że jak na razie WR jest średnio-słaba, nadal się do niej przyznaję. Raczej szczurem który ucieka z łajby w gorszych chwilach nie jestem. Ale potrafię mówić, że to co robię (a raczej to przy czym współpracuję) jest takie jakie jest, a nie ciągle śpiewać hymny ku czci Nas bo My jesteśmy Super a inni to Nic. ;] Patrząc obiektywnie, to dopiero faza rozwojowa.
A czy WR to mój domowy sajt? Kiedyś po części był, bo to było pierwsze sensowne miejsce gdzie mogłem dać te tłumaczenia, od których puchł mi dysk twardy (bo było tak, że 15 pierwszych tłumaczeń powstało spory czas przed ich wypuszczeniem w sieci - poniewierały się na dysku...).
Ja z wami będę chętnie współpracował, na ile czas i zasoby pozwolą - więc don't worry be pijak .
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2008-04-13, 08:26, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum