Witam wszystkich! Mam pytanie. Czy ktos z was gral w dodatki do Fallouta?
Przeszedlem juz podstawowa wersje gry jednakze nie mnialem okazji zagrac w dodatki. Nie widzialem nigdzie zadnych screenow z dodatkow i nie wiem jak wygladaja.
Moze mi ktos opisac jak wzgladaja i jaka maja faule??
To ja, szczesliwy posiadacz GOTY, postaram sie pokrotce odpowiedziec na powyzsze pytanie, choc juz sporo po czasie.
Ogolnie dodatki daja troche radosci acz moim zdaniem nie wykorzystano wogole ich potencjalu.
Po koleji:
Operacja Archonage -sam pomysl na dodatek w moim mniemaniu rewelacyjny ale ... jak zwykle wykonanie. Mysle ze gdyby nie ta darmowa amunicja i leczenie to byloby calkiem niezle.
Niechce spoilerowac zreszta na jakies niespodzianki w fabule nie ma co liczyc ale na pewne smaczki jak najbardziej. Mi sprawilo sporo radosci myszkowanie po wszelkich mozliwych zakamrkach (za wiele ich nie ma).
Klimat 5, gameplay +3, trudnosc +1.
(mozna przechodzic zaraz po wyjsciu z krypty acz nagroda zepsuje nam klimat dalszej walki o przezycie).
Ogolnie -4.
The Pitt -wybaczcie ale dziora nijak mi nie pasuje. I znow pomysl bardzo ciekawy, wyglad lokacji bardzo klimatyczny a wykonanie ... takie ze az chce sie wyc. Jeszcze pierwsza godzina rozgrywki gdy nie mamy starego uposazenia jest ciekawa, wtedy naprawde trzeba walczyc o przezycie ale gdy juz nam sie wydaje ze dodatek sie rozkreca to .... okazuje sie ze to koniec (powaznie, chce sie wyc, z rozpaczy ).
Klimat -5, gameplay (-5 za 1 godzine) -3 za calosc, trudnosc 3+
Ogolnie 3+
Broken Steel -jak dla mnie bezsensowny dodatek jedynym jego atutem sa dodatkowe perki i zwiekszenie limitu poziomu do 30 (pewnie i tak kazdy szperacz zdejmuje sobie blokade). Generalnie przez cala gre cos sie robi, gdzies sie idzie ale w zasadzie ani nas to grzeje ani ziebi a dodatkowe bronie naprawde do szczescia sa nam nie potrzebne. Niby zakonczenie daje nam 2 diametralnie rozbierzne mozliwosci wyboru ale nawet to jakos nas szczegolnei nie cieszy. Moim zdaniem juz mini quest ze straznikami w hotelu (F3) bardziej mi sie podobal. Coz kwestia gustu.
Klimat +2, gameplay -3, trudnosc -4
Ogolnie dramat -3 niech bedzie za skrybe Bigsley'q (chyba jedynie dialog z nim daje nam powod aby zagrac w ten dodatek ).
Poin Lookout -no i wkoncu doszlismy do mojego faworyta Naprawde rewelacyjny DLC praktycznie od poczatku do konca. W zasadzie nie ma jednego questu tylko zbior kilku czasem sie przeplatajacych zadan. Miejscowka rewelacyjna, klimat lekko horrorowaty, napoczatku naprawde niewiadomo ocb nie wieje pretensjonalnoscia i wszystko doprawione szczypta humoru. Zadanie z zarodnikami chyba najlepsze z calej gry wogole Nawiazania do Lost'ow itp. itd. Dla mnie bomba.
Klimat 5, gameplay 5, trudnosc 5
Ogolnie moze nie 6 jednak zawsze czegos nam tam bedzie brakowac ale mocne 5 moge dac.
(wiem wiem nie jest to klimat starych falloutow co nie przeszkadzalo dobrze mi sie bawic przy tym dodatku)
Statek Zeta -coz niechce mi sie nic pisac na tem temat, wszystko byloby dobrze gdyby w trakcie exploracji nie trzeba by strzelac do wszystkiego co sie ruszac i targac ze soba tony kosmicznego zlomu, znacznie lepszego niz ten co mamy na ziemi (jak by jeden blaster nie mogl wystarczyc).
Zwiedzanie terenu labolatorium nawet mnie troche wciagnelo i przyznam ta exploracja miala swoj klimat gdyby tylko ... nie trzeba by strzelac do wszystkiego co sie ruszac i targac ze soba tony kosmicznego zlomu...
Klimat +3, gameplay -3, trudnosc +3.
Ogolnie po godzienie dopada nas znudzenie a po 3 kolejnych frustracjach (ja chce moje kochane Stoleczne Pustkowia)!! -> 3
Wniosek: jak kogos F3 cieszylo to moim zdaniem warto pograc, jak kogos F3 nie cieszylo to tym bardziej nie warto
PS. Jak ktos zauwazyl slowo klimat dosc mocno jest przeze mnie naduzywane, ale niestety tworcy powyzszych DLC w moim ogolnym odczuciu, potrafili jedynie stworzyc klimatyczne ramy dodatkow ale w trakcie produkcji zabraklo inwencji zeby to pociagnac w jakims sensownym kierunku.
_________________ sru
Ostatnio zmieniony przez nowyU 2010-12-21, 09:13, w całości zmieniany 5 razy
nowyU podpisuje sie prawie pod wszystkim co napisales, jednak jak zawsze mam swoje "ale"
Operacja Archonage - badziew, zrobili w nim z F3 totalnego 'shotera' (nie trawie takich gier). sam pomysl na DLC tez moim zdanie badziewny, a nagrody totalnie przegiete.
The Pitt - pomysl genialny (na mysl przychodzi mi Kopula z MadMaxa), wykonanie jednak srednie. DLC z olbrzymim potencjalem wykorzystanym jedynie w malym procencie. itemy 'totalniej' przegiete niz przy OA, ale i tak stawiam to DLC na drugim miejscu, zaraz za:
Poin Lookout - pomysl swietny, wykonanie bardzo dobre, itemy najbardziej chyba zbalansowane. ogolnie do F3 (jak i innych czescie Fallouta) mi nie pasuje klimatycznie, ale jest w porzadku (moze F4 osadzic w takich okolicach? zamiast ruin metropolii, bagna poludnia stanow i mniejsze miasta).
Broken Steel i Statek Zeta - odpuszcze komentarz, powiem tylko jedno: "dno i dwa metry mulu" jak mawial moj matematyk z liceum.
widac wiec, ze jedynie na temat jednego DLC mamy rozne zdanie (chociaz nie do konca, tobie tez nie odpowiadaly rozwiazania z shoterow) sadze tez, ze podobne odczucia ma wieksza czesc graczy dla ktorych klimat gry ma wieksze znaczenie niz "wyczesana grafa" i "zajefajna rozwalka".
Co do O:A to powiem ze pomysl powrotu do czasu z przed Wielkiej Wojny wywolal we mnie pewna nostalgie. Powiew gorskiego wiatru, niebieskie niebo, zimowa aura, do tego poczatkowo czuje sie jak bohater "Dzial Nawarony" albo "Tylko dla orlow" to wszystko spowodowalo ze udzielil mi sie klimat tamtych dni. Gdyby jeszcze do tego trudnosc byla duzo wyzsza zamiast duzo nizszej (pomijajac bez sensowna walke z chinskim oficerem gdzie w goscia bez armoru trza wpakowac tone amunicji) to nieskonczyloby sie na bezsensownej strzelaninie (choc snajpa troche to ratuje) a na ciezkiej przeprawie gdzie w koncu kazdy steelboy jest na wage zlota.
A tak skonczylo sie na podziwianiu widokow i topornej strzelaninie dla rozerwania spietych nerwow po pracy.
Dla jasnosci: -nie mam nic przeciwko strzelanie w F3, kalach czy infiltrator naprawde maja swoj klimat i fajnie jest wyskoczyc z czyms takim na kilku mutkow i ich shedowac z okrzykiem "Geronimo!!!" ale pod warunkiem, ze jest to poprzedzone kilkoma godzinami ciulania amunicji i Medixow na taki jeden wypad. A jak mamy wszystko pod nosem praktycznie za darmo to sie to niestety robi nudne na dluzsza mete i tylko o to mi sie rozchodzi.
_________________ sru
Ostatnio zmieniony przez nowyU 2010-12-23, 08:37, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum