Ankieta jest ogólnie o NPC występujących w DA Postaci jest trochę, jedne wzbudziły we mnie pozytywne emocje, inne zaś sprawiły, że nóż mi się w kieszeni otwierał. Osobiście wyłoniłam trzy osobniki z postaci przyłączalnych, moich ulubieńców, co się ze mną panoszyli.
Zevran - przede wszystkim za charakter, sam romans może nie porwał mnie, podobnie zresztą jak wygląd postaci, jednak jego podejście do życia, jak i bantery z innymi członkami w drużynie sprawiły, że będzie stałym kompanem mojej postaci.
Wynne - chociaż staruszka, to zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Smakosz dobrego alkoholu, poczciwa magini, która potrafi przeprosić i przyznać się do błędu. Taka miła babcia, mająca genialne rozmowy z Alistairem, jak i Zevranem.
Mabari - świetne rzeczy wykopywał
_________________ Cranberries - Zombie
Ostatnio zmieniony przez Serafin 2009-12-16, 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Alistair – Uwielbiam tego dwudziestoparoletniego prawiczka za całokształt , bo jest słodziaśny i taki niewinny ...czy wspomniałam że jest słodziaśny. Lubię w nim chyba wszystko
Zevran – Tu mam dość mieszane uczucia ...zawsze go taszczę ze sobą i ogólnie jest mi niezbędny do szczęścia , ale i tak uważam że jest najmniej dopracowany i najbardziej nielogicznie skonstruowany ze wszystkich NPC a sposób w jaki go „werbujemy”... masakra
Loghain- Zazwyczaj go nie biorę do drużyny (bo za bardzo lubię Alistaira) ale i tak uważam że to jeden z najseksowniejszy tych złych i mrocznych (szkoda że jest taki stary )
Loghain - przeczytałam książkę przed grą, co sprawiło, że z wywaleniem Alistaira nawet się nie wahałam. Nie, żebym nie lubiła AListaira, ale nie jest jednym z moich ulubieńców.
Zevran - gość mnie śmieszy i tyle. Poza tym romans na pewno lepszy od Alistaira, a jego dialgoi z Oghrenem to po protu arcydzieło
Mabari - czyli Pikuś (dla Was PAN Pikuś ) jezt po prostu moim kochanym psiakiem
ALe poważnie, tylko trzy opcje? Nie dało się choć jedną więcej?
Ostatnio zmieniony przez teneery 2009-12-16, 16:56, w całości zmieniany 2 razy
Wychodzi na to, że w żeńskiej części Tawerny prym wiedzie heterek ze skłonnościami do homikowania. Ma to jakiś podtekst? Ja niechcący odpaliłem romans z tym Zevranem (i nawet mi dało achika), ale po obejrzeniu fragmentu scenki nie zjadłem obiadu a na kolację sucharek z wodą święconą.
Nie wiem czy to kwestia beznadziejnego dubbingu, ale dla mnie Zevran jest nie do przełknięcia.
Wychodzi na to, że w żeńskiej części Tawerny prym wiedzie heterek ze skłonnościami do homikowania. Ma to jakiś podtekst? Ja niechcący odpaliłem romans z tym Zevranem (i nawet mi dało achika), ale po obejrzeniu fragmentu scenki nie zjadłem obiadu a na kolację sucharek z wodą święconą.
Nie wiem czy to kwestia beznadziejnego dubbingu, ale dla mnie Zevran jest nie do przełknięcia.
Aurel, mam rozumieć, że masz polską wersję? Ja jednak połasiłam się na angielską i wg mnie jest o niebo lepiej, bo słyszałam już dubbing np. Zevcia. Syf i koniec, w wersji oryginalnej, gdzie ma akcent rosyjski... od razu sympatyczniej. W dodatku by go docenić, bierz go ze sobą dla banterów z innymi postaciami - naprawdę zmienia się o nim zdanie
Grałem w angielską za pierwszym podejściem, ale za dużo rzeczy mnie rozprasza i mi trochę przeszkadza wersja angielska, mając polską mogę w czasie scenek pójść zrobić kawę albo... no, nie muszę siedzieć i się skupiać. W każdym razie wasze zainteresowanie heteroskami nie ma z tym nic wspólnego.
Grałem w angielską za pierwszym podejściem, ale za dużo rzeczy mnie rozprasza i mi trochę przeszkadza wersja angielska, mając polską mogę w czasie scenek pójść zrobić kawę albo... no, nie muszę siedzieć i się skupiać. W każdym razie wasze zainteresowanie heteroskami nie ma z tym nic wspólnego.
Można wrzucić polskie napisy zamiast angielskich. I po ptokach.
Btw wyciosany charakter Alistaira i Leliany nadzwyczaj przypadł mi do gustu. W sumie oprócz Morrigan i Stena jakoś wszyscy mi się spodobali... w sumie Sten nie jest zły, takie podejście Qunari, co nie zmienia faktu, że mógłby się nieco uspołecznić. W klatce siedział, mógł znajomości poszerzyć swoje.
Przy tej wielkości napisach to mordęga. Znam angielski dobrze, ale jakoś, pomimo tej ogólnej beznadziei gram w full PL.
Morrigan to żywa kopia Viconii. Dla mnie (i pewnie wiekszości) to mega klimatyczna postać, a komentarze, szczególnie do dobrych uczynków ma debeściarskie. Leliana to mega słodka idiotka, ta opowieść o CIA w jej wykonaniu brzmi niewiarygodnie tak po polsku jak po angielsku.
Ostatnio zmieniony przez Aurelinus 2009-12-18, 10:34, w całości zmieniany 1 raz
ALe poważnie, tylko trzy opcje? Nie dało się choć jedną więcej?
Dało się, ale nie ma ogromu postaci przyłączalnych, więc dałam tylko 3 opcje
Niby tak, ale kwestia osób o świetnym charakterze a kwestia postaci uzupełniających nam silną drużynę są zgoła różne
Aurelinus napisał/a:
Wychodzi na to, że w żeńskiej części Tawerny prym wiedzie heterek ze skłonnościami do homikowania. Ma to jakiś podtekst?
Nie, nie ma. Kiedy gra się kobietą Zevran w magiczny sposób zainteresowany jest strażniczką, nie strażnikiem - i to ma nam przeszkadzać?
Aurelinus napisał/a:
Ja niechcący odpaliłem romans z tym Zevranem (i nawet mi dało achika), ale po obejrzeniu fragmentu scenki nie zjadłem obiadu a na kolację sucharek z wodą święconą.
Nie wiem czy to kwestia beznadziejnego dubbingu, ale dla mnie Zevran jest nie do przełknięcia.
Niechcący? To znaczy przypadkiem go zaprosiłeś do namiotu?
Przy tej wielkości napisach to mordęga. Znam angielski dobrze, ale jakoś, pomimo tej ogólnej beznadziei gram w full PL.
Najpierw grałam w full angielską wersję, ale fakt, czasami była to makabra, chociaż... nie jest tak źle a że gram na lapcu, to jakoś mi te napisy jednak nie przeszkadzają, pewnie kwestia rozdzielczości itp.
A wracając do meritum całego tematu:
Aurelinus napisał/a:
Morrigan to żywa kopia Viconii. Dla mnie (i pewnie wiekszości) to mega klimatyczna postać, a komentarze, szczególnie do dobrych uczynków ma debeściarskie. Leliana to mega słodka idiotka, ta opowieść o CIA w jej wykonaniu brzmi niewiarygodnie tak po polsku jak po angielsku.
Viconię lubiłam, a Morrigan... jednak nie mogę się do niej przekonać A miałeś w party wyciosaną Lelianę? Przestaje wtedy pierdzielić o tym zakonie i staje się w pełni bardką... w wersji zabójca
Cały czas śmigam w zestawie Leliana, Morka, i Alek, Chyba chodzi o to, że lubię jak się baby o mnie kłócą... A ten Zevran to tak z głupia frant, nic mu nie obiecywałem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum