Romantic Encounters to obszerny dodatek do Baldur's Gate 2: Cienie Amnu z rozszerzeniem Tron Bhaala wprowadzający do gry możliwość flirtowania z wieloma obecnymi już w grze postaciami (Aran Linval, Bodhi, Ribald, Edwin, Cernd, Haer'Dalis) jak i zupełnie nowymi, wprowadzonymi przez mod (nimfa porywająca nas w morskie głębiny, dziewka służebna w Twierdzy De'Arnise).
Komponenty moda podzielono na dwa rodzaje: teen content (od lat 13) oraz adult content (od lat 18), i wbrew temu co podpowiada nam intuicja - ten pierwszy reprezentuje sobą znacznie lepszą jakość. Winą tego jest to, że szczegółowe i bardzo soczyste opisy odbywanych przez główną postać stosunków seksualnych nie przystają do nieco baśniowego klimatu BG2 - poza tym zaś jest to dość trudny temat do realizacji dla pisarza. Stąd też projekt nastawiony jest na tłumaczenie zawartości przeznaczonej dla młodzieży.
Projektem docelowym nie jest przetłumaczenie całego dodatku, lecz najciekawszych jego elementów. Za zgodą autorów kompilacji wydana będzie specjalna polska edycja "Romantycznych Spotkań" czy "Bliższych Spotkań" - jakkolwiek miałaby brzmieć polska wersja tytułu dodatku. Jest to też pierwsza rzecz, którą zajmie się panel translatorski Wieży Ramazitha pojawiający się właśnie w nowej postaci, korzystając po części z modelu zaprezentowanego przez (...) - wolne rozdysponowanie plików każdemu, kto jest chętny do tłumaczenia. Sprzyja temu rozmaitość rozmiarów plików - w projekcie znaleźć można dialogi mające po 2kb jak i takie mające 50kb.
W tym temacie możecie dyskutować na temat modyfikacji Romantic Encounters, na temat tego, które komponenty powinne być przetłumaczone a które waszym zdaniem nie reprezentują odpowiedniej jakości.
Zapraszam do współpracy,
Dawid "Yarpen" Gniłka
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2009-06-25, 11:31, w całości zmieniany 2 razy
Będą Ciociu Jenny, zamierzam jednak rozkręcić większą dyskusję na ten temat. Być może dałoby się je nieco wygładzić - pewne części scen przecież mogą nawet pasować, chodzi najbardziej o wycięcie rzeczy w stylu "a wiendz wbiarz wniom swom sielskom dzide!" Szczególnie sytuacje związane z opisami czynności wykonywanych phallusem są w tym modzie komiczne
To zależy od tego, czego oczekujemy od takiego dodatku. Jest w tej chwili moda na wypychanie gier seksem i przemocą (nie wiem dlaczego te dwa zawsze idą w parze, ale tak jest. szkoda), co uważa się za "poważniejsze" i "bardziej dorosłe". Myślę, że głównie taką funkcję miały spełniać w modzie RE 18+ ; to oraz dać autorom możliwość wypróbowania/wyżycia się w pisaniu tekstów 18+. Czy chcemy podniecać się, grając w BG? W końcu jesteśmy też graczami, czyli potencjalnym odbiorcą własnej pracy. Możemy spokojnie sami sobie odpowiedzieć, i według tego postępować.
Moim zdaniem, ingerencja w tekst w takim przypadku będzie, i musi być, spora. Chociażby dlatego, że język polski zupełnie inaczej opisuje czynności seksualne (jeśli w ogóle), a zatem odbiorca inaczej na nie reaguje. Weźmy konkretny przykład z RE (Ktośtam, the pleasure slave in Ust Natha):
"His hand travels further down, and swiftly finds the seat of your desire"
Ten "seat of desire" to jeden z zewnętrznych organów płciowych żeńskich, którego nazwy nigdy nie lubiłam. I co z nim zrobimy?
"odnajdując siedlisko twojej żądzy" - dosłownie i kretyńsko.
""trafiając w sedno twoich pragnień" - już pewna interpretacja, zakładam, że PC chciała w tym momencie być dotknięta właśnie tam, itd. I co z tego? Dalej brzmi to jak coś czytanego u kosmetyczki, od czego mają dostawać wypieków archetypiczne "ciotki i stryjenki". A to dlatego, że angielski jest przyzwyczajony do tego typu metafor. Tak się to po prostu opisuje, i ten 'seat of desire' jest dla odbiorcy anglojęzycznego normalny.
Niestety w polskim mamy do wyboru głównie wulgarność lub medycynę, i to właściwie całkiem dobry powód, by to poprzekładać - w końcu alternatywa dla tychże gdzieś musi zacząć się wykształcać.
Cóż moim skromnym, wyważonym i jeszcze jakimś tam zdaniem powinniśmy przełożyć całość, nie ma sensu bawić się w cenzorów. Z drugiej strony zgadzam się z Cykutą przewalenie tekstu słowo w słowo na polski mija się z celem ( głównie z powodu użytego tam slangu, a także jak wiadomo nie wszystko da się przerzucić na nasz bez przebudowy zdań)
Generalnie jeżeli mamy już się za to zabrać proponuje, aby podjęły się tego osoby z wyczuciem estetyki, bo zrobienie z tego scenopisu scheisse video będzie raczej mało interesujące, co nie znaczy że mamy unikać wulgaryzmów, trzeba ich po prostu umiejętnie używać. Zresztą pod tym względem oryginalny Baldur jest dla mnie zbyt cukierkowy:)
przewalenie tekstu słowo w słowo na polski mija się z celem ( głównie z powodu użytego tam slangu, a także jak wiadomo nie wszystko da się przerzucić na nasz bez przebudowy zdań)
Przewalenie tekstu słowo w słowo zawsze mija się z celem, wszystko jedno czy masz slang czy nie masz. To samo tyczy się nie przebudowywania zdań. Tłumaczymy na język polski, co oznacza między innymi użycie składni polskiej, a nie angielskiej.
Jeśli ktoś uważa, że to co napisałam, to zbędny truizm, niech poczyta Solaufeina PL
pieszczoch napisał/a:
co nie znaczy że mamy unikać wulgaryzmów, trzeba ich po prostu umiejętnie używać. Zresztą pod tym względem oryginalny Baldur jest dla mnie zbyt cukierkowy:)
Teksty z RE oznaczone 18+ nie zawierają prawie żadnych wulgaryzmów, a my nie możemy ich wprowadzić tylko dlatego, że mamy ułomne słownictowo dotyczące seksu. Problem wynika z rozbieżności systemów językowych, nie z pruderii i 'cenzury' tłumacza.
Istota problemu z przetłumaczeniem tego na nasz język tkwi w tym że dla większości przeciętnych kowalskich sama rozmowa o seksie jest wulgarna, w Tym wypadku same wypowiedzi w kierunku jednego z kochanków nie stanowią problemu, chodzi tylko i wyłącznie o język jakiego należy użyć aby oddać to co ma zobaczyć nasza wyobraźnia a to może być już pewnym problemem, jeżeli chodzi o to czy takie coś jest możliwe przykładem może być tłumaczenie scen erotycznych z serii Kroniki DIUNY Franka Herberta, najpierw w moje ręce wpadły tomy w języku angielskim kilka miesięcy temu nabyłem owe książki w naszym języku i przyznam że wyszło to całkiem nieźle
No ale uciekłem od tematu wulgarności, jeżeli przyjrzeć się Chanelle's Gifts, a w szczególności Storms and Lightning to raczej ciężko będzie to przełożyć na nasze nie używając słów, uważanych z wulgarne (nie mam na myśli k... i h..) No ale zobaczymy jak to będzie Z reszta nie uwiężę Cykuto że nie używasz takiego słownictwa przy swoim w partnerze w omawianych przez nas sytuacjach, bez urazy i podtekstu nie mam zamiaru Cię obrażać
Nie czuję się obrażona. Masz rację, że "sama rozmowa o seksie" itd, ale sądzę, że jak ktoś z własnej woli instaluje takiego moda, ten problem odpada. Zresztą słowa 'sutek' na przykład za wulgarne nie uważam .
Gorzej z takimi harlequinowskimi metaforami, bo te rzeczy są odbierane zupełnie inaczej przez różnojęzycznych ludzi - np. mój znajomy z niemiec powiedział mi kiedyś, że polskie słowo "okno" brzmi bardzo ekscytująco. Nie wiedział, co to znaczy, mówił tylko o warstwie dźwiękowej. We mnie z kolei sformułowanie "you swiftly claim your prize" jako określenie momentu "zespolenia" nie budzi nic, jest mi zupełnie obojętne.
Przy moim partnerze w omawianych sytuacjach mam w zwyczaju używać tylko jednego słowa. "Jeszcze"
(kurcze, żebym bana nie dostała )
"Pancz za panczem" - by Cykuta, czyli system eliminacji "blueballed guys"!
Harlekinowskie metafory to rzecz, którą da się przekształcić w coś sensownego - co pasować będzie do klimatu Baldur's Gate, przynajmniej mi się tak zawsze wydawało. Moim zdaniem wrogiem numer jeden są nadal zbyt biologiczno-szczegółowe opisy. Chyba, że ktoś znajdzie niewulgarne, nieśmieszne, nie-brzmiące-jak-z-prosektorium określenie męskiego członka.
Jeśli chodzi o taką, nie inną specyfikę języka, wynika ona głównie z tego, że nasz naród nigdy nie lubił otwarcie rozmawiać na temat takich rzeczy jak seksualność - oczywiście w tych czasach powoli się to zmienia i być może jeśli nie będziemy jedli dużo golonki doczekamy się nowoczesnych wyrażeń mających w sposób lekki i przyjemny opisywać szerokopojętą warstwę erotyczną życia ludzkiego. Anglikom przychodzi to bez problemu - wystarczy spojrzeć na ich kobiety by dowiedzieć się, czemu wolą opisy. Żyjemy jednak w takich nie innych realiach, stąd też traktując przekład poważnie, powinniśmy wyeliminować momenty mogące w odbiorcach dojrzałych i przygotowanych na tego typu doznania estetyczne budzić niesmak/litość. Bo owszem, czytając niektóre twory panny Kulyok, która chociaż jest dobrą writerką to jednak... ciężko nie poczuć współczucia dla sfrustrowanej seksualnie pani. Nie mamy jej adresu - nikt jej nie uratuje. Za to Romantic Encounters może się uda. Proponowałbym rzucić na stół jeden z tych bardziej "apetycznych" komponentów i w wspólnym gronie go pomacać, pokrajać i poprawić.
OK, widzę, że miałem koncepcję dość podobną do Yarpenowskiej. Jak najbardziej za pomysłem, obgadamy, "pokrajamy, poprawimy" i może wyłoni się jakaś spójna koncepcja w którą stronę ma to pójść.
Padło kilka bardzo fajnych argumentów, na szczęście wszystkie są za
Yarpen napisał/a:
Harlekinowskie metafory to rzecz, którą da się przekształcić w coś sensownego - co pasować będzie do klimatu Baldur's Gate, przynajmniej mi się tak zawsze wydawało. Moim zdaniem wrogiem numer jeden są nadal zbyt biologiczno-szczegółowe opisy. Chyba, że ktoś znajdzie niewulgarne, nieśmieszne, nie-brzmiące-jak-z-prosektorium określenie męskiego członka.
Może nie popisze się tu znajomością materiału RE +18, minęło już troszkę czasu, wybaczcie...ale w większości i tak pada słowo "manhood", które bajecznie przekłada się na "męskość" (co pasuje do większości przypadków, w końcu każdy wie co by znaczyło złapanie za ową męskość), ewentualnie zamienne na "przyrodzenie"? Co do tego drugiego nie byłabym jednak pewna, bo jakoś mi tak gramatycznie i romantycznie nie pasuje do kontekstu.
Co innego powiedzieć "ten to ma [żelazne] przyrodzenie", a co innego użyć tego słowa w opisie erotycznym.
_________________ Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum