Pindzol. Nie-śmieszne. Ee...
Jakoś nie potrafię ułożyć zdania zawierającego obydwa te elementy. A "ptaszek" nie brzmi jak zapowiedź dobrej zabawy . "Męskość" jest ok, myślę że zda egzamin w sytuacjach, gdzie 'słowo' pada. Gorzej jeśli mamy coś w stylu :
"you work your hands and mouth over the length of him."
Uroczo konkretne i niekonkretne zarazem. 'Słowo' nie pada, a jednak mamy opis konkretnej czynności wykonywanej przez panią na konkretnej części Nie muszę chyba dodawać, że tępa wymiana słów angielskich na polskie nie wchodzi w grę.
(Mam nadzieję że nikt nie zauważy czym się zajmuję w czasie pracy )
Nie muszę chyba dodawać, że tępa wymiana słów angielskich na polskie nie wchodzi w grę.
Ja tu co prawda tylko sprzątam i nie znam kontekstu, ale czemu nie? "Pracujesz (hm, a może "obejmujesz"?) dłońmi i ustami na całej jego długości" - wiadomo o co chodzi, wymowę ma podobną, jakoś nie widzę w tym konkretnym przypadku problemu.
Ptaszek i pindol podchodzą pod kategorię "śmieszne". Chyba od męskości nic lepszego się nie wymyśli (hm, a może harlekinowska "lanca" lub "włócznia"? ), poza tym będzie się stosować, zależnie od kontekstu, różne "całe długości" itp.
Kiedy właśnie adult content RE jak najbardziej JEST górnolotny i nadęty. Temu między innymi miał służyć w/w przykład.
To nie są igraszki, to jest, do cholery, "unosisz się nad nim niczym kocica skacząca na zdobycz i szybkim ruchem obejmujesz we władanie jego broń miłosną" (Renal Bloodscalp).
Może się zapoznajcie po prostu z tymi tekstami, zwłaszcza jak mamy dyskutować
A może w poszukiwaniu inspiracji ku klasykom sięgnąć? Polecam wydany w 2006 zbiór o całkiem obfitych kształtach (ok. 300 str.), zatytułowany "Sztuka obłapiania. Polski wiersz erotyczny".
Zabrałem się za ponowne tłumaczenie komponentu pozwalającego na bliższy kontakt z Bodhi. Podrzucam próbkę "ostrych fragmentów" - wydaje mi się, że w przypadku tego komponentu tekst jest jak najbardziej w porządku, jest namiętność a nie ma śmieszności. W przypadku np. Ady jest gorzej. Ale jak rzekłem, daję na spróbowanie.
Dla formalności, tak poniższy tekst jest uznawany za tekst przeznaczony dla osób dorosłych . Jeśli nie masz jeszcze 18 lat, natychmiast odłącz się od internetu, telewizji, prasy, książek. Bo to wszystko zboczone. Na mszę byś poszedł.
Cytat:
@29 = ~Chodź za mną.~
@30 = ~(Bez żadnego ostrzeżenia w momencie w którym Bodhi przywiera do ciebie, znaczy twoje plecy swymi długimi, ostrymi paznokciami.)~ [BODHIX06]
@31 = ~(Mimo, że jej skóra jest chłodna zaś rytm bicia serca wolniejszy, jej ruchy sa na tyle szybkie, że ciężko ci za nią nadążyć. Jednak nie daje ci ona ani chwili zastanowienia, gdyż jej usta poszukują twoich z niemal zwierzęcą żądzą, zaś jej długie, blade nogi obejmują twoje biodra.)~
@32 = ~(Wystarczy jeden szybki, precyzyjny ruch i czarna szata Bodhi osuwa się po jej mlecznobiałym ciele. Chwilę później ty także jesteś nagi. Jej dłonie z pożądaniem wędrują po twoim torsie, jej stopy osuwają się po twoich nogach. Kolejny raz jej pocałunek wysysa energię życiową z twoich ust.)~
@33 = ~(Po chwili wciąga cię do swojego leża z taką gwałtownością, że twoja głowa uderza o wieko trumny. Przez chwilę pozwala na to byś mógł podziwiać jej doskonałe ciało stworzonej do zabijania Bogini Śmierci.)~
@34 = ~(Wasze ciała łączy lodowata pasja, zaś jakiekolwiek przyczyny zaginęły wśród wodospadu doznań w chwili w której jej oddech pali twoją skórę, tobie zaś coraz cieżej nabrać kolejnego haustu powietrza.)~
@35 = ~(W chwili w której czcisz swoją krwawą boginię, jej oczy poszerzają się - dzięki czemu możesz dostrzec jarzące się w nich ogniki. Pokrywa trumny skrzypi nad tobą, lecz dźwięk ten zagłuszony jest jej jękami rozkoszy, które wraz z wzrostem waszej pasji stają się coraz głośniejsze do momentu w którym wasze głosy odbijają się echem od ścian komnaty.)~
@36 = ~(Jej paznokcie znów wbijają się w twoje plecy do momentu w której jej oczy zrównały się z twoimi i odczuwasz jej mrożący i palący jednocześnie oddech na karku.)~
@37 = ~(Twoje ruchy stają się coraz szybsze. Bodhi już dawno straciła głowe krzycząc i jęcząc bez opamiętania, ty zaś czujesz, że sięgasz ku szczytom.)~
@38 = ~(Bodhi pieści ustami wiatr wymawiając twe imię niemal z czułością. W chwili w której wbija wzrok w twoją szyję, wiesz czego od ciebie chce.)~
@39 = ~(Przybliż się do niej tak, by ustami mogła sięgnąć twojej szyji.)~
@40 = ~Błagam, zrób to!~
@41 = ~Nie waż się!~
@42 = ~(Oderwij się i wyskocz z trumny.)~
@43 = ~(W momencie w którym chylisz się ku Bodhi utrzymując ten sam szaleńczy rytm, w jej ustach błyskają mlecznobiałe, ostre kły.)~
@44 = ~(Jej ciało odpowiada tym samym, pierwotnym rytmem by w końcu wasze ciała się zjednoczyły tak, że nie można już was rozdzielić - ty zaś osiągasz sam szczyt.)~
@45 = ~(Jej ostatni pocałunek jest słony i pachnie krwią. Lecz nic na tym świecie nie mogłoby was teraz rozdzielić.)~
@46 = ~(W końcu wasze usta rozstaja się. Bodhi posyła ci długie, pełne uznania spojrzenie.)~
@47 = ~(Widzisz teraz krople krwi spływające po jej szyji i piersiach. Chociaż jej idealnie wyrzeźbione ciało poraża swoim chłodem, w głębi oczu dostrzegasz płomień szaleństwa i namiętności.)~
@34 = ~(Wasze ciała łączy lodowata pasja, zaś jakiekolwiek przyczyny zaginęły wśród wodospadu doznań w chwili w której jej oddech pali twoją skórę, tobie zaś coraz cieżej nabrać kolejnego haustu powietrza.)~
Yarpen napisał/a:
@38 = ~(Bodhi pieści ustami wiatr wymawiając twe imię niemal z czułością.
Troszkę za dużo tu poezji moim zdaniem pieści ustami wiatr hmmm.....
Spróbuję też potłumaczyć fragmenty Ady by wraz z forumowiczami podyskutować o tym jak to powinno wyglądać. Tłumaczenie koniec końców musi być dosyć jednolite i konsekwentne w kwestiach czysto writerskich. Oczywiście rozdzielam to grubą krechą od osobowości i stylu postaci, bo te muszą zostać zachowane - jednak np. różnice w prezentacji opisów [osoba!] muszą zostać ujednolicone i zachowane.
@29 = ~Chodź za mną.~
@30 = ~(Bodhi nagle pojawia się bardzo blisko ciebie. Przywiera do ciebie, zaś jej długie pazury krążą po twoich plecach znacząc zlaną zimnym potem skórę.)~ [BODHIX06]
@31 = ~(Chociaż jej skóra jest zimna niczym lód zaś rytm bijącego w niej serca niemal niewyczuwalny - jej ruchy są tak szybkie i gwałtowne, że z trudem za nią nadążasz. Nie daje ci nawet chwili by się nad tym zastanowić, gdyż jej usta zaczynają z niemal zwierzęcą żądzą poszukiwać twoich, zaś jej długie, blade nogi oplatają twoje biodra.)~
@32 = ~(Wystarczy jeden nagły ruch i czarna szata Bodhi osuwa się po jej mlecznobiałym ciele. Chwilę później ty także jesteś już nagi i bezbronny. Jej dłonie z pożądaniem wędrują po twoim torsie zaś stopy osuwają się po twoich nogach. Kolejny raz jej pocałunek wysysa życie z twoich ust.)~
@33 = ~(Wystarczy chwila nieuwagi i nagle odczuwasz ostry ból po tym, jak wciągnęła cię do swojego leża, przy czym twoja głowa odbiła się z pustym dźwiękiem o wieko trumny. Mimo oszołomienia przez chwilę podziwiasz w całej rozciągłości idealne ciało Bodhi - stworzonej do zabijania Bogini Śmierci.)~
@34 = ~(Wasze ciała łączą się w lodowatej pasji, zaś wszystkie twoje myśli i zmartwienia giną w wodospadzie doznań w momencie, w którym jej oddech pali twoją skórę zaś tobie coraz cieżej nabrać kolejnego haustu powietrza.)~
@35 = ~(W chwili w której zaczynasz oddawać najszczerszy hołd swojej krwawej bogini, jej oczy rozszerzają się - dzięki czemu możesz dostrzec jarzące się w nich ogniki pasji. Pokrywa trumny skrzypi nad tobą, lecz dźwięk ten zagłuszony jest jej jękami rozkoszy, które wraz z każdym twoim kolejnym posunięciem stają się coraz głośniejsze - aż do momentu w którym wasze głosy odbijają się echem od ścian komnaty.)~
@36 = ~(Jej paznokcie znów wbijają się w twoje plecy zostawiając krwawe ślady na skórze. Za każdym razem podciąga się nieco wyżej aż do chwili w której wasze oczy się zrównują, zaś ty możesz poczuć jej palący i mrożący jednocześnie oddech na szyji.)~
@37 = ~(Twoje ruchy stają się coraz szybsze. Bodhi już dawno straciła nad soba kontrolę krzycząc i jęcząc bez opamiętania, ty zaś czujesz, że powoli zaczynasz sięgać ku szczytowi rozkoszy.)~
@38 = ~(Bodhi pieści ustami wiatr wymawiając twe imię niemal z czułością. W chwili w której wbija wzrok w twoją szyję, wiesz czego od ciebie teraz chce. Czujesz, że powinieneś poddać się jej woli i złożyć najszczerszą ofiarę z krwi.)~
@39 = ~(Przysuń się do niej tak, by jej usta musnęły twoją szyję.)~
@40 = ~Błagam, zrób to!~
@41 = ~Nie waż się!~
@42 = ~(Natychmiast się oderwij i wyskocz z trumny.)~
@43 = ~(W momencie w którym chylisz się ku Bodhi wciąż utrzymując ten sam szaleńczy rytm, w jej ustach błyskają mlecznobiałe, ostre i żądne twojej krwi kły.)~
@44 = ~(Jej ciało odpowiada tym samym, pierwotnym rytmem. Wraz z biegiem chwil jednoczycie się na tyle, że nikt i nic nie byłoby w stanie przerwać tej szaleńczej miłości - tworzycie jeden, tętniący rozkoszą organizm. Ty zaś dokładnie w tej chwili osiągasz sam szczyt.)~
@45 = ~(Po wszystkim, jej ostatni pocałunek jest słony i pachnie krwią. Twoją krwią. Nadal jednak nic na tym świecie nie byłoby zdolne do rozdzielenia was.)~
@46 = ~(To koniec. Wasze usta rozstają się. Bodhi wstaje, po czym posyła ci długie, pełne uznania spojrzenie.)~
@47 = ~(Dostrzegasz jak po jej łabędziej szyji i doskonale wyrzeźbionych piersiach spływają krople twojej krwi. Muskają jej skórę i zostawiają na niej drobne, czerwone ślady. Jej chłodne niczym grobowa ziemia idealne ciało kontrastuje z płomieniem szaleństwa i żądz bijącym z jej oczu. Stoi w ciszy, oczekując na to, co powiesz.)~
@48 = ~Potrzebuję cię...~
@49 = ~Żadna inna... teraz... tylko ty...~
@50 = ~To było naprawdę ciekawe przeżycie.~
@51 = ~Chyba powinniśmy już wracać.~
Wersja poprawiona.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2009-07-04, 20:19, w całości zmieniany 2 razy
Yarpen mi się podobalo, ale jest tylko male ALE. w naszym jezyku nie musimy wymieniac tyle razy imienia Bodhi. Zastąpił bym ten wyraz czyms innym, np jej, ona itp. Ale to tylko moje zdanie
Wydaje mi się, że możesz mieć takie wrażenie przez wzgląd na jednolity tekst - on będzie rozbity na dialogi. Z drugiej strony dałeś mi do namysłu tą kwestię... spójrz.
Każde okno dialogowe jest podpisane np. Bodhi. Więc należy traktować to jako coś takiego:
Cytat:
Bodhi - (zaczyna tłuc cię po głowie gumowym młotkiem).
A więc forma, która niekiedy się u mnie pojawia...
Cytat:
Bodhi - (Bodhi zaczyna tłuc cię gumowym młotkiem)
Jest niefajna. Ogólnie, chyba będę musiał ruszyć leniwy zad i założyć temat w którym szczegółowo omówimy wszystko związane z narracją w nawiasach. W jakiej osobie ją piszemy, jakie reguły nią rządzą etc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum