To zwykłe bugi, rozwiązywane np. unofficial patchem (jest zaaplikowany w całości w module kompatybilizującym do wersji 2.09.xx).
troche szukalem, zeby ten problem rozwiazac, ale widac nie dosc dokladnie. nie mnie dobrze, ze bedzie mozna cieszyc sie tymi towarzyszami.
Aurelinus napisał/a:
Pod tym względem F2 był radosny do kwadratu, autop bywało pozyteczne, ale kompletnie wyssane z palca z logicznego punktu widzenia, skoro co drugi przeciwnik miał bazookę na plerach.
taa, ale 1/10 potrafil tylko z tej rakietnicy uszkodzic kogos innego niz siebie czy swoich kompanow ale odbiegamy od tematu.
Aurelinus napisał/a:
Co do leveli to powiem wam krótko - najwyraźniej sporo gry ominęliście, ja jeszcze przed podniesieniem XP tj. na wersji 2.06 dobiłem 20 lvl długo przed Oczyszczalnikiem.
tak, jezeli wykonuje sie wszystkie dostepne zadania (dobrze pamietam, za questy exp nie byl obnizony?) i do wiekszosci miejsc dochodzi sie piechota (unikajac jak ognia 'szybkiej podrozy'), oraz znosi sie caly zlom i ksiazki wiadomo komu (chyba najlatwiejszy sposob zdobywania exp po aplikaci modulu)
BS wnosi sporo, bardzo uciążliwych bugów. granie bez unofficial patch to i udręka i nawet lekkie cheaterstwo, jak dla mnie. Poważny błąd ma także O:A a kompletnie skopany jest Mothershit.
marsal2 napisał/a:
kogos innego niz siebie czy swoich kompanow
Masz browca. F2 jest dobijający nie tylko fabularnie, ale też właśnie takimi pierdołami.
marsal2 napisał/a:
questy exp nie byl obnizony?
Obniżony był tylko za questy generyczne np. książki u Bractwa i ww. kupca złomu w Megatonie (bo oryginalnie też był XP, ja tego nie dodałem). W pozostałych wypadkach nawet podniesiony gdzieniegdzie.
Ostatnio zmieniony przez Aurelinus 2010-09-04, 20:34, w całości zmieniany 1 raz
dobijało cię kilkunaście różnych rodzajów psa jako kompanów
?
Rhombus napisał/a:
humor Monthy Pythona
W każdym razie mnie nie śmieszył. Wolę fantastyczny oryginał, niż kradzione nieudacznictwo. Zresztą troche sie przestraszono i częśc tych niesmacznych (tzn. bezczelnie kradzionych) 'dowcipów' wycięto w obawie o prawa autorskie.
Tzw. setting w wersji F2 po prostu nie trzyma się kompletnie kupy - tak, tak, włócznie i lampowe komputery oraz sprawna broń laserowa, moduły identyfikacyjne (!) i pancerze wspomagane z... mikrowłóknami oraz kevlarowe (jak mniemam) pancerze bojowe...
Mówiłem już o tym wielokrotnie, ale z tego wszystkiego te śmigłowce byłyby najbardziej prawdopodobne
nie wiem co macie do F2, ale dla mnie jest on pod wieloma wzgledami lepszy od trzeciej czesci. co prawda, sa w nim pewne niedorzecznosci, przegiecia, glupoty, ale jest to gra swietna, dajaca mi wiele radosci i zabawy, a tego od gier oczekuje.
sam humor monthy pythona uwazam za kipeski, zarowno w wersji falloutowej jak i oryginalnej. mozecie mnie zlinczowac, zjesc, czy co tam chcecie, ale mnie to nie smieszy. wole posmiac sie z rzuconej w odpowiednim momecie 'kur*y' niz z ich, nie wiem jak to nazwac, skeczy.
sam fakt komputerow lampowych i broni laserowej/plazmowej jest w pewnym sensie logiczny. od czasu zrzucenia bomb minelo troche czasu, swiat pozostal podzielony na tych trzymajacych ze rzadem i tych uwiezionych na kontynecie. rzad USA przez ten czas nie spal, we wlasnych osrodkach naukowych mogl opracowac co tylko chcial. niestety na kontynencie czas sie zatrzymal, a nie sadze, zeby 'wladza' (w przypadku F2 i F3 Enklava) chciala sie dzielic wlasna technologia (tu mam na mysli glownie komputery, ktore w ich baza naukowych najpewniej nie sa juz lampowymi) z 'mutantami' jak nazywaja ludzi z kontynentu. jak wiec bron plazmowa trafila w rece ludzi? bardzo prosto, dzieki supermutka, deathclawa i innym nieprzyjaznym stworzenia na swiecie, ktore pomagaly zolnieza enklavy umierac. reszta zajeli sie szabrownicy, czy inni przypadkowi podrozni. oczywiscie to tylko moja wersja wydarzen, ale kto wie, kto wie...
poza tym, nie przykladajcie takiej wagi do realizmu gry w miejscach gdzie go byc nie powinno. swiat fallouta zostal tak skonstruwany i koniec. rownie dobrze mozecie zarzucic, ze w BG wystepuje 'jakas tam magia', albo Tormentowi, ze gosciu nie umiera i przechodzi przez jakies portale. chcecie wiekszej dozy realizmu? zagrajcie w jakies symulatory.
dobra koncze tego offtopa
Ostatnio zmieniony przez marsal2 2010-09-04, 22:13, w całości zmieniany 1 raz
dla mnie jest on pod wieloma wzgledami lepszy od trzeciej czesci.
Porównujesz dwie różne epoki.
marsal2 napisał/a:
ale jest to gra swietna
Nie twierdzę, że jest zła, zarzucam jej niekonsekwencję. Mnie to denerwuje, ale oczywiście F3 ma też sporo grzechów, pracuję by to usunąć.
marsal2 napisał/a:
ale mnie to nie smieszy
Poczucie humoru dyskusji nie podlega. Choć dla mnie Monty i "Za chwilę daszy ciąg programu" to kult. Mogę oglądać w kółko.
marsal2 napisał/a:
sam fakt komputerow lampowych i broni laserowej/plazmowej jest w pewnym sensie logiczny
To co piszesz dalej stoi w sprzeczności z tzw. settingiem, a o tym tu mówimy. Nie chodzi o dorabianie teorii postfactum, ale o to, co mówią założenia tej gry. Np. jeszcze przed wojną USA rozpadły się na 3 federacje, nie było już żadnego centralnego Prezydenta jeszcze przed 1077 rokiem, ani tym bardziej FBI, ani centralnych osrodków badań (była wszechpoteżna firma Posejdon Energy).
marsal2 napisał/a:
rownie dobrze mozecie zarzucic, ze w BG wystepuje 'jakas tam magia'
Ja Fallout 2 zaliczam - niestety - do fantasy, nie do żelaznej postapokalipsy.
marsal2 napisał/a:
chcecie wiekszej dozy realizmu?
Teraz przesadzasz, dyskutujemy tylko o pewnych mozliwościach, nikt (?) nie chce w grze nadmiaru realizmu, ale pewnego konsensusu, balansu między tym co jest sensowne jako sandbox, a tym, co juz nie potrzebne jak np. sikanie, leczenie pół roku z rany postrzałowej klaty (fakt oczywisty) czy fizyczne spanie 8 godzin itp.
Ostatnio zmieniony przez Aurelinus 2010-09-05, 00:21, w całości zmieniany 1 raz
Tak jak już dyskutujemy o tym realiźmie to zastanawia mnie czemu w kanałach DC i wielu innych ciemnych i wilgotnych miejscach nie ma wielkich pająków ? Przecież pełno ich w naszych miastach. Nie wiem czemu, ale to pierwszy przeciwnik o którym myślałem z tych których nie było. Zastanawiało mnie też czemu w trzeciej części zabrakło zwykłych szczurów..
Potrafię zrozumieć brak koni, bo to potwornie delikatne stworzenia i pewnie w całości by wyginęły poprzez promieniowanie.
Z ostatnich badań wynika, że szczury jeszcze bardziej, wbrew pozorom. Ale były w wersji zmutuwanej w poprzednich Falloutach.
Edit: właśnie dodałem jeszcze szczury, świnioszczury i dziki.
Mogę ci niemal zagwarantować, że szczury by przeżyły wojne nuklearną
Super, że dodałeś dziki. Niektóre ptaki również mogłyby być. Chociaż to byłoby zbyt skomplikowane. Jednak walka z takim stadem kruków mogłaby być naprawdę ciekawa i wymagałaby zapewne odpowiedniej taktyki. Może wreszcie miotacz ognia by się na coś przydał
Poniewaz to jest beta, więc linki i aktualizacje będa dostepne wyłącznie tutaj. Radzę (dla zaspokojenia ciekawości) wejść w plik meshes i zobaczyć ile jest modeli broni... (weapons).
PS. Heh, wczoraj wymyśliłem kategoryzację broni wzorem odporności progowej z Fallouta klasycznego, tzn. będzie trudno zabić delikwenta za pomocą widelca albo klepania po gębie. Ciekawe, czy w praktyce to będzie działać (nie mam jak sprawdzić).
Wy*******łem też wszystkie te ochydne modele pancerza bojowego, nowe wyglądają tak, jak powinny...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum