Tawerna Hrothgara  Strona Główna

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


[Pobierz temat]Poprzedni temat :: Następny temat
Warhammer 40 000: Dawn of War
Autor Wiadomość
Dzwonsson
[Usunięty]


Wysłany: 2010-03-28, 12:00   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   Warhammer 40 000: Dawn of War

von_drut napisał/a:
co wam powiem to wam powiem, ale warhammer 40000 dawn of war rula - dawno nie bawiłem się tak dobrze przy grze. nie ma to jak tłuc super jednostkę która ma ze 30000 hp gra jest fenomenalnie pomyślana i przemyślana, chyba już nigdy nie wrócę do starcrafta

Sid napisał/a:
Dwójka? Jakbyś na multi reflektował to zapraszam.

von_drut napisał/a:
gram w jedynkę; dwójki mój piec nie pociągnie ale widziałem program o dwójce i wrażenia jak najbardziej pozytywne

marsal2 napisał/a:
DoW, dobra gra, ale kampanie stanowczo za latwe (zarowno podstawa jak i dodatki). wystarczy oprzec swoja armi na dwoch typach jednostek: cos szybkostrzelnego na piechote i lekkie pojazdy i cos z rakietami na ciezkie pojazdy. po necie nie mialem jednak okazji pograc, ale po tym co zaoferowala mi kampania Dark Crusade nawet nie mam ochoty sie w ten tryb bawic - wole starcrafta. wymaga wiecej finezji i sprytu.

von_drut napisał/a:
i dzięki bogu, że nie trzeba budować 50 różnych jednostek żeby sprzątnąć wrogowi dwa czołgi. w sumie z kampanią na hardzie jest tak w sam raz (tu przegięty - za trudny i za uciążliwy na hardzie - był dla mnie WC3, ale może dlatego, że w ogóle nie czułem tej gry w singlu - to było rozczarowanie roku DoW jest dynamiczny, szybki, łatwy w obsłudze, przyjazny i nawet jak jest wielka rozpierducha to łatwo się połapać.
jak znienawidziliście crafty to pokochacie DoWy - z boltera go, z boltera

marsal2 napisał/a:
am warcraft3 byl przegietyna hardzie (za duzo i za szybko), ale DoW jest stanowczo za latwy. kampanie z podstawki na takim posiomie przechodzi sie bez zadnych trudnosci (zreszta tak jak i kampanie z dwoch pozostalych dodatkow). jakies urozmaicenie jest dopiero w Dark Crusade (jak masz mozliwosc to zagraj. mnie ta czesc sprawiala najwiecej radochy), gdzie poczatkowe starcia z przeciwnikami na hardzie sa wymagajace. w szczegolnosci graja takimi rasami jak: Eldarzy czy Imperium (brak jednostek uniwersalnych na poczatkowych etapach rozwoju)

Dzwonsson napisał/a:
DoW właśnie pod tym względem rządzi, można rozegrać całe starcie na odległość, kiedyś ostro szpilałem chaosem, ale zdarzało mi się i space marines lub siostrzyczkami pogrywać, eldarów (zarówno standarodowych jak i dark), imperial guard oraz tau w ogóle nie czułem, ale za to orkowie i necroni mają klimat wyjechany w kosmos.
Ale i tak brakowało mi demon hunterów, którymi nawet kiedyś chciałem zacząć grać w WH 40 000 (mimo że byłem zagorzałym graczem WFB).

marsal2 napisał/a:
Tau, Chaos i Nekroni to najbardziej przegiete rasy. Tau ze swoimi wojownikami ognia + obserwatorzy, Nekroni ze swoimi wojownikami teleportujacymi sie do swoich budynkow i rozdzieraczami zrzucanymi w kazdy odkryty zakatek mapy, oraz Chaos ze swoimi marins z ciezkimi bolterami pod stala infiltracja. nigdy nie potrafilem wczuc sie w gre orkami i imperium. Kosmicznych marins mialem dosyc po kampani podstawki, a Eldarzy wymaga wiele kombinowania i zeby nimi dobrze gra trzeba poswiecic pare dobrych dni na trening (jednostki bardzo wyspecializowane i malo zywotne)
ja jednak pozostane przy 'craftach' blizzarda. najbardziej wkurzajaca rzecza w DoW bylo to ze jednostki z najmniejsza iloscia hp (poturbowane) ZAWSZE ustawiaja sie w pierwszej lini a nie da sie ich wymikrowac przez podzial na oddzialu.

von_drut napisał/a:
w sumie tru - w DoW na hardzie jest za łatwo, myślałem że coś się zmieni, ale jestem w 10 misji i nawet się nie zgrzałem, oczywiście już brakuje mi formacji bo grupa złożona z kilku oddziałów ustawia się tak, że szkoda gadać orbital strike wymiata, w ogóle herosi w tej grze są lepsi niż terminator
klimat mi się bardzo podoba sięgnąłem po DoWa ze względu na sentyment do warhammera 40000 chaos gate - to dopiero była giera
warcraft 3 na hardzie faktycznie za dużo za szybko i za nudno przy tym. w którejś tam misji ludzi podziękowałem i zacząłem na BN, ja craftów mam dość; nie chce mieć reumatyzmu kłykci, w sumie najlepsze co się może zdażyć w SC2 trafiło się Albatrosowi i Tuthowi, ale mnie nawet osobiste zaproszenie do betatestów by nie skusiło

marsal2 napisał/a:
a ja tam uwazam orbital strike za strate czasu, obrazen to to konkretnych nie zada, jedynie porozrzuca rywali (a jednostki ktora lezy na ziemie nie da sie atakowac!). terminatorzy to jakies nieporozuniemie, duzo lepiej spisuje sie oddzial marins z ciezkimi bolterami, a zajmuje mniej 'populacji'.
czy w warcrafcie3 na hardzie bylo nudno? nie sadze, caly czas sie cos dzialo. ja dopiero odpuscilem w misji nieumarlych zaraz po przejsciu przez brame elfow (gdzie mamy do czynienia z trzema obozami elfow za zniszczonymi mostami) ale do tego czasu gralo sie przednio

von_drut napisał/a:
orbital rządzi w tym sensie, że super wyglądai super rozrzuca - jest baaardzo przydatny jeśli użyć go tuż przed frontalnym atakiem, zawsze lubiłem hirków z mega-super-duper pierdyknięciem, dlatego w wc3 miałem słabość do łuczniczki elfów ze starfallem.
co do wc3 to mi się ta kampania nie podobała, pomijam strasznie banalną fabułę pełną pustych frazesów, cutcenki traktowałem klawiszem escape już po kilku pierwszych. po wc2 plus dark portal i kampanii SC w wc3 przeżyłem straszne rozczarowanie
dlaczego rozczarowanie, bo gra, nawet w kampanii zmuszała mnie do ciągłej aktywności, prawie w każdej misji z bazą trzeba w sumie grać tak jak w multi, nie ma czasu popatrzeć na młot krasnoluda, czy hełm footmana. normal jest za łartwe, hard za trudne - w pewnej misji ludzi masz dwie frakcje nieumarłych przeciw sobie - na hardzie jak nie sprzątniesz jednej od razu to cię pojadą
nie lubię takiego presingu, nie lubię zadań w stylu zabij sto zombie zanim wróg zabije sto zombie, w kampanii lubię ustawiać ludki, stawiać ładną bazę i wieżyczki, w wc3 tego w sumie nie ma

Dzwonsson napisał/a:
Według mnie głównym argumentem za DoW jest show, jakie ta gra stwarza, kiedy po raz pierwszy widziałem starcie na multi przy full ustawieniach, szczena mi opadła, przy większych rozgrywkach, to nie wygląda na fajną zabawę, to jest prawdziwa wojna. DoW ma sporo wad, ale jest tak szalenie efekciarski, że miażdży system, jeżeli kiedykolwiek dorobię się lepszego kompa, kupuję sequel bez chwili zastanowienia.
I można też śmiało powiedzieć, że DoW wypełnił skutecznie lukę między SC a SC2, która wytworzyła się przez te wszystkie lata...


IMO gadka w SB rozrosła się na tyle, że warto założyć temat od DoW, więc enjoy. ;)

Ilość kości: Rodzaj kości :

 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-28, 14:12   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Dzwonsson napisał/a:
I można też śmiało powiedzieć, że DoW wypełnił skutecznie lukę między SC a SC2, która wytworzyła się przez te wszystkie lata...


Oczywiście nie mogę się zgodzić :) DoW to rts całkowicie innego typu – trochę ukłon w stronę Warhammer – Shadow of the Hornet Rat i następcy: Whm: Dark Omen, trochę w stronę Whm: 40000 Final Liberation. Nie widzę tu luki, mości Dzwonssonie. Nie wyobrażam też sobie przesiadki z DoWa na SC2, bo to dla mnie dwie różne gry (oczywiście zakładam, że SC2 będzie mechaniką przypominał inne rtsy Blizzarda – w sumie chyba można już teraz stwierdzić, że mechanika będzie co do joty taka sama). Już się na ten temat wywnętrzałem więc krótko: Nie odpowiada mi już system rozgrywki z rtsów firmy Blizzard, uważam że jest wsteczny, męczący i irytujący (sprawdza się wszelako w serii C&C, no ale tam jest wygodny pasek produkcji, jednostki nie czarują i nie ma ograniczeń co do ich zaznaczania).

W sumie nawet SC nie dał mi takiej frajdy jak DoW (chodzi o to wyjątkowe uczucie towarzyszące graniu w pewne tytuły). Naprawdę już od dawna żadna gra nie sprawiła mi takiej radochy. W WC3 przy większym starciu (czyli te „aż” 20 jednostek) nic nie było widać. DoW jest przejrzysty mimo że przy każdej większej jatce („trochę” więcej niż 20 jednostek) na ekranie wybucha tęcza. Rację ma Dzwon, że to wygląda jak wojna – odrealniona i nie z tego świata, ale wojna. Gdy pruje się do przodu plutonem Predatorów czuć power i aż chce się puścić jakiś ostry kawałek, co by rozwałka lepiej smakowała. Co do mechaniki, systemu squadów, uzupełniania strat i itd - dla mnie bomba, oby więcej rtsów wykorzystywało ten system. No i odzywki ludków wymiatają.To po prostu gra w stylu paladyna-macho i tyle. "Beware the alien, the mutant, the heretic."

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Ostatnio zmieniony przez von_drut 2010-03-28, 14:13, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-03-28, 19:07   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

niestety nie podzielam twojego zachwytu ta gra (DoW). gra co prawda dobra, ale nic wiecej. graficznie lepsza niz warcraft czy starcraft (oba te tytuly sa juz dosc leciwe, co jest tego powodem), muzyka, glosy i dzwieki tez prezentuja sie odrobine lepiej (przynajmniej od warcrafta), ale brakuje temu tytulowi tego czegos.

moim glownym argumentem przeciwko DoW jest zalosny poziom trudnosci i brak potrzeby jakkolwiek wysilenia mozgownicy.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Dzwonsson
[Usunięty]


Wysłany: 2010-03-28, 20:33   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Według mnie tego rodzaju RTS jest przeznaczony do gry na multi, przyznam szczerze, jedyną grą z gatunku, w której rozgrywałem kampanie był W3, w DoW interesowało mnie przede wszystkim grywanie przez sieć bądź ze znajomymi, więc poziom trudności raczej mi wisiał. ;)

Ilość kości: Rodzaj kości :

 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-04-03, 17:52   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Wow! Zczitowałem w czwartej misji Imperialów w Winter Assault :satan: Po ponad 10 próbach na hardzie i jednej na normal. Transporter ludzi mi ciągle schodził; ciągłe przełączanie pomiędzy rasami, jakie twórcy zafundowali nam w tej misji, to jakieś nieporozumienie; jakby nie można było przydzielić kontroli nad obiema. Nie lubię misji w stylu; ratuj nas mistrzu bo tam są duże złe, ale i tak na ciebie nie poczekamy, bo ktoś ustawił nam skrypta, że mamy ruszać, bo inaczej przejdziesz tę misję z palcem w dupie, a tak męcz się. Zczitowałem, bo lubię siebie i cenię swój czas. Btw też mieliście trudności w tej misji, czy ja już się starzeję po prostu??? :kawa:

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-04-03, 20:21   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

sie starzejesz po prostu ;)

jedyna 'misja' ktora sprawia mi trudnosci, to przejecie jednej z prowincji w Dark crusade, a mianowicie ta gdzie zaczynamy jedynie z wojskiem i trzeba zniszczyc 2 (tam naprawde 3) bazy orkow.

Ostatnio zmieniony przez marsal2 2010-04-03, 20:24, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-05-28, 22:09   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

dzisiaj dorwalem w empiku trzeci dodatek do DoW (w smiesznej cenie 25zl), a mianowicie Soulstorm. po paru chwilach gry moge stwierdzic, ze albo nowe rasy sa slabe, albo podniesiony zostal poziom trudnosci :P ale raczej nie potrafie nimi grac ;)

tak na powaznie, dodatek oferuje nowa kampanie na wzor tej z Dark Crusade, z tym ze teraz do podbicia mamy 4 planety i 3 ksiezyce (na planetach jest po 6-7 prowincji, ksiezyce to jedna prowincja, z tego dwa sa zajete przez twierdze Tau i Mrocznych eldarow).
nowe rasy, narazie pogralem nimi tylko troche, ale naprawde roznia sie od poprednich. kazda z nich ma dodatkowy 'surowiec' ktory jest niezbedny do uzycia specialnych umiejetnosci (u Siostr gniewu uzywaja ich jednostki, u Mrocznych eldarow sa one rzucane 'z paska menu'). nowe surowce to: wiara u siostr i dusze u mrocnych eldarow.
same jednostki nowych ras prezentuja sie ciekawie. u siostr sa one w duzej czesci uniwersalne, ale za to u eldarow to typowi specialisci (sa jednostki ktore nie porafia atakowac na odleglosc, a sa i takie ktore robia mielonke z oponentow za pomoca dzial).
co ciekawe kazda rasa teraz ma jednostke (jednostki) latajace. juz nie da sie ukryc za gora i czuc sie bezpiecznie zaminowujac jedyny przesmyk do bazy.

napisze cos wiecej jak znajde troche czasu zeby zasiasc na dluzej do gry.

Ostatnio zmieniony przez marsal2 2010-05-28, 22:18, w całości zmieniany 2 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

[Pobierz temat]
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template icewind created by Seraphe.
prorady.pl - porady w krzywym zwierciadle życia
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 26