Tawerna Hrothgara  Strona Główna

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


[Pobierz temat]Poprzedni temat :: Następny temat
StarCraft 2
Autor Wiadomość
Albatros 
Postrach


Posty: 415
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: Posen


Wysłany: 2010-03-11, 23:17   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

A ja dzisiaj miałem ciekawą potyczkę z której wyciągnąłem jeden wniosek: warto grać do końca! Szybki rush wroga to taktyka, która wciąż sprawia mi duże problemy. Gość grał terranami i naciskał mnie ostro, na tyle że miałem straty w głównej bazie, a dodatkowa przylegająca obok padła niedługo po tym jak ją postawiłem. Udało mi się wykaraskać w zasadzie w ostatniej chwili dzięki mothership. Koleś był pewien wygranej i nie rozwijał bazy. W końcu skończyły mu się surowce, ale było za późno dla niego ;)

_________________


Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Katorg 
Łowca


Wiek: 18
Posty: 198
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Piasek


Wysłany: 2010-03-12, 14:25   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

To ja nauczyłem się kilku nowych rzeczy

Grając terranami nie powinno się zbytnio zabunkrowywać. Trzeba stawiać budynki gdzie ię da by wysyłać małe grupki w rózne strony frontu.

Grając Zergami nie trzeba robić hordy by wygrać.Wystarczy dziesięć troszke mocniejszych jednostek by tacy Terranie modlili się o małe straty.

Prottosi w SC 2 są do niczego.

_________________
Przepisy na krruche ciateczka



Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-03-12, 16:48   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Katorg napisał/a:
Prottosi w SC 2 są do niczego.


sa do niczego, czy nie potrafisz nimi grac?

dla mnie zawsze terranie w SC1 byli do niczego, a to za sprawa, ze nie potrafilem nimi w ogole grac.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Albatros 
Postrach


Posty: 415
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: Posen


Wysłany: 2010-03-12, 16:53   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

marsal2 napisał/a:
sa do niczego, czy nie potrafisz nimi grac?

Z tego co raportują inni gracze na forum blizza to protosi niby faktycznie wypadają najgorzej, coś w tym musi być. Do premiery jeszcze sporo czasu, więc zdążą na pewno wszystko z balansować.

_________________


Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-12, 19:36   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Albatros napisał/a:
Do premiery jeszcze sporo czasu, więc zdążą na pewno wszystko z balansować.


Tak jak w Warcraft III? :]

Jak mniemam znów na rynek trafi gra w której można zaznaczyć maks 2 jednostki, max 1 będzie strzelała w ruchu i max 0 jednostek będzie miało coś wspólnego z realnym polem bitwy? Pomijam aspekt czytelności tego co dzieje się na ekranie np. WC III, bez III to faktycznie WC po wielkim bełtowaniu. O zwycięstwie będzie mógł przesądzić jeden błąd, czy jeden dobry ruch - np. czołg na klifie i takie tam, czy mega pierdyknięcie z psionic stormem, atomówką, czy czymś tam. Wszystko sprowadzi się do czarów i jak najszybszego wyciągania ich z kapelusza (na protów lubiłem nasyłać 80 ghostów) No i oczywiście żadna zdolność specjalna nie będzie auto, tylko będzie się trza naklikać jak głupi (skolioza palców rulez). A powinny być auto i to WSZYSTKIE, przynajmniej, że tak powiem podstawowe i po pierwszym upie. Owszem, nie mogę się doczekać kampanii, bo lubię stawiać bunkry, czołgi, baraki i znęcać się nad biedną AI. Cała reszta śmierdzi mi wtórnością i małpią zręcznością. Panowie betatesterzy, zróbta coś, żeby ta gra choć trochę przypominała Strategię Czasu Rzeczywistego (nacisk na wszystkie trzy słowa).

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Albatros 
Postrach


Posty: 415
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: Posen


Wysłany: 2010-03-12, 22:21   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

von_drut napisał/a:
Tak jak w Warcraft III? :]

No trochę przesadziłem, balansować rozgrywkę będą przez lata wydając ciągle jakieś patche, ale dam głowę, że do premiery uporają się z najważniejszymi nieścisłościami. Już teraz beta jest według mnie całkowicie grywalna.

von_drut napisał/a:
Jak mniemam znów na rynek trafi gra w której można zaznaczyć maks 2 jednostki, max 1 będzie strzelała w ruchu i max 0 jednostek będzie miało coś wspólnego z realnym polem bitwy?


Nie wiem nawet czy jest teraz jakiś limit w zaznaczaniu, jeśli tak to na tyle duży, że nie zauważyłem. Ale tak w ogóle to o co chodzi? Jeśli chcesz realistycznego rtsa to pograj w bodaj Company of Heroes albo poszukaj jakiegoś symulatora. Gra ma sprawiać frajdę, a uproszczona rozgrywka w grach blizzarda sprawdza się doskonale, na tyle dobrze, że skośnoocy zrobili sobie z tego sport narodowy. A co do zdolności gdyby wszystkie działały automatycznie to gra straciłaby sens. Wg mnie szybkie ręce owszem są istotne, ale również trzeba myśleć (a to niespodzianka) i na bieżąco reagować na poczynania przeciwnika.

_________________


Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-12, 23:14   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Automatyzacja pewnych czynności czyniłaby niektóre jednostki naprawdę groźnymi. Atakując bazę obstawianą przez jakichś mocnych czarusiów zastanawiałbyś się jak ich pokonać, a nie jak sprawić by przeciwnik naklikał się gdzie indziej. Zrównoważyłoby to atak i obronę i nie osłabiłoby to niewątpliwych zalet ataku pozorowanego. Dałoby też większą swobodę w prowadzeniu rozgrywki. Większe znaczenie miałoby też rozstawienie jednostek (np stawiamy defilera czy templara na pierwszej linii żeby od razu osłabiał obszarówką i nie musimy martwić się tym, że będzie dłubał w nosie, gdy wroga armia przemaszeruje mu przed gębą. Wróg za to może podesłać jedną jednostkę, by czarusie się na niej wyżyli i takie tam smaczki, których zawsze mi brakowało). 200, 300 operacji na minutę to imo gruba przesada. Jeśli mamy dwóch graczy na tym samym poziomie i starcie jest wyrównane, to wygra ten szybszy: ten który szybciej zaznaczy, odznaczy, wybierze zdolność, kliknie na wroga, czy obszar itd. Ja zawsze grałem terranami i nic mnie tak nie wkurzało jak shiftowanie SCV, które jednostki ma naprawić. Traciłem czas, którego prot i zerg nigdy tracić nie musiał i co z tego, że tarcze protów łykały 100% uszkodzeń, a zergowie wolno się regenerowali, skoro obie te rasy dysponowały obszarowymi czarami, które zmuszały cię do naprawiania najsilniejszych, czy w danej chwili najważniejszych jednostek. Pomijam już konieczność płacenia za naprawy. Sory, ale idiotyzmem jest, że ktoś może zasrać ci pół bazy i pół jednostek plagą a ty musisz się naklikać jak głupi, żeby opanować ten burdel. A protosi i konieczność ręcznej produkcji skarabów i myśliwców do carriera? A zergowie i ciągłe burrow-unburrow (jakby nie mogło być opcji autoburrow po zakończeniu ruchu i unburrow, gdy wróg przechodzi nad zergami). Uproszczona rozgrywka? Jak najbardziej, ale z kupą zbędnych komplikacji. Swego czasu w SC młóciłem bezlitośnie, więc pewnie zagram w dwójkę, mimo, że (to do multi) znów będę musiał prowadzić armię kukieł, przeciwko drugiej armii kukieł ze świadomością tego, że wygram, jeśli będę szybciej pociągał za sznurki. Na koniec proponuję rewolucję ręcznego zbierania surowców, to by dopiero była frajda.


Na koniec odrobina pseudointelektualnego bełkotu: Cóż... Uważam, że gatunek RTS jest zbyt szeroki. Wciska się do tego przepastnego wora gry o tak odmiennej mechanice i, że tak powiem, technice rozgrywki, że jakieś autorytety mogłyby z tym w końcu zrobić porządek. Z punktu widzenia np Warzone 2100, czy Supreme Commandera, gry ze stajni Blizzarda to trwanie w uwstecznieniu. Z punktu widzenia Z, KKND - złagodzona wersja rtsowego hardkoru. te wszystkie gry tkwią w worku z napisem RTS. Można je więc oceniać przez pryzmat tego jakie są względem siebie nawzajem. A jeśli tak, to mamy kilka hm, gałęzi, czy różne podgatunki RTSów, które należałoby nazwać i określić kryteria. I tak termin zręcznościowa strategia czasu rzeczywistego do jednych RTSów pasuje, ale do innych już nie. Jeśli nie ma takich szufladek, mam prawo uznać, że pod względem wielu rozwiązań dotyczących mechaniki gry np taki Starcraft, czy coś z serii C&C to trwanie w średniowieczu.

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Ostatnio zmieniony przez von_drut 2010-03-12, 23:27, w całości zmieniany 3 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tuth 
Poszukiwacz Przygód


Wiek: 23
Posty: 58
Otrzymał 9 piw(a)
Skąd: Przechlewo


Wysłany: 2010-03-13, 10:21   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

von_drut, nie wiem czy ktoś z Blizzarda Cię kiedyś skrzywdził, albo bili Cię koledzy za każdą porażkę, bo strasznie wyolbrzymiasz. W grach Blizza zawsze działa zasada: easy to learn, difficult to master. Wybacz, ale jakby High Templar miał autocast na psionic storm, to by nic nie mogło do niego podejść. Podobnie Reaver, 125 obrażeń obszarowych bez limitu scarabów. Sęk w tym żeby właśnie pilnować co się dzieje na mapie / w bazie. To, że nie pilnujesz swojej armii to twoja strata. W obecnej becie nie ma limitu zaznaczania jednostek i budynków, ale mając zaznaczonych 20 High Templarów, tylko jeden rzuci czar na jedno kliknięcie.

Terranie wcale nie są słabsi w SC1, Siege Tanki mają większy zasięg niż ich pole widzenia, Vulturami można zaminować pół mapy, a Goliathy miażdżą wszystko co lata. Przeciwko Zergom warto spróbować M&M (Marines + Medics) z 6 baraków można ciągle pompować armię, a większa grupa Marines z Stimpackiem czyści niemal wszystko co Zerg naśle. A że niby nie mają casterów "co wszystko zabijają", Science Vessel ma Defensive Matrix, który daje dodatkowe 250 hp wybranej jednostce (warto rzucać w wąskich przejściach), Irradiate powoli zadaje 250 obrażeń biologicznym jednostkom, co u Zerga równa się śmierć dla wszystkich jednostek za wyjątkiem Devourera i Ultraliska. Warto rzucić Irradiate na 2 własne Vessele i latać nad linią robotników wroga. EMP zdejmuje całą energię + tarcze na pewnym obszarze, co może zmiękczyć armię Protossa. Polecam również używać skrótów klawiszowych, zawsze to mniej klikania. ;)

Powodem dla którego pewne jednostki działają tak, a nie inaczej jest balans i dynamika gry. Nie wiem co jest ciekawego w siedzeniu zabunkrowanym w bazie, do której nie da się przebić, albo tylko oglądaniu bitwy nie mając na nią wpływu. Gdzie w SC1 i 2 jedna dobrze wykorzystana umiejętność lub sprytny drop może zmienić losy rozgrywki. Wcale nie jest powiedziane, że szybkość jest najważniejsza, owszem jest ważna, ale wydaje mi się, że taktyka jednak jest istotniejsza, szczególnie w SC2 gdzie jednostki działają na zasadzie: kamień, papier, nożyce. Sam mam żałosne APM, a jakoś nie przeszkadza mi to w pokonywaniu szybszych graczy.

Nie chcę tutaj dolewać oliwy do ognia, ale jak jakiejś gry nie lubię to w nią nie gram, a jak jestem cienki to gram z kimś na swoim poziomie. :)

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-13, 11:07   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Nikt mnie nie bił, a Blizzard mnie ani ziębi ani mrozi; nie będę jednak ślinił się i onanizował nad każdym kolejnym screenem, filmem z gameplayem itd. Nie będę też histeryzował, bo przesuną premierę i nie polecę do sklepu zaraz po otwarciu, żeby nabyć SC2 jako pierwszy. Techniki marketingowe Blizzarda są godne podziwu, ale ja mam lepsze rzeczy do roboty niż ganianie za marchewką na kiju. Tym bardziej nie będę tego robił dla klona pierwszej części gry.
Biografia? Proszę bardzo, grałem we wszystkie RTS-y Blizzarda od WC I, grałem w oba "Diable". Wszystkie te gry zaliczyłem multi, ale z RTSów na laderze tylko WC III i w sumie bez większych ambicji - wolę z kumplami przy browarku po lokalnej. Czy jestem cienki? Jestem. Dlaczego? Bo nie chcę być lepszy. Nie musisz mi robić wykładu z taktyki terran (jak chcesz możemy się nawet zmierzyć, ale musiałbym najpierw potrenować, bo w SCI nie grałem z półtora roku).

Tuth napisał/a:
Wybacz, ale jakby High Templar miał autocast na psionic storm, to by nic nie mogło do niego podejść. Podobnie Reaver, 125 obrażeń obszarowych bez limitu scarabów.


I właśnie o to chodzi. To ma być balansowanie gry? Jak jednostka jest za mocna to niech gracz prowadzi ją niczym bezwolną kukłę, bo inaczej ta jednostka wszystko zmiecie? Przypadkiem trafiłeś w sedno: balansowanie gry kompulsywnym zmuszaniem do klikania. Lenistwo twórców, czy niemoc? Już sobie wyobrażam zaawansowaną technicznie rasę w stylu protosów, która stwierdza, aaa to niech se dowódca każe robotowi produkować ręcznie amunicje. (no ale logika w światach Blizzarda wywodzi się rodem z LSD party).

Tuth napisał/a:
Nie wiem co jest ciekawego w siedzeniu zabunkrowanym w bazie, do której nie da się przebić, albo tylko oglądaniu bitwy nie mając na nią wpływu.


Niektórych to kręci, ale o sensownej obronie pozycyjnej w multi SC1 nie ma mowy.
RTSy Blizzarda są wykastrowane z aspektu defensywnego. Ta terranie, siege tanki, bunkry, który wyjadacz da się na to nabrać?

Tuth napisał/a:
Powodem dla którego pewne jednostki działają tak, a nie inaczej jest balans i dynamika gry.

Balans, dynamika? Wojsko idące wężykiem na rzeź? pokraczne roboty blokujące się w każdym węższym przejściu, olbrzymie krążowniki kosmiczne niszczone przez zgraję naćpanych marins? Sory, ja po prostu mam dość disco polo, że tak powiem znudziło mi się, doznałem satori, czy czegoś tam. Dla mnie fenomen Blizzarda skończył się dawno temu. Teraz jest odgrzewanie, odgrzewanych kotletów. Tak, tak, gra będzie hitem 10/10 we wszystkich gazetach, na wszystkich portalach, bla, bla bla.

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Łowca


Wiek: 18
Posty: 198
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Piasek


Wysłany: 2010-03-13, 11:41   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

W porównaniu z pierwszą częścią Prottosów strasznie osłabili. Zawsze w SC grałem prottosami lub Terranami z rzadka terranami. Tam moja genialna taktyka zwykle się sprawdzała. W SC II gdy Protkami spróbowałem zagrać tak jak w pierwszej części to nici z tego (przykładowo kilka grup ulepszonych Zealotów mogła naprawde sprawić cholernie wielkie problemy Terranskiej bazie o stopniu zaawansowania dwukrotnie wyższym od Protosów.)

Ogólnie są absolutnie niespolegliwi i odporni na taktyke.

_________________
Przepisy na krruche ciateczka



Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-03-13, 13:16   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

von_drut, wydaje mi sie, ze ktos cie serio zmusza do grania. nie podoba sie? nie graj.

WSZYSTKIE gry czasu rzeczywistego (bez pauzy i systemu turowego) wymagaja od gracza zrecznosci, przez co gry sa dynamiczne. taki 'system' wymaga od gracza poza releksem przy budowe/dowodzeniu/walce, takze szybkiego pomyslunku i reagowania na poczynania wroga.

jednoski 'ida na rzez' wezykiem u kazdej z ras (ale to tylko jak nie potrafi sie ich odpowiednio wysylac), masa podstawowych jednostek niszczy jedna najlepsza u kazdej rasy, umiejetnosci maja wszystkie rasy - zadna nie ma ich na auto, w kazdej jest umiejetnosc masowego razenia. jednoski dzialaja, jak juz Tuth napisal, na zasadzie: cos przeciwko czemus. dzieki czemu nie ma jednostek uniwersalnych po rzadnej stronie. na mas zerglingow swietnie nadaje sie duzo mniejsza grupa firebatow + medycy, albo kilka zelotow + templar i jego psionik storm. na oddzial carierow wystarczy pare 'nietoperzy kamikadze' zergow, albo walkirie + pocisk EMP, lub grupa corsarzy. jezeli to nie jest balans to nie wiem czym wedlug ciebie jest.

(wszystkie uwagi oparte na starcraft 1)

ja Blizzarda cenie sobie bardzo za cholernie dobrze zoptymalizowany kod kazdej z ich gier. dzieki czemu dzialaja na DUZO slabszych sprzetach niz jakby mialy zostac wydane przez konkurencje, a grafika przewyzszaja nawet konkurencyjne produkty. o jakosci przerywnikow filmowych nie wspominam (lepsza jakosc niz niejeden film kinowy).
odgrzewane kotlety powiadasz, a po co mieliby robic jakas kolosalna rewolucje pomiedzy SC1 i SC2 skoro pierwsza czesc gry pomimo swoich lat nadal jest cholernie grywalna, a ilosc osob w nia grajacych przewyzsza inne tytuly.

tyle ode mnie.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-13, 16:15   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

marsal2 > napisałem, że nie mogę się doczekać kampanii SC 2, nie podoba się? powiedzmy, że jestem krytyczny i strasznie wymagający, a także weryfikuję zapowiedzi i obietnice z efektem końcowym.

starcraft był świetnie zbalansowany, to prawda, wszystkie rts są dynamiczne - prawda, choć nie wszystkie wymagają ciągłego nawalania po klaiwszach, więc można chyba jakoś usprawnić ich mechanikę? poruszanie się jednostek po mapie to bolączka wielu rtsów; czemu twórcy gier nie mogą czegoś z tym zrobić? reagować trzeba faktycznie na wszystko; no ale nic dziwnego skoro jedyne programowalne zachowania jednostek to patrol i hold position. dla mnie nacisk na aspekt zręcznościowy jest po prostu zbyt duży; nie chodzi o rewolucję, lecz o postęp, którego od wielu lat nie widzę. ja mam po prostu dość tego klikania, prowadzenia każdego archona, czy ultraliska za rączkę, żeby czasem gdzieś nie utknął, shiftowania scv jednostek do naprawy, składania siege tanka, gdy jest atakowany z bliska, grzania ghostami z lockdown w szaleńczym tempie itd. generalnie kontrolowania wielu aspektów, gry których w sumie nie musiałbym kontrolować, gdyby ktoś dał mi taką możliwość.

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Albatros 
Postrach


Posty: 415
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: Posen


Wysłany: 2010-03-14, 14:53   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Macie jakąś taktykę na wysepki zaminowane wieżyczkami terran? :bang:

_________________


Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
marsal2 
Postrach


Wiek: 101
Posty: 482
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: slask


Wysłany: 2010-03-14, 15:39   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

w pierwszej czesci ladnie spisywaly sie Guardiany u zergow i corsarze (ich umiejetnosc) + shuttle (z jakims dropem ;) ), albo carriery

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
von_drut 
Obywatel


Wiek: 29
Posty: 89
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: antyświat


Wysłany: 2010-03-14, 16:26   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

ewentualnie iluzje protosów dla zmyłki + jeden shuttle z zealotem. u zergów, jeśli miało się dość kasy, można było poświęcić parę farm:)

EDIT: niech was cholera btw, naflugałem się a i tak znowu mnie wzięło :/

_________________
Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść - Benjamin Franklin.

Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki - Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
Ostatnio zmieniony przez von_drut 2010-03-14, 16:31, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

[Pobierz temat]
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template icewind created by Seraphe.
prorady.pl - porady w krzywym zwierciadle życia
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 33