Mnie tam gothić się podobał z klimat , i głos głownego hirosa (coś jakby IVONA puszczone w lepszej wersji) i ciekawe kłesty.Tyle że jest jedna wada : Tak zabugowanej gry to ja dawno nie widziałem. Sterowanie takie sobie , dialogi niezłe (do withera dużo brakuje).Sama rozgrywka jest nieco liniowa i łatwa.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Weź pod uwagę, iż kiedy "Gothic" się ukazywał o "Wiedźminie" nikt jeszcze nie słyszał w kontekście gry cRPG. W związku z tym porównanie tych dwóch tytułów jest nie do końca adekwatne. Niemiecka produkcja dorobiła się już według mnie statusu legendy gier komputerowych, być miłośnikiem gatunku i nie zagrać w "Gothic" to poniekąd wstyd. Ostatnimi czasy mam ochotę właśnie w ten tytuł swawolnie poszpilać, jednak na drodze problemów z wydajnością mojego pieca, który zaczyna przypominać relikt przeszłości, muszę sobie odpuścić, jeżeli nie chcę wpadać w szał, kiedy druga część tytułu zaczyna mi regularnie lagować na średnich ustawieniach.
Skoro ktoś odświeżył temat... o Gothic 1 już się wypowiadałem, natomiast Gothic 2 był pierwszą grą, której miałem dość po 10 minutach Fala głupoty i sztampy zaserwowana na samiutkim początku nie pozwoliła sprawdzić czy dalej jest lepiej.
_________________ Fly away my space rocket
You no need put money in my pocket
The door is closed I just lock it
I put my hot plug in your socket
Gadasz, "Gothic 2" jest jeszcze całkiem przyjemny, rozgrywka nieco trudniejsza niż w pierwszej części, zwłaszcza w fazie początkowej, gdzie bardzo łatwo o przypadkowe wylądowanie w piachu, aczkolwiek nieco więcej też zabawy. Fabuła może momentami nieco zbyt naciągana, jednak mimo wszystko mamy możliwość wyboru i jesteśmy wplątani w większe zawiłości nawet podczas niewielkich questów pobocznych.
Z kolei ja odpaliłem sobie początek historii, czyli wspomnianą część pierwszą. Gra idzie banalnie i przyjemnie. Byłem właściwie przekonany, że nic nie jest już w stanie mnie zaskoczyć... A tymczasem... Wspinając się po skałach nieopodal Ziemi Orków (czy jakkolwiek zwą ten skrawek Kolonii), konkretniej tuż przy Starym Obozie natrafiłem na niespodziankę. Schody skalne wykorzystuje się konkretnie w drugiej części, jednak coś mnie natknęło i jak wspomniałem, wlazłem. A na górze niewielka jaskinia, w której czai się jeden z kopaczy, niejaki Gilbert... Żadnego questa czy wskazówki, ot, krótki dialog i ekstra 100 PD, ale jednak trochę świeżości.
Co do G2, to ja również sądzę, że bardzo przyjemny, fabuła może nie jakaś wyśmienita, ale gra mi się przednio. Pomijając ostatni akt - tą wyspę, niestety często gry przez nią właśnie nie kończę No i ogólnie to 2 zawsze wydawała mi się łatwiejsza od jedynki, w przeciwieństwie do Dzwonka.
Takich miejsc jest więcej, Dzwonku Trafiłem kiedyś na jakąś stronę, gdy trochę tych sztuczek było, np. nigdy nie wiedziałem, że jeśli dostanę się na samym początku G2 do Korinis od strony morza, omijając w ten sposób strażników(nie płacąc im, nie przychodząc w stroju farmera, czy z ziołami), to dostanę 500 expa i ciekawy dialog Laresa
Jeśli chodzi o Gilberta, to jest do Gothica taki mod, hmm, chyba zwie się Golden Mod, coś takiego, dodaje questa z Gilbertem, chociaż jest mocno naciągany według mnie Modzik przywraca i dodaje jeszcze kilka ciekawych rzeczy.
A nie jest tak, że chcąc dostać się do miasta od strony zatoki musisz się nieźle namęczyć by ominąć rzeszę nieprzyjemnych potworów, które na tym etapie gry zrobią z ciebie miazgę za nim się obejrzysz vide cieniostwór?
Z tego co pamiętam po drodze jest tylko parę ścierwojadów, potem gdzieś przy latarni trzeba ze skały wskoczyć do wody. Cieniostwory są, ale jeden w jaskini a drugi głęboko w lesie. Nawet jeśli o czymś silniejszym zapomniałem to przecież można temu czemuś uciec, wystarczy nie przestawać biec.
^^ A nie jest tak, że chcąc dostać się do miasta od strony zatoki musisz się nieźle namęczyć by ominąć rzeszę nieprzyjemnych potworów, które na tym etapie gry zrobią z ciebie miazgę za nim się obejrzysz vide cieniostwór?
No właśnie nie, tak jak Folmi mówi. Jakiś ścierwojad i polna bestia, może dzik i to w sumie tyle Wskakuje się tuż obok miasta, mniej więcej w miejscu, gdzie jest wejście do kanałów Khorinis
Ja czytałem, że to tylko niedokończony projekt jakiegoś obozu, czyli ciekawostka.
Jeszcze mi się przypomniało, że do miasta można wejść wspinając się na mur na prawo od wejścia się da, ale jest trochę trudno. Nie ma za to expa, ale jest nowy tekst od strażnika albo tego paladyna co nas zaczepia na samym wejściu.
Też właśnie na nieoficjalnej stronie dotyczącej sagi wyczytałem, iż Obóz Bandytów miał być w założeniu projektem kolejnej frakcji (motyw wykorzystano właściwie w "Nocy Kruka"), jednak w związku z problemami finansowymi i zbliżającą się datą premiery zrezygnowano z pomysłu chcąc zaoszczędzić dotrzymując terminów.
Z tego co pamiętam po drodze jest tylko parę ścierwojadów, potem gdzieś przy latarni trzeba ze skały wskoczyć do wody. Cieniostwory są, ale jeden w jaskini a drugi głęboko w lesie. Nawet jeśli o czymś silniejszym zapomniałem to przecież można temu czemuś uciec, wystarczy nie przestawać biec.
Wcale nie trzeba płynąć, żeby otrzymać te 500 exp.Wystarczy nie rozmawiać z Lotharem - ja na ten dialog natrafiłem przypadkowo, nie chciało mi się po raz kolejny wysłuchiwać jęczenia tego starego dziada, więc obszedłem go szerokim łukiem. Jakież było potem moje zdziwienie, gdy Lares zaczął gadać o pływaniu o pływaniu...
Cytat:
Weź pod uwagę, iż kiedy "Gothic" się ukazywał o "Wiedźminie" nikt jeszcze nie słyszał w kontekście gry cRPG. W związku z tym porównanie tych dwóch tytułów jest nie do końca adekwatne. Niemiecka produkcja dorobiła się już według mnie statusu legendy gier komputerowych, być miłośnikiem gatunku i nie zagrać w "Gothic" to poniekąd wstyd.
Dokładnie. Szacun dla weteranów
Cytat:
G3... tadadadadam... niestety dla mnie porażka, gra nie jest zła (teraz po milionach patchy) ale jednak nie ma już klimatu Gothica. Mocną stroną serii było to, że każdy potwór był zagrożeniem, Orki przez połowę gry to była zgroza a i z ludźmi walczyło się ciężko, teraz zostało z tego tyle, że zwierzęta są groźne bo jak już zaczną gryźć to ciężko uciec, ludzi i orki zabija się tak samo, cały czas spamując lewy przycisk myszy... poza tym wybijanie całego miasta w pojedynkę to zdecydowanie nie jest to, co trygryski lubią najbardziej.
Powiem tak: gra jest całkiem fajna (niestety nie dzięki Piranha Bytes, lecz fanom i Community Patch 1.72) ale i tak przynajmniej o klasę gorszą od poprzedniczek (według mnie). Co do spamowania LPM - na szczęście alternatywny balans + alternatywna AI + wysoki poziom trudności uniemożliwiają granie z kanapka w jednej ręce, a myszką w drugiej. A jeśli chodzi o odbijanie miast - można przyjąć, że gramy wielkim bohaterem, pogromcą smoków itd., itp. który w ostatecznosci może zachowywać się jak chodząca trzecia wojna światowa... ALE ILEZ MOŻNA!!! w kółko to samo - rzy pierwszym mieście było całkiem fajnie, przy drugim znośnie, przy trzecim można było się dorobić kontuzji od ziewania... Nic to, może Risen będzie lepszy...
Co do modów - grałem kiedyś z MT i było całkiem fajnie. Niedługo wychodzi dubbing próbkę można usłyszeć tu.Głos beziego baardzo przeciętny (delikatnie mówiąć...), ale kopacza to pierwsza klasa.
Teraz zaś gram z Golden Modem, ale jestem na zbyt wczesnym etapie gry, by coś więcej o nim opowiedzieć, jednak mam nadzieję, że nie zawiedzie moich oczekiwań
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum