Gra całkiem przyjemna, ale już od początku rozgrywki daje się odczuć, że twórcy zżynali z wspaniałego Baldur'a. Nie.. nie chodzi mi o pauzę pod spacją, czy przyciski w dole ekranu.
\Pierwszy cios to sposób zwiedzania lokacji. Ano tak jak w BG mamy pewien obszar świata do zwiedzenia. Idziemy gdzie chcemy, robimy co nam się podoba. Oczywiście postęp technologiczny musiał zaistnieć, więc nawet na średnich detalach dookoła pełno 'żywej' roślinności, a ziemia nie jest płaska, lecz - uwaga! - górzysta (odkrycie a'la Kopernik xD) - wzniesienia, wgłębienia. Za wyjątkiem Twierdzy Gnolli ciężko było to dostrzec w Wrotach Baldura.
\Druga rzecz to widok. Niby da się grac z kamerą za plecami postaci, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby na tyle oddalić kamerę aby uzyskać rzut izometryczny.
\Trzecia to sterowanie postaciami. Chociaż da sie prowadzić swoją początkową a te przyłączone do drużyny będą się samoistnie za nami wlokły (jak w NWN), ale jest też możliwość sterowania nimi tak jak w BG. Tak więc walki też przypominają Dziadunia BG.
Niestety zerżnęli również wady
/Prowadzeni bohaterowie boją się wody. O ile w przypadku krasnoluda to całkiem normalne, to już przy innych rasach jest mocno niezrozumiałe
/Brak Minsca i Boo. Jestem dopiero na początku, więc pewnie jeszcze niejedno przede mną, ale opowieść sprawia wrażenie alternatywnego świata fantasy, w którym więcej jest brutalnej rzeczywistości niż humoru.
Za co można by pochwalić Drakensang czego nie ma BG?
Na pewno za rozbudowane opcje rozwoju postaci. Mamy tyle możliwości : szkolenie w władaniu różnoraką bronią, magią jak i parametry postaci, zdolności (np oprawianie zwierzyny, leczenie, zielarstwo, alchemia, kowalstwo,..). Choć jestem przyzwyczajony do RPGów, to tu ilość opcji mnie przytłoczyła
Podczas gry zauważycie/-my jeszcze inne podobieństwa i różnice, o ile PC pozwoli na spokojną grę.
U mnie na Athlonie 64+ 3000+ (2000@2300 [wydajność P4 3.0] ), 8800 GS TOP (384/192), 2 GB ram, XP gra chodzi pięknie na mocnych średnich ustawieniach (+tekstury wysokiej jakości). Ogranicza mnie chyba tylko procesor, więc pewnie i na dużo słabszej grafice pójdzie oky.
A tak poza oceną gry opowiem Ci kim gram. Wreszcie nie kręci się koło mnie wkurzająca Imoen. Skorzystałem więc z okazji i wybrałem klasę złodzieja [ standardowego. nie włamywacza, czy kieszonkowca ] . Gra jest trudna, bo zdolności mam jak na razie słabiutkie, ale włóczenie się po tak fajowym wizualnie i technicznie [ poza wodą do której nie da się wejść ] świecie na razie mi starcza.
A Ty? Jaką klasę wybrałeś na swój pierwszy raz?
Jak Ci się podoba gra?
_________________
Na sesjach piszę co m.in. dwa posty (chyba że sytuacja wymaga inaczej).
( Niewidoczny tekst w nawiasie nie występuje w sesji, ale stanowi osobny komentarz. Można go sobie spokojnie darować)
-1 do reputacji? Wspaniały początek drogi czarnego charakteru sesese
Ostatnio zmieniony przez Yakushi 2009-03-12, 23:14, w całości zmieniany 1 raz
Yaku.. ma to chociaż sensowną fabułę, questy, klimat? Bo po tym co widziałem ostatnio u kumpla, nie mam najmniejszej ochoty się za to brać. Wygląda jak odgrzewana jajecznica, ot kolejne "cRPG" wg. jednego wałkowanego od lat schematu.
_________________ Fly away my space rocket
You no need put money in my pocket
The door is closed I just lock it
I put my hot plug in your socket
Mówisz o walce dobra ze złem?
Raczej trudno wymyślić coś bardziej oryginalnego.
Mi przygody przypadły do gustu. Są mocno zróżnicowane.
Przykładowo możesz otrzymać zadanie kradzieży przedmiotu pilnowanego przez psa-stróża. Musisz je wykonać tak aby nie pozostawić po sobie śladu (zabicie psa nie wchodzi w grę, a zwierzak jest agresywny). Możesz uratować mieszkańców wioski od nachodzącej ich domu bestii, albo np. pomóc w rozsądzeniu praw do własności ziemskim dwóm zwaśnionym chłopom.
Cieszy też, że zadania można rozwiązać na wiele sposobów co ma swoje skutki w przyszłości. Przykładowo po tym jak odmówiłem pomocy wiejskiemu kupcowi miejscowi patrzyli na mnie spode łba. Gdy rozsądzałem wyżej wspomnianych dwóch chłopów wybrałem możliwości która zaszkodziła im obojgu. Obie rodziny mnie znienawidziły i mogę zapomnieć o 'czymś co chowa żona jednego z nich'.
Poza wątkiem głównym (w który jak na razie się nie zagłębiałem) jest sporo zadań pobocznych.
Gra jak mówiłem ma sporo z BG. W niektórych aspektach może przypominać NWN2, czy KOTOR'a, ale klimat rozgrywki jest jak dla mnie niepowtarzalny. O ile nie przeraża cię mnogość opcji rozwoju możesz próbować ugryźć.
Chcesz ? Mogę ją ze sobą wziąć gdy będę się do Ciebie wybierać.
_________________
Na sesjach piszę co m.in. dwa posty (chyba że sytuacja wymaga inaczej).
( Niewidoczny tekst w nawiasie nie występuje w sesji, ale stanowi osobny komentarz. Można go sobie spokojnie darować)
-1 do reputacji? Wspaniały początek drogi czarnego charakteru sesese
Ostatnio zmieniony przez Yakushi 2009-03-14, 16:46, w całości zmieniany 2 razy
Nie, nie chodzi o walkę dobra ze złem i brak oryginalności, a o debilizm questów i stałe wady, błędy, głupie rozwiązania nie poprawione w żadnej grze od lat. I nie mówię tu konkretnie o Drakensang, bo nie będę wystawiać oceny z perspektywy 10 minut patrzenia zza czyjegoś ramienia, ale o cRPG ogólnie Np. w której grze (może z wyjątkiem KoTOR) da się sensownie grać charakterem innym niż dobry? Miałem nadzieję, że w NWN2, początek nawet niezły, a potem dupa, znowu to samo. Natomiast w Drakensang to co widziałem, to klasyczne latanie po mieście przynieś to, podaj tamto, otwórz jakiś zawór pociągając za dźwignie w odpowiedniej kolejności... omg! Śmiem twierdzić, że RPG na kompa jest gatunkiem, który popadł w stagnację. Zmienia się tylko grafika. Smutne. Ale może to ja po prostu się wypalam, skoro nawet Arcanum zaczyna mnie dobijać?
_________________ Fly away my space rocket
You no need put money in my pocket
The door is closed I just lock it
I put my hot plug in your socket
Ostatnio zmieniony przez Hunger 2009-03-14, 20:42, w całości zmieniany 4 razy
Akurat gram w Drakensanga. Jestem w rozdziale VIII.
Moja postać- elfka bojownik to coś jak dwuklasowiec wojownik- mag.
Sprawdza się dość dobrze- ma dostęp do świetnego zaklęcia magizbroja (podnosi klasę pancerza o kilka ładnych punktów i długo się utrzymuje) i innych czarów (choć nie tylu co typowy mag).
Walczy też dobrze. Zna się na oprawianiu zwierząt, ziołach itp.
Minusy- za duża wszechstronność- nie wiadomo co rozwijać
Ogólnie gierka faktycznie przyjemna.
Plusy:
- ładna grafika,
- przyjemne modele postaci,
- masę questów,
- duużo specjalności do rozwijania,
- klasyczny RPG
Minusy:
- wrrr tragiczna praca kamery- czasem tym co widać najlepiej na ekranie jest tyłek mojej bohaterki - po prostu kamera ma dziwne fochy i ustawia się po swojemu- zdarzyło mi się z tego powodu wpadać w pułapki, a i walczyć nic nie widząc przed sobą trudno,
- jedynie słuszna droga czyli bieganie w kółko żeby dostać się na szczyt jakiegś pagórka,
- brak możliwości doboru poziomu trudności, wyregulowania jasności,
- drobne bugi.
W sumie rzecz przyjemna, ale niewiele więcej. Jakieś tam interakcje między członkami drużyny są, ale niewiele- ot ktoś rzuci jedno zdanie. I z tą epicką opowieścią to bujda- jakaś fabuła jest, ale w sumie rzecz sprowadza się do hakenslaszowania i zbierania kolejnych artefaktów.
Pograć można i gra może się podobać, ale to ciągle nie to ( co BG ).
Ostatnio zmieniony przez Simi 2009-03-20, 21:36, w całości zmieniany 1 raz
- wrrr tragiczna praca kamery- czasem tym co widać najlepiej na ekranie jest tyłek mojej bohaterki - po prostu kamera ma dziwne fochy i ustawia się po swojemu- zdarzyło mi się z tego powodu wpadać w pułapki, a i walczyć nic nie widząc przed sobą trudno,
Nie rozumiem. Masa ludzi sie na nią skarży, a mnie nie przeszkadza w żadnym wypadku.
Postać kontroluje poprzez klawisze WASD czasem QE(mocno kręci) w tym samym czasie trzymając przycisk myszki i przesuwając ją w odpowiednim kierunku. Widzę dokładnie to co chce widzieć - idę dokładnie tam gdzie chce iść.
Doszedłem do wniosku, że cześć graczy obsługuje postać w inny, bardziej kłopotliwy sposób nie zauważywszy lepszego wyjścia, prawda ?
Simi napisał/a:
- jedynie słuszna droga czyli bieganie w kółko żeby dostać się na szczyt jakiegś pagórka,
No bez przesady. Jest sporo dróg.
Też mnie to wkurza. Teren jest niedorobiony. Zdarza się że miejsce które powinniśmy pokonać blokuje postać. Np 'punkt' przy niezbyt stromym wzniesieniu albo gdy między drzewem a skałą jest niewielkie przejście w którym postać powinna spokojnie się zmieścić - nie da się tamtędy przejść.
Simi napisał/a:
- drobne bugi.
Dodałbym chód a'la terminator. Niby do napakowanego wojownika pasuje, ale już moja seksowna kusicielka chodzi jakby miała całą miotłę w tyłku Irytujące. To chyba najbardziej mi przeszkadza i mam nadzieję że nie tylko mi. Może nawet ktoś wypuścił już stosownego moda.
Gra jest naprawdę bardzo fajna. Akcja może i nie jest wartka, lecz wydarzenia płyną powoli dając grającemu masę swobody. Podczas zabawy zapominam o wadach i odpływając, świetnie się bawię.
Simi napisał/a:
W sumie rzecz przyjemna, ale niewiele więcej. Jakieś tam interakcje między członkami drużyny są, ale niewiele- ot ktoś rzuci jedno zdanie. I z tą epicką opowieścią to bujda- jakaś fabuła jest, ale w sumie rzecz sprowadza się do hakenslaszowania i zbierania kolejnych artefaktów.
Obarczę styl gry gracza, gdyż sam wciągałem się niemiłosiernie. Dawno już w grach crpg nie pokonywałem uliczek miasta piechotą mając możliwość biegu. Być może braki świata sam sobie 'do wyobrażam' Być może gra nie jest w rzeczywistości tak wspaniała jak ja ją widzę.
_________________
Na sesjach piszę co m.in. dwa posty (chyba że sytuacja wymaga inaczej).
( Niewidoczny tekst w nawiasie nie występuje w sesji, ale stanowi osobny komentarz. Można go sobie spokojnie darować)
-1 do reputacji? Wspaniały początek drogi czarnego charakteru sesese
Ostatnio zmieniony przez Yakushi 2009-03-18, 20:46, w całości zmieniany 1 raz
Nie rozumiem. Masa ludzi sie na nią skarży, a mnie nie przeszkadza w żadnym wypadku.
Ludzie leniwi są, wręcz palcem im się nie chce kiwnąć, żeby sobie kamerką pomerdać.
A poważnie, dlaczego kamera nie podąża za postacią i nie można myszką jej normalnie obracać pozostaje słodką tajemnicą programistów. Niewygodne to jak cholera!
Yakushi napisał/a:
Doszedłem do wniosku, że cześć graczy obsługuje postać w inny, bardziej kłopotliwy sposób nie zauważywszy lepszego wyjścia, prawda ?
Prawda! Sama zauważyłam tę chytrą sztuczkę gdzieś w 2-3 rozdziale i nie chciało mi się do nowości (też pieruńsko niewygodnej) przyzwyczajać.
Yakushi napisał/a:
No bez przesady. Jest sporo dróg.
A w Lesie Wiedżm byłeś? Po prostu ciągłe mozolne obchodzenie jakiiejś skarpy, żeby trafić na ścieżkę jest męczące. Choć faktycznie po płaskim terenie można brykać na ogół bez przeszkód.
Yakushi napisał/a:
Gra jest naprawdę bardzo fajna.
Nnno coś w niej jest- dawno już nie było takiego klasycznego RPGa.
Najlepszy dowód, że grę ukończyłam i mam ochotę zagrać jeszcze raz.
W sumie gra dobra (na szsztery z plusem- ten plus to za możliwość zapisania gry w trakcie walki).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum