Ustaw się na solo z kimś z tego forum, Ty zagrasz berserkerem krasnoludem, ktoś fechmistrzem i sam zobaczysz.
Jeżeli walka będzie bez ograniczeń, będzie można używać wszystkich przedmiotów legalnie dostępnych w grze, to możesz sie zdziwić:P, w koncu nie wiadomo jakim On jest graczem
Jeżeli walka będzie bez ograniczeń, będzie można używać wszystkich przedmiotów legalnie dostępnych w grze, to możesz sie zdziwić:P, w koncu nie wiadomo jakim On jest graczem
tak, z tym ze kazdego itema ktorego on swoim krasnoludem bedzie mogl uzyc, KAZDY fechtmistrz tez bedzie mogl uzywac.
Katorg to ze pokonales Hear'dalisa NIC nie znaczy. korgana tez klade kazda postacia bez wiekszych trudnosci, wiec jakos slaby ten twoj argument. pozatym Hear'dalis, jakbys tego jeszcze nie zauwazyl, jest postacia przylaczalna, a nie glownym charem.
teraz pokaze ci pare argumentow (tylko teoretycznych) ze fechtmistrze jest silniejszy od berserkera:
1. rozmycie, obrazy, kamienna skora, wiekszy unik (atut na hlvl), OpMB robia z fechtmistrza czolg (narazie bez armaty )
2. piruet ofensywny/ulepszone przyspieszenie ruchow, przemiana tansera dodaja temu czolgowi z punktu 1 armate (TraK0 jak u woja i wszystkie ciosy zadaja max obrazen) do tego HP takiego fechtmistrza osiaga spokojnie pulap 300HP. liczba atakow nie ustepuje woja z mlyncem.
3. moze uzywac pulapek i WSZYSTKICH przedmiotow.
Zakładając że ma odpowiednie predyspozycje do tej broni.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Podklasy paladyna są bardzo ciekawe i mocno silne;), w ogóle od kiedy mam kompa i zacząłem grać w BG czy D2 zazwyczaj wybierałem paladyna. Z czasem jednak łowca zaczął coraz głośniej się odzywać, najpierw pod postacią tropiciela, potem łucznika. I glos tego ostatniego wybił się ponad wszystkie inne, a ja go z chęcią posłuchałem. I oto tą postacią niszczę zUo całego świata. I tak pozostanie aż świat się odmieni, ewentualnie aż do odinstalowania i kolejnym powrocie po jakimś czasie. Chociaż i wtedy pewnie łowca lub pal będą moim wyborem
w D2 nie trawiłem paladyna, tylko Necro, albo Aska
Strider napisał/a:
pod postacią tropiciela, potem łucznika.
oboje miazdza wszystko pierwszy w walce w zwarciu drugi na odleglosc . tropiciel jest JEDYNA postacia ktorej uzywalem do sztyletowania (nigdy moj glowny nie byl tropicielem, Valygar w tej roli spisuje sie genialnie). a lucznik? po osiagnieciu 5 atakow na runde i przyspieszeniu go ulepszonym przyspieszeniem slal strzaly jak karabin maszynowy - wrogowie padali zanim zdazyli sie z miejsca ruszyc gra byla wowczas za latwa
w D2 nie trawiłem paladyna, tylko Necro, albo Aska
Dla asski nigdy sprzętu nie miałem, Necro to tylko bone a też sprzętu potrzebuje, żeby dawać radę na samotnych brh;) Ale może koniec offtopu
i znowu On napisał/a:
oboje miazdza wszystko pierwszy w walce w zwarciu drugi na odleglosc . tropiciel jest JEDYNA postacia ktorej uzywalem do sztyletowania (nigdy moj glowny nie byl tropicielem, Valygar w tej roli spisuje sie genialnie). a lucznik? po osiagnieciu 5 atakow na runde i przyspieszeniu go ulepszonym przyspieszeniem slal strzaly jak karabin maszynowy - wrogowie padali zanim zdazyli sie z miejsca ruszyc gra byla wowczas za latwa
Ta, można się wzruszyć, jak samotny łucznik rozjeżdża smoki w ToBie niczym Bard z Esgaroth;)
Ostatnio zmieniony przez Strider 2009-01-11, 17:22, w całości zmieniany 1 raz
Witam... w BGII zawsze grałem magami (szczegolnie solo), ale ostatnio postanowiłem troche pokombinować i zagrać zabójcą magów. Niestety musze przyznać, że bardzo niewiele się pisze o tej klasie w związku z czym nie bardzo wiem czy warto sie w nia pakować... Ma ktoś jakieś doświadczenia z zabójcą? Jakiś plan rozwoju, w co unwestować i czy da się zabójcą zagrać solo??? A tak troche z innego działu, to czy zna ktoś może jakies fajne mody la tej klasy? jezeli tak to czy można prosić o linki?
Właśnie wolałbym zagrać czystym zabójcą magów... jak radzilibyście rozwijać czystego??? Ja na razie inwestuje w obureczne i walke obureczna ale w zasadzie to nie wiem czy nie lepiej by było dac mu dwie bronie (katany albo młoty) no i oczywisciei walke dwoma broniami...
Dwie bronie zawsze są najefektywniejsze. Tyle w tym temacie.
A, gdybyś kiedyś grał zabójcą magów, nastawionym na walkę na dystans (z 5* w strzałkach grało się przyjemnie), to koniecznie zainstaluj odpowiedni komponent Fixpacka. Inaczej nie będzie to miało sensu.
Taaaa jeszcze trochę to tylko przejscie baldura (z dodatkami) solo magiem, z minimalnymi statam,i walczącego wrecz bedzie nie dal ci*ek xD
Mój nowy czarownik ślubował nieużywanie magii, która wyrządzałaby krzywdę innym, dlatego używa tylko kija, no i magii mieszającej w umyśle. Ewentualnie jakieś przyzwanie demonów (jeszcze się nie zdecydowałem, czy to podpada pod śluby). Oczywiście solo Świetna, klimatyczna zabawa - polecam
(a następnym razem chyb będzie trzeba ślubować niezatrzymywanie czasu Bo po latach gry to się robi monotonne ).
Podczas ostatniej gry grałem Kapłanem/łowcą. Mocny, umie walnąć, ale chyba nie umiałem wykorzystać potencjału postaci. Jak dla mnie, czary natury nie były zbyt przydatne, poza plagami owadów, które jednak rzadko wychodziły.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum