Nom, a w ogóle to wystarczą zwoje ochrony przed kwasem, coś na wysysanie poziomów, lustrzane, rozmycie, kamienna, jakaś ognista tarcza, mniejsze odbicie czaru, ochrona przed strachem, klosz niewrażliwości mniejszej, różdżka błyskawic, magiczne pociski i takie tam
Swoją drogą ciekawe, czy by smoka mogła złapać pajęczynka - chyba nigdy nie próbowałem. Ale pewnie ma swobodę wrodzoną.
A pułapki, cóż, wszyscy wiemy dla kogo są pułapki ;P
Cytat:
zbyt duże ryzyko, że błyskawica rykoszetem sprzątnie nam maga bądź złodzieja
Tymczasem magiem walisz na niego wyłom , obniżenie odporności , plugawy uwiąd i co tam jeszcze chcesz.
skoro masz juz plugawce to lepsza taktyka to: lancuch czarow (2x obnizenie odpornosci, wielkie oslabienie) i zaraz potem palec smierci (moze rzucic mag albo kaplan, a najlepiej obaj).
Katorg napisał/a:
Swoimi dwoma tankami (najlepiej jeśli to korgan i keldorn) wabisz go do miejsca z pułapkami.
a to nie latwiej zalozyc pulapki wkolo smoka? majac kamien i tak nas nie widzi.
Katorg napisał/a:
Smok rusza na ciebie.
stosujac powyzszy zabieg cos takiego nie ma miejsca . 5 pulapek (zwyklych!) kosi tego smoka, bo zadaja obrazenia co runde (i te obrazenia przechodza przez kamienna skore).
Katorg napisał/a:
A złodziej okazjonalnie pieści smoka po plecach.
w jakich celach? smoka na ten atak jest odporny.
Gawith, pajaczyna na 100% na smoka nie dziala, nie wiem jak smierdzaca chmura, ale jeszcze nigdy mi smoka nie przewrocila.
a pulapki sa dla lotrow. o to ci chodzilo? wiem ze nie, ale tak samo (to co miales na mysli piszac: wszyscy wiemy dla kogo są pułapki) mozna powiedziec o przygotowaniu zakec przed walka, a o rzuceniu oslonek przed danym starciem to juz wogole
2009-03-30, 15:11, użytkownik marsal2 wykonał(a) rzut 1k8. Wynik rzutu: 1. 2009-03-30, 15:11, użytkownik marsal2 wykonał(a) rzut 1k8. Wynik rzutu: 7. 2009-03-30, 15:11, użytkownik marsal2 wykonał(a) rzut 1k8. Wynik rzutu: 5. 2009-03-30, 15:11, użytkownik marsal2 wykonał(a) rzut 10k20. Wynik rzutu: 108.
stosujac powyzszy zabieg cos takiego nie ma miejsca . 5 pulapek (zwyklych!) kosi tego smoka, bo zadaja obrazenia co runde (i te obrazenia przechodza przez kamienna skore).
Dziwne u mnie zawsze łaził mimo pułapek.
marsal2 napisał/a:
Katorg napisał/a:
Tymczasem magiem walisz na niego wyłom , obniżenie odporności , plugawy uwiąd i co tam jeszcze chcesz.
skoro masz juz plugawce to lepsza taktyka to: lancuch czarow (2x obnizenie odpornosci, wielkie oslabienie) i zaraz potem palec smierci (moze rzucic mag albo kaplan, a najlepiej obaj).
No co ty jak chcesz się z nim pobawić to owszem moja taktyka jest dobra
marsal2 napisał/a:
Katorg napisał/a:
A złodziej okazjonalnie pieści smoka po plecach.
w jakich celach? smoka na ten atak jest odporny.
Wiesz żeby mu się nie nudziło jak założy pułapki
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
a pulapki sa dla lotrow. o to ci chodzilo? wiem ze nie, ale tak samo (to co miales na mysli piszac: wszyscy wiemy dla kogo są pułapki) mozna powiedziec o przygotowaniu zakec przed walka, a o rzuceniu oslonek przed danym starciem to juz wogole
Dla mnie to jednak nie to samo
Zwłaszcza, że grając z utrudniaczami często zdarza się natknąć na przeciwników dysponujących ogromną liczbą ochronek ze skryptu.
Jeżeli chodzi o gry tego typu to ja jestem kompletnie zielony .
Zamierzam wykonać questa z tajemniczą sektą niewidzącego oka. Doszedłem do momentu gdzie muszę odnaleźć fragment różdżki. Schodzę więc w podziemia i natkonołem na jakiegoś potwora. Nazywa się chyba obserwator. To taka latająca głowa. Problem w tym, że nie mogę go zabić. Gdy tylko do niego podchodzę, on unieruchamia moich towarzyszy i zabija jakimiś magicznymi pociskami. Jak go pokonać?
Ja - człowiek - wojownik,
Aerie
Minsc
Korgan
Yoshim,
Keldorn
Zamierzam wykonać questa z tajemniczą sektą niewidzącego oka. Doszedłem do momentu gdzie muszę odnaleźć fragment różdżki. Schodzę więc w podziemia i natkonołem na jakiegoś potwora. Nazywa się chyba obserwator. To taka latająca głowa. Problem w tym, że nie mogę go zabić. Gdy tylko do niego podchodzę, on unieruchamia moich towarzyszy i zabija jakimiś magicznymi pociskami. Jak go pokonać?
Przyspieszenie, magiczne pociski i jedziesz
_________________ Godzien haniebnej nazwy buntownika bo go natura mnóstwem wszelkich złości uposażyła
I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo jestem największym sukinsynem w tej pieprzonej dolinie!
Ewentualnie jak nie chce ci się męczyć, w Targu Przygód zakupujesz taki bardzo wesoły item zwany Tarczą Baldurana, możesz śmiało wrzucić ją Korganowi, spadnie mu siła o jeden, ale za to będzie odbijał promienie obserwatorów.
Nie tyle co widzą co chyba od razu rzucają prawdziwe widzenie.
chyba tylko Prastare kule i Matka(?? nie pamietam jak sie nazywala ta najwyzsza w hierarchii) maja dostep do tego czaru. nie mniej, najlatwiej to chwycic w lape tarcze baldurana (a droga nie jest) i jedynie uwiezienie prastarej kuli moze nam cos zrobic.
Ok, a jak zabić ślepych kapłanów, w małej jaskini niewidomego oka? Chodzi mi o to, że jak wchopdzimy do takiej dziwnej okrągłej jaskini, nad miastem nieumarłych (czeluścią niewiernych), to spotykamy grupę kapłanów pilnujących drugiej części różdżki. Normalnie to użyłbym zaklęcia typu oplątanie, czy pajęczyna, ale wyżuciłem Jaheirę z drużyny.
jak ich zabic? najlatwiej wyslac planetara ale podejrzewam ze nie masz do niego jeszcze dostepu, wiec:
1. pajeczyna (im wiecej tym lepiej) + smierdzaca chmura (im wiecej tym lepiej) + kule ognia/zabojcze chmury/lodowe nawalnice/wszystko co zadaje obrazenia na jakims obszarze + bron zasigowa.
2. probowac wywabiac ich pojedynczo (nie pamietam czy ich sie tak dalo)
3. zauroczyc jednego, potem drugiego (pierwszy pewnie zostanie wylaczony z walki dosc szybko jakims unieruchomieniem, albo padnie). druzyna walczy glownie na odleglosc, a zauroczeni kaplani rzucaja unieruchomienia i tego typu bzdety na wrogow.
4. wysylac pojedynczo jakies slabe przywolance (przywolanie potwora I, II, III). niech kaplani zmarnuja na nie swoje najlepsze czary.
oczywiscie to nie wszystkie sposoby ich eksterminacji. pokombinuj, probuj. na tym ta gra wlasnie polega, a i satysfakcja wieksza jezeli pokona sie 'niepokonanego' rywala jakas wlasna taktyka.
Ech, jakoś nie mogę skojarzyć tych kapłanów, bo jeżeli chodzi ci o załogę Niewidzącego Oka, która broni dostępu do Czeluści Niewiernych, to wcale nie musisz się z kapłanami i ich świtą potykać, po prostu skorzystaj z podstępu i rad gości, którzy zlecili ci już w kanałach odszukanie różdżki i unicestwienie bożka-obserwatora a zajście do dolnych korytarzy stanie przed tobą otworem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum