Jest to jedyny moment kiedy oleję moją dobrą postawę i połaszczę się na exp. Poza tym jakieś 3 miesiące temu ja stanąłem na otwieraniu pieczęci więc samego Demagorgona nawet nie widziałem jeszcze xD. Teraz powalcze, muszę tylko sobie przypomnieć porady Vinciego . Pewnie go jeszcze na gg pomęczę xD.
Demogorgona można zabić w parę minut poprzez załozenie nim się pojawi wokół niego wielu pułapek najlepiej tych kolczastych itd. i sam padnie.
Co do pustoszyciela to niexle sie trzeba namęczyć. Ja rzuciłem na drużynę ochronę przed złem promień 3 metry, potem rzuciłem bramę i bies zajął się pustoszycielem a ja uwiądami pozbywałem się mieczy.
O dziwo pustoszyciel przegrał z biesem, prawie nie zadał mu obrażeń dziwne trochę.
Mówimy o niemodowanej grze? Bo ja nawet nie pamiętam żadnego pustoszyciela (tzn. musiał być cienki). Zabicie Demogorgona pułapkami to lamerstwo (pada po 0,1 s). Zabiłem go solo W/M/Z - dobrze spisywały się miecze mordenkainena.
_________________ Będę zdziwiony, kiedy przestanę się dziwić.
a zabijaliście kiedyś demogorgona bez możliwości przygotowania pułapek albo mieczy mordekaina, zaraz po zejsciu na dół? ("nie ma negocjacji, giń czyste zło!";PPP)
mamidła, hełm vhailora, wyłom, przebicie tarczy i najpierw duplikaty uruchamiają młyńce i zbierają największe cięgi, a później już tylko młyniec, młyniec i młyniec = 100 000 na głowę
ciekawe jaki będzie z accension i wszystkimi innymi utrudniaczami? czekam z niecierpliwością...
_________________ Aleja Bezsensu W Mieście Absurdu
Ostatnio zmieniony przez rufigekru 2008-10-06, 13:43, w całości zmieniany 1 raz
ciekawe jaki będzie z accension i wszystkimi innymi utrudniaczami? czekam z niecierpliwością...
Saiya-jin napisał/a:
Z tego, co słyszałem, to Utrudniacze nie ruszają za bardzo Demogorgona, bardziej dopakowują jego obstawę.
Najgłupszą rzeczą po ulepszeniu Demogorgona jest to, że przestaje rzucać Zaklęcie Śmierci i Miecze Mordenkainena robią wiele za nas. Jak dla mnie, to podstawowy jest trudniejszy od tego z Asc.
Zgaduję, że mieczy Mordenkeinena nie da się kupić i tam gdzie jestem będę sobie musiał radzić bez nich ? W sumie teraz jak tylo brat zasiądzie do Warhammer Online odcinając mnie od mojego kompa to postaram się coś zdziałać w BG2 .
Zastanawiam się czy ma sens pry demogorganie uaktywniać młyńce skoro poszły miecze mordrakeina i inne mięskka armatnie.Przy standardowej drużynie (3 wojowników mag kapłan złodziej) kiedy trzy młyńce odpalisz to masakra będzie.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Mam problem z zabiciem smoka cienia - Thaxll'ssillyiawiany. Wiem,ze moge go ominąć,ale chce zabic np. dla zwoju crom fayra.Cała moje druzyna (Ja - Łucznik,Edwin,Korgan,Valygar,Jan Jensen,Anomen) ma rzucone czary Przywołanie Boskiej Mocy,Przyspieszenie ruchów,Psalm. W smoka wale obnizeniem odpornosci,wylomem,Ciszą 5m (zeby nie rzucał czarów),kulą ognia.I nic.Nie udaje mi sie go zabic.Pomocy!Co radzicie?
Zabijałem go dziś 1 raz, waliłem ile wlezie różdżką błyskawic (cała poszła) został na skraju śmierci i dobiłem go Keldornem
2009-03-27, 10:20, użytkownik Elminster wykonał(a) rzut 10k10. Wynik rzutu: 44. 2009-03-29, 19:03, użytkownik Elminster wykonał(a) rzut 10k20. Wynik rzutu: 114.
Akurat pokonanie Smoka Cienia nie powinno nikomu sprawiać problemów... Wystarczy nieco się zaklęciami naładować, przygotować kolejną porcję magii, która będzie kolejno pozbawiać przeciwnika wszelkich ochron i można śmiało bić gada... Aczkolwiek różdżką nigdy nie próbowałem, zbyt duże ryzyko, że błyskawica rykoszetem sprzątnie nam maga bądź złodzieja...
Smoka cienia łatwo pokonać wystarczy:
a) Dopakować drużyne psalmami , obronną jednością , błogosławieństwem itp
b) Dopakować maga kamiennymi skórami , tarczami ognia , sekwencerem zaklęć.
c) DAć jedemu wojowi łuk z zamku D'arnise (jak na początek gry ta broń jest boska)
d) Pozastawiać pułapki złodziejem
Smok rusza na ciebie.Tymczasem magiem walisz na niego wyłom , obniżenie odporności , plugawy uwiąd i co tam jeszcze chcesz.Swoimi dwoma tankami (najlepiej jeśli to korgan i keldorn) wabisz go do miejsca z pułapkami.Ten się na nie łapie.Napuszczasz na niego owych dwóch dżentelemenów by nawalali mieczami i czym tam się da w niego (dla przyspieszenia włączmy przyśpieszenie ruchów). Woj z łukiem strzela .A złodziej okazjonalnie pieści smoka po plecach.
Koniec smok ubity.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum