. Chwała za Ascesion. Chociaż i tam należałoby trochę jeszcze podkręcic poziom.
gawith ma rację solo, najtrudniejszy poziom, i najlepsze co zdołałem osiągnąć, to zabicie dwójki którejś z piątki, potem już po walce było.
a te ogniste olbrzymy zabijałem wmz najczęściej na zatrzymaniu czasu i większym młyńcu, inaczej było ciężko.
A ja was zaskoczę wg mnie najtrudniejszym przeciwnikiem w SoA jest Arkanis Gath a w Tobie- Draconis(Nawet Abazigal i Baltazar zajeli mi mniej czasu. A jeśli chodzi o Pustoszyciela... Szkoda gadać przez tego palanta nie mogłem przejść ToB'a (Ktoś wie jak go ubić?)
Ostatnio zmieniony przez Lim-Lim 2010-03-31, 17:44, w całości zmieniany 1 raz
Mordki, Planetar, Plugawce, Magiczne pociski na jego przyzwane miecze i w sumie tyle. Niemilec ma bardzo wysokie odporności więc warto przed walką sprawdzić jakim rodzajem broni najłatwiej zrobić mu krzywdę
Ewentualnie przyzywaj potworki by na chwilke się zajął nimi. Z tego co pamiętam demon sę dobrze sprawdzał na niego.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
pare mieczy mordenkaina i planetar powinno wystarczyc (niech pustoszyciel atakuje jeden miecz, ktory jest odpowrny na jego ataki, reszta zatrzymuje przywolywane przez niego miecze). jak zacznie robic sie tloczno to plugawy uwiad na jego przywolancow i dalej mozna go siec.
druzyna caly czas naparza w niemilca
1. Draconis
2. Amellisana
3. Illasera Szybka btw to jakiś gruby żal by solo zabijać w trzech ruchach jedno z 6 najpotężniejszych dzieci Bhaala
Pozdrawiam Illasera Prędka
1. Jak grałem pierwszy raz na poważnie w BG@ to grałem na modzie Astral warrior. Sendai to była dla mnie mordęga Abazigal nie co mniejsza troche problemów sprawił baltazar ale jakoś poszło a pustoszyciel szkoda gadać. A teraz jak gram zawadiaką nie dawno zjechałem te dzieci bhaala i jakoś takie cienkie mi wydały nie wiem czemu.
2. Nie wiem mam mieszane uczucia płakać smiać się czy dziwić jak przeczytałem że Ilassera jest trudna. Już byle smok s SoA jest trudniejszy
Zdecydowanie Abazigal ale do pewnego momentu. Trzej magowie, trzy smocze zionięcia i przemiana w zabójce potrafią zdziałać cuda. Jeśli to nie starczyło to Sarevok i Korgan dopełniali dzieła.
_________________ Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
- Terry Pratchett
Dziś zainstalowałem Tacticsa. Myślałem że jak przeszedłem gre raz(no jakby dwa razy. Jakbym pokonał pustoszyciela jak grałem Astral Warrior'em to wg. mnie raczej przeszedłbym całą grę drugi raz) to będzie dla mnie fajne doświadczenie. Przeliczyłem się...
tactics podnosi poziom trudnosci do kosmicznych wartosci, ale jaka radoche daje pokonanie bandy Ilyicha czy Mea'Vara (w poczatkowych etapach gry, lvl 7-8, czyli praktycznie po opuszczeniu lochow), bez uzycia czitow, albo grupy w kanalach, o finale BG2 nie wspominam.
osobiscie do kazdej z tych walk podchodzilem dziesiatki razy, zeby znalezc jakas taktyke, a i tak wszystko zazwyczaj opieralo sie na farcie (wyjdzie im rzut obronny czy nie ), kazda zajela mi (z loadami itd.) po dobrych paredziesiat minut.
jezeli wczesniej nie ukonczyles gry przynajmniej raz na poziomie szalonym, t raczej nie dasz sobie rady z tacticem. no chyba, ze na poziomie latwym (bardzo latwym), ale co to za przyjemnosc instalowac 'utrudniacza', zeby potem zmniejszyc poziom trudnosci?
jak przechodzisz gre dopiero 3 raz to zamiast tactica radze zainstalowac SCSII i ustawic poziom trudnosci na najwyzszy.SCSII poprawia, AI rywali i dodaje pare innych smaczkow, ale nie wprowadza tak przepakowanych rywali jak tactics. troche jednak spowalnia gre, w szczegolnosci na slabszym sprzecie (moj poprzedni blaszak w momecie pokazywania sie jakiegos maga-rywala przycinal na 2-3 sekundy, na obecnym na 0.1-0.2 sekundy )
tactics podnosi poziom trudnosci do kosmicznych wartosci
No bez przesady Kosmiczny jest tylko i wyłącznie Illych, gdyż musimy się z nim mierzyć na początku gry, nieprzygotowani. Mozna sobie na pierwszą przygodę z Tacticsem odpuścić.
Dalej już z górki - itemy, czary, mikstury, drużyna z prawdziwego zdarzenia, odpowiednie dobranie kolejności zadań i - jesteśmy w domu. Jakieś trudności może sprawiać Kuroisan, Fikraag też jest przegięty (ale nie wiem czy to nie Battles tak go podpakowywał, chyba Battles).
Jak coś tu znajdziesz pomoc, myslę, że na normalu możesz spokojnie startować
Gdzieś na Stronie CoBu powinna być mojego skromnego autorstwa solucja, ale znaleźć tam coś...
A Maevara pamiętam że kosiłem zawsze pajęczynami, wieloma pajęczynami. Najfajniej było barbarzyńcą - cep Joluva, Ibratha, użeranie się z zabójcami gdzieś w kącie, kupa mikstur, ale w końcu się jakos udało. No i mamidełka wtedy pewnie że używałem. W ogóle fajnie się rało w Baldurka, chyba dojrzewam powoli do jakiejś solóweczki
_________________ Po borygo się nie rzygo!
Ostatnio zmieniony przez Gawith 2010-07-07, 23:45, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum