zeby nie robic zbyt dlugiego cytatu zapisze go w skrocie
quote="L`f"]U mnie na pierwszym miejscu stoją obecnie Aerie i Jaheira.
(...)
Co do Viconii... cóż, podoba mi się jej charakter, ale dopiero wtedy, gdy romans długo trwa...
(...)
Romans z Anomenem pozostawię bez komentarza.[/quote]
a argumentacja?? taka sama jak u L'fa.
dlaczego uwazacie ze Jaheira zaczyna romans zaraz po smierci Khalida?? tego co dzieje sie w czasie kilku pierwszy rozmow zaraz po opuszczeniu lochow irka, ciezko nazwac romansem. sa to raczej przyjacielskie rozmowy (nie zapominajcie ze wedlug twocow podrozowalismy z Jaheira i Khalidem przez cala przygode w BG1 jak i po jej zakonczeniu, wiec pewnie przyjazn w tym czasie sie zawiazala). pozatym jakos od samego poczatku jak spotkalem Jaheire i Khalida w Pomocnej Dloni, bylo widac ze z ich zwiazkiem jest cos nie tak. pozatym Khalid nie zyje, dlaczego wiec kobieta ma juz do konca zycia sama po swiecie chadzac?? pozatym Khalid sam tego chcial (w snie jej to 'powiedzial' ).
Powiem szczerze ze zagłosowałam na….Anomena i nie wstydzę się tego!
Ano jest moim skromnym zdaniem świetną postaciom z fajnie pomyślanym charakterem, jest tak niedoskonały ,że prawie zaczyna się w niego wierzyć ; zakłamany, arogancki, rozchwiany emocjonalnie, nie dowartościowany, podatny na sugestie, to najbardziej nie jednoznaczna moralnie postaci w grze. Przy jego rodzinnym queście naprawdę za pierwszym razem nie bardzo wiedziałam co będzie najlepszym i najkorzystniejszym rozwiązaniem. W romansie podobało mi się ze niebyło żadnej łzawej historyjki o jego byłej czy inne tego typu pierdoły, po prostu facet z rodziny gdzie był problem z alkoholem postanawiający odmienić swój los, a to ze próbuje uwodzić w stylu starych romansideł nawet pasuje do postaci prostego syna kupca pragnącego epickich przeżyć .
Z drugiej strony należy się twórcą porządny kop w cztery litery ze nie dali Anomenowi żadnej konkurencji ,bo szanowne niewiasty tworzą sobie powabne córki Bhaala a tu na ich wdzięki reaguje tylko jeden facet .
Co do reszty to:
Viki mnie jakoś przygnębiała zamiast podnieci i tak jakoś mi jej żal nawet było…zwłaszcza po jej historii o chłopskiej „życzliwości”…mimo ze taka vamp z niej jest . .
Aeri bardzo lubię ale jako towarzyszkę bo co do romansu z taką lolitkom to zaraz wiedze jakiegoś zbola który poluje na świeże bezbronne „mięsko” i chce by mówiono do niego tatuśku….bbbrrrryy , mój męski hero taki nie jest !!!
Co do Jaheiry sama nie wiem , wdowa po kumplu …-te wyrzuty sumienia …i ona taka specyficzna i ten jej romans rusza od razu prawie po śmierci Khalida.
Ostatnio zmieniony przez mumin 2009-01-26, 17:32, w całości zmieniany 1 raz
Z drugiej strony należy się twórcą porządny kop w cztery litery ze nie dali Anomenowi żadnej konkurencji ,bo szanowne niewiasty tworzą sobie powabne córki Bhaala a tu na ich wdzięki reaguje tylko jeden facet .
swiete slowa, jest kilku meskich NPC z ktorymi romans bylby na miejscu - Haer'Dalis, Edwin (to naprawia mod ), Cernd. z kazdym z nich romans moglby byc bardzo ciekawy i inny. no ale...
ale z tymi powabnymi to chyba przesada pol-orczyca powabna? albo krasnoludzica
Ktoś musiał... Ze zwykłego prawdopodobieństwa wynika .
mumin napisał/a:
i nie wstydzę się tego!
Tego, że się nie wstydzisz powinnaś się wstydzic . Anomen jest mocną postacią (zwłaszcza jako Sir Anomen) ale jego teksty uniemożliwiają mi grę z nim .
marsal2 napisał/a:
ale z tymi powabnymi to chyba przesada pol-orczyca powabna? albo krasnoludzica
No co Ty? Nie kręcą Cię te powabne kły albo długie brody?
2009-01-26, 23:50, użytkownik Durendal wykonał(a) rzut 1k20. Wynik rzutu: 6. 2009-01-26, 23:50, użytkownik Durendal wykonał(a) rzut 1k4. Wynik rzutu: 4. 2009-01-26, 23:50, użytkownik Durendal wykonał(a) rzut 1k4. Wynik rzutu: 1.
_________________ 19.06.10 - Wróciłem
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)
Ostatnio zmieniony przez Durendal 2009-01-26, 23:54, w całości zmieniany 1 raz
No to i ja zagłosuję na Anomena. Innego romansu dla żeńskiego gracza niestety nie przewidziano.
Ano wbrew pozorom nie jest złą postacią, tylko dużo traci przez te swoje odzywki. Nie wiem kto podkładał pod niego głos w polskiej wersji, ale chyba zrobił to za dobrze.
Gość mówi z taką wściekłością, że aż się tego nieprzyjemnie słucha, bo masz wrażenie, że drogi Ano zaraz da ci po łbie, albo dostanie ataku histerii. No krótko mówiąc furiat!
Z dziewczyn najbardziej lubię Jaheirę, Aeri za dużo marudzi, a Viconia... no, te jej odzywki...przesadza kobitka. Ale jak ktoś to lubi...
ale z tymi powabnymi to chyba przesada pol-orczyca powabna? albo krasnoludzica
Rany to ty znasz takie co grają wcielając się w poł-orczyce lub krasnoludzice , ja tam znam same taakie piękne elfki a od biedy nie mniej piękne pół –elfki
Simi napisał/a:
Ano wbrew pozorom nie jest złą postacią, tylko dużo traci przez te swoje odzywki.
Ale to jest właśnie najlepsze , romanse w grze to fajna nawet sprawa bo dodają smaku całej historii która jest baaardzo… epicka jak by dodać do tego jeszcze taki baaardzo epicki romans to była by przesada . Zwłaszcza ze to niema być jak w harlekinie , jakie to było by zresztą nudne jakby Ano był rycerzem bez skazy z jakimś wydumanymi wadami (och mam na pleckach takie brzydkie blizny po odciętych skrzydełkach …zechcesz mnie z nimi?) albo gorzej tym złym i mrocznym którego serduszko w końcu zmięknie…a wszystko to dzięki …miłość . W pewien sposób dobór romansu jest pomocny przy kreowaniu swojego bohatera/bohaterki np. bo z takim Anomenem to rade dała by sobie tylko naprawdę silna kobieta
Ostatnio zmieniony przez mumin 2009-01-30, 18:53, w całości zmieniany 2 razy
Toteż nie chodzi mi o to, że Anomen nie jest takim rycerzem bez skazy, tylko o ten jego głos
O to...O CO CHODZI TYM RAZEM...wypowiadane z TAKĄ złością...
mumin napisał/a:
Rany to ty znasz takie co grają wcielając się w poł-orczyce lub krasnoludzice , ja tam znam same taakie piękne elfki a od biedy nie mniej piękne pół –elfki
No w półorczyce to raczej żadna się nie wciela(cudownie obleśne były portrety półorczyc w pierwszym Neverwinter)
Ale elfki brzydkie som-takie chudziny przetrącone z lisim pyszczkiem.
Ale elfki brzydkie som-takie chudziny przetrącone z lisim pyszczkiem.
Co racja to racja ,może dlatego w żadnej grze nie dano opcji romansowej z elfem dla kobiet bo to takie chude pokurcze …przynajmniej na portrecikach wygladają masakrycznie ,ale fetysz szpiczastych uszu i tak panuje
Ostatnio zmieniony przez mumin 2009-02-01, 22:25, w całości zmieniany 1 raz
Ja tam wolę fetysz krągłych kształtów i ładnych stóp .
Zauważyliście, że postacie do romansu są bardzo tendencyjne?
Dobra postac - malutka dziewczyneczka która potrzebuje opieki
Neutralna postac - silna kobieta której nawet śmierc męża nie ruszy... i nie wzruszy (Jaheirę do piachu!)
Zła postac - kobieta vamp, mrocznie sexowna i z historią żeby wytłumaczyc to zuo...
Jak dla mnie to tffu-rcy się nie wysilili. Mogliby chociaż jedną normalną kobitkę wrzucic - bez przegięc, przeżyc itp. Poza tym co oni mają z tymi elfami? Albo elfka albo półelfka... Czy naprawdę dziś większe wzięcie ma coś takiego niż ona?
Użyłem zdjęcia Keira'y Knightley jako mojej wizji elfki i Monica'i Bellucci jako wizji kobiety jaka byc powinna .
P.S.
Do moderatora: Jak obrazki za duże to powiedz a znajdę jakieś mniejsze .
_________________ 19.06.10 - Wróciłem
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)
Ostatnio zmieniony przez Durendal 2009-02-01, 22:53, w całości zmieniany 3 razy
Twórcy, trochę szacunku dla kogoś, kto stworzył taką grę. Poza tym nie wiem, czego oczekujesz po grze RPG z naciskiem na walkę i akcję. To nie jest symulator romansu.
Co do samego tematu, to ja lubię elfki i pół-elfki, wyobrażam je sobie inaczej niż kościste wieszaki. Kwestia podejścia, nie wiem, dlaczego tak je interpretujecie.
Durendal napisał/a:
Mogliby chociaż jedną normalną kobitkę wrzucic - bez przegięc, przeżyc itp.
Mogliby, ale chyba nie możemy narzekać, pomyśl o kobietach i Anomenie
Rany co z wami? Po pierwsze, elfki to wcale nie wieszaki (nie wiem skąd ten pomysł, elfki z reguły prezentowane są jako szpupłe z cycem). Po drugie, jakby twórcy (przypominam, że to Amerykanie) wrzucili same normalne (czytaj: dla nich przeciętne) kobiety, to dopiero byście płakali, że same kaszaloty, wpieprzające fast-foody
Przepraszam, a to kwestia urody ma tutaj jakiekolwiek znaczenie? Rozumiem, w opisach tolkienowskich dotyczących Luthien, Arweny, Galadrieli czy Eowiny można pokusić się o nieco fantazji, jednak żeby zwracać na to uwagę w "Baldur's Gate"? Chcecie poromansować z odpowiednimi pannami, to się tym zajmijcie w realu, miast narzekać na wizję twórców.
BTW.... Durendal, wrzuciłeś chyba najtragiczniejsze ujęcie Bellucci jakie można w sieci znaleźć, zupełnie tam kobieta traci swój wyraz.
Ostatnio zmieniony przez Dzwonsson 2009-02-02, 10:42, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum