Jak wiadomo każdy ma swoje preferencje odnośnie postaci którymi lubi grać. Można przejść grę każdą kombinacją klasa/rasa ale zawsze będzie ta jedna ulubiona (chyba ) Może jest to ulubiony styl gry, może chęć odgrywania postaci... kto wie?
Powiedzcie kim najlepiej jest wam przejść BG.
Dla niezdecydowanych: Można zaznaczyć 3 odpowiedzi.
_________________ 19.06.10 - Wróciłem
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)
Ostatnio zmieniony przez Serafin 2009-09-21, 08:06, w całości zmieniany 4 razy
Najchętniej gram wojownikiem (berserker) nie ma to jak walka w zwarciu, swoją drogą mój wybór był trochę wymuszony (w BG2 bez modów ciężko o dobrego NPC wojownika do przyłączenia), oczywiście mój bohater jak najszybciej stara się o Furię Niebios.
Co do rasy to raczej człowiek (heh taka odrobina rasizmu)
Gdyby ktoś mnie przeniósł do świata BG to pewnie zostałbym jakąś kombinacją maga i wojownika. Na pewno nie byłbym kapłanem ani druidem jakoś czuję awersję do religii (a zwłaszcza do jej dystrybutorów), no i ekologów teżnie dażę zbytnią sympatią
No cóż, w standardzie to oczywiście łowca nieumarłych i wymuszony człowiek, a to dlatego, że zawsze uwielbiałam tych, którzy z wampirami walczyli... i niekoniecznie byli aniołkami, ale to już drobny błąd
Najbliżej mi do elfki czarownika - uwielbiam tę klasę ze względu iż jest dla mnie najlepszą klasą czarującą, mimo iż na początku przelewek nie było - jednak już na piętnastym poziomie zaczęłam doceniać wybór - rzucenie kilku czarów akuratnie potrzebnych tylko na tę walkę jest często decydującym ogniwem w sprzątnięciu wroga
Chyba jestem jednym z niezdecydowanych Zagłosowałem na: wojownika, paladyna i łowcę. Zazwyczaj gram klasą walczącą wręcz, dla mnie to jest prawdziwa gra, starcie twarzą w twarz z wrogiem, tylko silni, zręczni i wytrzymali są w stanie przetrwać
Ze względu na użyteczność stawiam na wojownika, jednak łowca jest bardzo klimatyczny, ach dwa miecze w dłonie i jazda w świat Paladyn ze względów sentymentalnych, dużo się nim kiedyś grało.
Jednak żadnym z nich nie gram tak często jak anty-paladynem z tacticsa, świetna postać, uwielbiam ją, zła do szpiku kości, świetne zdolności specjalne, do tego wielkie mistrzostwo w dowolnej broni i rozproszenie za każdym trafieniem - magowie mówią: papa
Jednak żadnym z nich nie gram tak często jak anty-paladynem z tacticsa, świetna postać, uwielbiam ją, zła do szpiku kości, świetne zdolności specjalne, do tego wielkie mistrzostwo w dowolnej broni i rozproszenie za każdym trafieniem - magowie mówią: papa
Podpisuję się pod tym obiema rękami, anty-paladyn miażdży
Już skądś pamiętam ten temat, a że nie lubię robić dwóch tych samych rzeczy dwa razy odpowiedź będzie krótsza.
W BG - podobnie jak w wielu starszych rpg'ach - najprzyjemniej grało mi się postacią wojownika. Dopiero przy nowszych grach doznałem przyjemność z prowadzenia złodzieja (~od NWN 1), czy postaci czarującej (np. NWN 2).
_________________
Na sesjach piszę co m.in. dwa posty (chyba że sytuacja wymaga inaczej).
( Niewidoczny tekst w nawiasie nie występuje w sesji, ale stanowi osobny komentarz. Można go sobie spokojnie darować)
-1 do reputacji? Wspaniały początek drogi czarnego charakteru sesese
Po drugie primo: Jakoś lubię w BG2 grać mieszańcami: Wojownik/Mag, Wojownik/Mag/Złodziej no i czasem mag/złodziej, ale zaznaczyłem w/z z powodu braku tego pierwszego
Inwestuję zawsze w styl walki dwiema brońmi, zakładam Elfią kolczugę, Szatę Vekny czy inną tunikę i huzia na wikinga
_________________ Godzien haniebnej nazwy buntownika bo go natura mnóstwem wszelkich złości uposażyła
I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo jestem największym sukinsynem w tej pieprzonej dolinie!
w łapki katanę plus jakiś długi mieczyk, czy sejmitar
Druss napisał/a:
Zainstaluj Tactics - Kuriosana i dopiero będziesz miała powód aby walczyć dwiema brońmi
Osobiście to Sanchuudoku używam jako jednej z bron głównych, gdy trafi mi się odporny przeciwnik, mag, bądź przeciwnik władający kwasem, w innych wypadkach pozostaje przy furii, a w drugiej ręce wspomniany wcześniej sejmitar, dokładniej Belm (+1 atak na rundę), Crom Faeyr (25 siły) bądź Obrońca Eastheaven (+1 KP i +20 do odporności na sieczne, kłute i obuchowe), zależy od sytuacji, Angurvadal też ma ciekawe właściwości ale jest późno dostępny. Raczej nie stawiałbym na Sanchuudoku w drugiej ręce, to przecież tylko jeden atak, ewentualnie 2 na ulepszonym przyśpieszeniu, a tym bardziej nie opłaca się: Sanchuudoku główna, a Furia zamiast tarczy, szkoda efektu Ale to tylko moje taktyczne dywagacje
Raczej nie stawiałbym na Sanchuudoku w drugiej ręce, to przecież tylko jeden atak, ewentualnie 2 na ulepszonym przyśpieszeniu, a tym bardziej nie opłaca się: Sanchuudoku główna, a Furia zamiast tarczy, szkoda efektu Ale to tylko moje taktyczne dywagacje
Daje niesamowitą regenerację i ataki kwasowe. Jestem w stanie poświęcić ten jeden marny atak z Belma na rzecz tego wszystkiego.
_________________ 19.06.10 - Wróciłem
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum