Witam wszystkich serdecznie Mam dwa pytania odnośnie tego jak grać w BG1.
Od razu mówię,że jestem dość cienki w tej grze,także proszę o wyrozumiałość
Po pierwsze: chciałbym się dowiedzieć co mam zrobić,żeby po każdym napotkanym stworze nie ginęła mi jedna,czy więcej postaci.
Staram się obdarowywać członków drużyny w miarę przyzwoitymi zbrojami,miksturami leczniczymi i czarami,ale to i tak na nic się zdaje,bo wystarczy jeden strzał z pyska tego zielonego zmutowanego owada z Kopalni Nashkel,by załatwić jedną osobę ;/ Wydaje mi się po prostu,że ci wrogowie są zbyt silni jak na mnie,bo na serio wystarczą dwa strzały i leży już połowa drużyny(a gram na najłatwiejszym poziomie).
Po drugie: czy mam przejmować się tym,że zginie mi jedna postać z drużyny,czy po prostu mam iść dalej i czekać aż ktoś się do mnie przyłączy?
Z góry dzięki za odpowiedzi
_________________ Ne invoces expellere non possis.
Ostatnio zmieniony przez 2009-12-24, 14:36, w całości zmieniany 2 razy
Nie chcę nic mówić ale w Naskhel nie powinno być Ankhegów.
edit
chociaż może tam niżej... odpuść sobie na razie robaczki i wejdź do kopalni. I poszukaj rzeźbiarza, fajny przeciwnik i ciekawy quest
Mody jakies zainstalowałeś?
_________________ Po borygo się nie rzygo!
Ostatnio zmieniony przez Gawith 2009-11-21, 20:07, w całości zmieniany 1 raz
Przestaw może jednak poziom trudności na normalny, będziesz dostawał o wiele więcej punktów doświadczenia. I zaopatrz się w broń dystansową oraz towarzyszy (najlepiej sporą ilość zbrojnych) z odpowiednią biegłością.
edit
chociaż może tam niżej... odpuść sobie na razie robaczki i wejdź do kopalni. I poszukaj rzeźbiarza, fajny przeciwnik i ciekawy quest
w Naskhel nie ma 'zielonych robaczkow', no chyba ze gadasz o galaretach musztardowych po wyjsciu z kopalni.
przeciwnik nie tak fajny jak miecz ktory dzierzy
radze, podobnie jak Karanith, przylaczyc sporo towazyszy z odpowiednimi bieglosciami w bronich dystansowych (montaron, kagain, jaheira, imoen, kivan, shar-tell) dostepnych juz od poczatku gry. kazda walka okaze sie latwiejsza. kolejna sprawa to ustawienie poziomu trudnosci na 'normalny'. otrzymujesz wtedy 100% doswiadczenia za pokonanych wrogow.
martwych towarzyszy mozesz zawsze wskrzecic w swiatyni (elfy mozna tyko zmartwychwstac)
.
Ostatnio zmieniony przez marsal2 2009-11-21, 23:57, w całości zmieniany 2 razy
Nie chcę nic mówić ale w Naskhel nie powinno być Ankhegów.
edit
chociaż może tam niżej... odpuść sobie na razie robaczki i wejdź do kopalni. I poszukaj rzeźbiarza, fajny przeciwnik i ciekawy quest
Mody jakies zainstalowałeś?
Hmm,staram się żeby KP miała jak najniższy numerek,bo o to chyba chodzi,nie? ;p
Po założeniu jakiejś bardziej wypasionej zbroi KP mojej postaci od razu się zmniejsza(o ile czegoś nie pokręciłem).
A co do tych Ankhgedów(czy jak one tam się zwały xD),to one są w na tym obszarze,gdzie znajduje się ta wielka dziura.Prawdopodobnie to jeszcze nie są kopalnie Nashkel,tylko jakiś ich przedsionek,czy coś innego.No,nieważne z resztą,ale dzięki za porady.
Aha i jeszcze jedno,moja drużyna składa się z Imoen,Jaheiry,Khalida,mnie(ja jestem elfem wieloklasowcem[mag-złodziej])i do tego doszedł jakiś paladyn,przez co odłączyłem od drużyny tego Maga i niziołka(bo mnie denerwowali).NIe wiem czy zrobiłem dobrze...
_________________ Ne invoces expellere non possis.
Ostatnio zmieniony przez Glorfindel 2009-11-22, 11:46, w całości zmieniany 1 raz
Hmm,staram się żeby KP miała jak najniższy numerek,bo o to chyba chodzi,nie?
O to
Wszystko robisz dobrze
Praktycznie każda kombinacja postaci daje dobrą drużynę, zbieraj osoby które Ci się podobają i którymi dobrze Ci się gra. Weź sobie jeszcze jakiegoś czystego maga.
A robale sobie daruj, to jedna z silniejszych potworków - na razie masz zbyt niski poziom (tzn, nie żeby się nie dało ubić, ale po co się męczyć? ).
No tak,wszystko prawda.Chyba niepotrzebnie obrałem sobie za punkt honoru powybijanie wszystkich tych zielonych dziadów,ale za każdym razem łoiły mi skórę jak chciały,co kończyło się tym,że po prostu wyłączałem grę ze złości x]
_________________ Ne invoces expellere non possis.
Ja się zastanawiam po co idziesz w tamtym kierunku? Kopalnie Nashkel są na południe, a nie na północ Jesteś na północ od Gospody pod Pomocną Dłonią, stamtąd droga wiedzie do Wrót Baldura i Brody Ulgotha tylko
Tworząc drużynę zacznij od tego kogo w pewnym sensie polubiłeś, na wydziwianie i składania teamów pod powergaming jeszcze przyjdzie czas, na twoim miejscu skorzystałbym z rady Goriona i przyjął Khalida i Jaheirę, dodatkowo zabierz ze sobą Imoen, potem dorzuć wielkiego i tępęgo osiłka jakim jest Minsc, którego spotykasz w Nashkel oraz jego wiedźmę, Dynaheir.
Z takim zespołem sobie spokojnie poradzisz, ale zanim go złożysz minie trochę czasu...
Na wstępie pokręć się nieco w najbliższej okolicy Pomocnej Dłoni a potem Beregostu, nic gorszego od wilków i ogra cię tam nie spotka, a wystarczy ledwie nieco ogrania by sobie z takimi przeciwnikami poradzić.
Jeżeli chcesz unikać walki, szukaj po domach i karczmach zadań, na ogół są dość banalne i łatwo zarobić trochę grosza i doświadczenia.
No i właściwie tyle, początki zawsze są trudne, jeżeli nie będziesz sobie dawał rady, pogadaj ze znajomymi, może któryś z kolegów dobrze zna grę i będzie mógł na żywo pokazać ci kilka sztuczek?
W każdym razie życzę miłej gry i kupy zabawy, saga potrafi wciągnąć.
Z tym że paladyn stoi na skraju lokacji, więc kontakt z ankhegami jeżeli idziemy tylko po nowego członka drużyny jest raczej nie możliwy, prędzej trafisz na tym niewielkim odcinku między początkiem lokacji a gościem na jakichś bandytów...
2011-07-19, 08:47, użytkownik Anonymous wykonał(a) rzut 1k4. Wynik rzutu: 3.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum