Tawerna Hrothgara  Strona Główna

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


[Pobierz temat]Poprzedni temat :: Następny temat
Sesja
Autor Wiadomość
Dzwonsson
[Usunięty]


0
Wysłany: 2008-05-22, 17:07   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Soleil:
Nawet przez głowę nie przeszła ci myśl by zorientować się w jakim kierunku powinnaś się udać, by dojść do traktu, więc można śmiało uznać, że biegłaś na oślep... Przemierzałaś gęstwiny póki starczyło ci sił, nie masz pojęcia ile czasu upłynęło i gdzie właściwie się znajdujesz, jedyne co jest teraz pewne to fakt, iż nie masz sił by dalej biec i nie jesteś w stanie określić jakkolwiek swojego położenia. Zgubiłaś się i targają tobą wątpliwości czy ktokolwiek zada sobie trud by cię próbować znaleźć.

Beltyn:
- Chłopcze, rób sobie co chcesz, nie jest dla mnie ważne gdzie będziesz się błąkał, byleś na czas wrócił i zabrał swojego kompana.

Dieter, Mignit i Seraphe:
Mija kilka godzin, wciąż nie wiecie gdzie podziewa się Soleil, a co gorsze i Beltyn jak opętany wlazł w zarośla i od kilku godzin nie dostaliście od niego żadnego znaku... Cóż pozostało wam czynić? Iść dalej traktem w nieznane? A może próbować szukać Beltyna czy Soleil w miejscu, o którym nic nie wiecie? Czy też podążać w stronę jeziora gdzie sami nie wiecie co was czeka?

Ostatnio zmieniony przez Dzwonsson 2008-06-05, 12:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Vinci
[Usunięty]


0
Wysłany: 2008-06-05, 13:27   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Kiwnąłem głową w zgodzie. Miałem nadzieję, że sobie z nim poradzi, na wszelki wypadek nawet nie rozwiązywałem Samuela, gotów byłby jeszcze zabić zielarkę, niech ona zrobi jak będzie dla niej najlepiej.

Rozbiłem namiot, przygotowałem własne palenisko, przejrzałem własny ekwipunek, racji starczy mi na jakieś 2-3 dni.

Trzeba będzie coś upolować za jakiś czas, ale najpierw przydałoby się poinformować resztę, że przez najbliższy czas nie ruszę z nimi w wędrówkę...mam nadzieję, że nie spotkam tej elfiej suki bo jeszcze zacznie wydawać jakieś chore rozkazy.

Zabrałem ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy, zbędne zostawiając w nowym obozie.

Pozostało wrócić drogą, którą tu przybyłem, ciężko będzie przegapić własne ślady i to wielkie drzewo...

Poszedłem w miejsce gdzie miała czekać na mnie reszta tej bandy.

Ostatnio zmieniony przez Vinci 2008-06-05, 13:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Soleil 
Poszukiwacz Przygód


Posty: 62
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Dzierżoniów

0
Wysłany: 2008-06-05, 20:27   [Pobierz post]   [Pobierz temat]   

Orientuję się, że pędzę na oślep. Zatrzymuję się i oglądam za siebie. Część drogi potrafię odtworzyć, próbuję zawrócić po własnych śladach. Kiedy już nie mam pojęcia dokąd iść wdrapuję się na drzewo, z którego dostrzegam jezioro oraz dym z ogniska. Ktoś tam musi być... Postanawiam udać się w tamtą stronę.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

[Pobierz temat]
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template icewind created by Seraphe.
prorady.pl - porady w krzywym zwierciadle życia
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 19