AKTUALIZACJA Stan obecny: ok. 30%
Przetłumaczono:
- rozmowę z pośrednikiem/pośredniczką Chiel
- rozmowę ze strażnikiem w więzieniu
- rozmowę z duchem Sillary/Gorionem/złym duchem.
- dialog w którym Tsujatha przyłącza się do drużyny
- biografię, epilogi
- opisy przedmiotów
- 30 lovetalków
- 7 banterów
Przedwczoraj, kiedy to odkryłem już, że nie mam szans na odzyskanie tłumaczenia Romantic Encounters postanowiłem sobie coś przetłumaczyć. Wybrałem Tsujathę ze względu na liczne pozytywne oceny ze strony pań (które to ja lubię) oraz fakt, że tłumaczenie ma *tylko* 400kb (a nie jak w niektórych przypadkach 1mb).
Tamtego wieczora zasiadłem przed laptopem brata (który wypełniony był nieczystym metalem, aczkolwiek w zapasie miałem masę płyt CD-Audio) i przerywając tylko krótkimi sesjami w Heroes of Might and Magic przez kilka godzin dałem się wciągnąć, tłumacząc 40 stron (A4, Arial 14). Jeśli ktoś nie wie kim Tsujatha jest, pozwolę sobie go przedstawić.
Tsujatha (Nekromanta, elf, mężczyzna, neutralny zły) to przybysz z odległej dziedziny Gilalionu, skąd musiał zbiec z niewyjaśnionych przyczyn. Kiedy przyłącza się do drużyny jest zwykle o wiele silniejszy i bardziej doświadczony od reszty, swoją mocą (nawet na równym poziomie) przebija Edwina więc pod względem 'praktycznym' warto go mieć. Można z nim romansować (według większości kobiet - najlepszy romans jaki wogóle powstał).
Tsujatha jest postacią dosyć ciekawą, chociaż moim zdaniem całkowicie burzy Bioware'owy schemat pisania NPCa. Jest inny, i jeżeli ktoś oczekuje od modów właśnie 'inności' to się nie zawiedzie. Dla mnie jednak jest to wada. Napisany jest przystępnym językiem (heh, obecnie trochę bardziej bo polskim), staram się go niekiedy lekko ubarwić rozszerzając co poniektóre wypowiedzi (na początku jest nieśmiały - odzywa się jeno półgębkiem, jednak później wydaje mi się, że może używać zdań wielokrotnie złożonych...).
Huh, na razie to wszystko. Może później zgłoszę się z frazami które są dla mnie kłopotliwe.
Mam nadzieję, że to miły (choć spóźniony) prezent na Święta.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2007-12-31, 13:32, w całości zmieniany 1 raz
A jak! Brawo Yarpen, oby starczyło Ci sił i zapału. Rok 2008 rokiem Tsujathy
btw, kojarzysz, że ktoś coś kiedyś gdzieś pisał, że ma część moda przetłumaczonego i chciał oddać w dobre ręce?
Tych kilku spolonizowanych wcześniej kb to ja bym tłumaczeniem nie nazwała... raczej marną i żałosną próbą sprawienia by Tsujatha przemówił po naszemu. A swoją drogą to bardzo fajnie Yarpen, że się za to wziąłeś
ktoś coś kiedyś gdzieś pisał, że ma część moda przetłumaczonego i chciał oddać w dobre ręce?
Kido, Marynarza?
_________________
Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Tak, widziałem ten temat - no i mimo wszystko jakość tych próbek nie była najwyższa (nie gniewaj się, Straszydełko . Mam nadzieję, że jakoś szybko się z tym wyrobię - w sumie część SoA nie sprawia mi większych problemów.
Muszę przyznać, że w moda nie grałem, nie wydał mi się bowiem zbyt interesujący. Jednego maga dla złych drużyn już mamy (Edwin jest wystarczająco silny, to już lepszy byłby ktoś dla dobrej drużyny, bo dla takiej jest "tylko" Aerie), a heroinami nie grywam, więc romans dla mnie plusem nie jest. Ale jak się pojawi tłumaczenie to z chęcią zagram, z czystej ciekawości.
Tak się z ciekawości spytam: Yarpen, ty nie miałeś przypadkiem Kelseya tłumaczyć kiedyś? ;p Skoończ to Niestety w sprawach "grzebania we w środku" pliku jestem laikiem i sama nie potrafię;p
Dołączam się do mocnego kopa.
_________________ - Ale przecież jesteśmy uniwersytetem! Musimy mieć bibliotekę! - oświadczył Ridcully. - Jakimi ludźmi byśmy byli, gdybyśmy nie chodzili do biblioteki?
- Studentami - odparł smętnie pierwszy prymus.
Mi się fajnie zaczyna ale rzadko dochodzę ;] (nie no, w łóżku trochę lepiej) Kelseya będę musiał w końcu wygrzebać z zgliszczy starego kompa i go dokończyć - bo jest w cholerę lepszy od tego Tsujathy. Męczy mnie to, że w każdym przypadku autor pokazuje że to Tsujatha jest inteligentniejszy od innych. Nie dając dochodzić do słowa Cerndowi. Nie dając Anomenowi pokazać swojej prawdziwej natury. kocham.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum