Niniejszym chciałbym ogłosić wszem i wobec, że do Tashii wracam Nie obiecuję, że skończę, ale jestem pełen wiary i dobrych chęci! Na początek przyrzekłem sobie spędzać na tłumaczeniu pół godzinki dziennie, zobaczymy, jak to pójdzie.
Zastanawiam się, czy nie przenieść się z tym topiciem na (...) - tam są fachudry (tu też, ale tam więcej i częściej zaglądają ), z drugiej strony wolałbym rozwalić się z tym majdanem tutaj, na własnych śmieciach, że tak to odważnie ujmę.
Na początek - pierwsze wątpliwości i prośba o pomoc. Uprzedzam, że będzie tego sporo ;p
We can't seem to have a decent argument nowdays... you are just so much like me!
Kwestia elfki. Wypomina charname, że jest zbyt uległy i wręcz nudny. Przetłumaczyłem to na
Nie moglibyśmy czasem porządnie się pokłócić?
Tylko z tym nowdays nie wiem co zrobić... A kolejne zdanie? Tak bardzo mnie przypominasz? Jesteś po prostu jak ja?
There you go again
Ty znowu swoje?
But come on now, can't we have a decent argument every now and then?
Wątpliwośc dotyczy ostatniego zwrotu.
No chodź, nie moglibyśmy pokłócić się od czasu do czasu?
*gasp*
W dialogach sporo jest takich onomatopei. Jak to ugryźć? Przecież nie napiszę "*zachłyśnięcie się ze zdumienia* To ty Irenicusie??"
hair stylist
"Balwierz" chyba bardzie pasuje do fantasy niz fryzjer?
Actually, I hear music just about every time I walk into a tavern. It starts on its own. It's magic!
Zasadniczo słysze muzykę za każdym razem, gdy odwiedzam tawernę - co dalej?
"Samo się zaczyna, czysta magia!" może?
We can't seem to have a decent argument nowdays... you are just so much like me!
Kwestia elfki. Wypomina charname, że jest zbyt uległy i wręcz nudny. Przetłumaczyłem to na
Nie moglibyśmy czasem porządnie się pokłócić?
Tylko z tym nowdays nie wiem co zrobić... A kolejne zdanie? Tak bardzo mnie przypominasz? Jesteś po prostu jak ja?
Może zgrabnie brzmiałoby coś w stylu "we wszystkim się zgadzamy", albo "tyle nas łączy"? Co do pierwszej części zdania - fakt, nie wiem jaki jest kontekst i reszta dialogu, ale naprawdę to jest z taką pretensją i ochotą na tę nieszczęsną kłótnię? Bo sam tekst 'We can't seem to have a decent argument nowdays' wygląda mi raczej na coś a'la "Wygląda na to, że ostatnio nie mamy się nawet o co porządnie pokłócić".
Cytat:
*gasp*
W dialogach sporo jest takich onomatopei. Jak to ugryźć? Przecież nie napiszę "*zachłyśnięcie się ze zdumienia* To ty Irenicusie??"
racja, gasp jest wyjątkowo nieprzyjemne, bo chyba nie ma odpowiednika w polskim; ale hmm... dla większości jest chyba zrozumiałe, więc może po prostu zostawić tak, jak jest? Sama nie wiem.
Szczerze mówiąc, nie sądzę. W końcu 'gasp' wyraża raczej zdumienie, ew. strach, i to coś w stylu 'krotkie zachlysniecie sie powietrzem', jak już to zostało wskazane w pierwszym poście. A sarknięciu raczej daleko do czegoś takiego
Fakt, mało w baldurku jest takich niemówionych opisów sytuacji, wtrąceń narratora czy coś w tym stylu. Inaczej sprawa wyglądała w Planescape: Torment tam było tego dużo przez to można było się lepiej wczuć w klimat. Do rzeczy – proponuje może jeśli mówi to <charname> to w drugiej osobie *ze zdumienia szybko zachłystujesz się powietrzem* (może trochę za długie jak na tłumaczenie *gasp* ) jeśli wypowiada się jakaś trzecia osoba to *widzisz jak <ktoś> szybko zachłystuje się powietrzem* ewentualnie *widzisz zdumienie na twarzy <kogoś> (może ktoś wymyśli krótsza wersję )
Actually, I hear music just about every time I walk into a tavern. It starts on its own. It's magic!
Zasadniczo słysze muzykę za każdym razem, gdy odwiedzam tawernę - co dalej?
"Samo się zaczyna, czysta magia!" może?
Raczej "To żyje własnym życiem. Czysta magia/to magia/to takie czarujące!", a wcześniejsze "zasadniczo" jakoś tak nieelegancko brzmi, "actually" to jest taka odzywka na pytanie, jak nasze "właściwie to tak/nie", "Właściwie to nigdy nie zdarzyło mi się, aby nie przywitała mych uszu muzyka po wejściu do gospody. Ona żyje własnym życiem. To takie magiczne!", jakoś tak. Ja bym to tak mniej więcej rozumiał.
Jeśli chodzi o "gasp" to skombinował bym angielskie dialog.tlk, poszukał w nim tego słowa i zbejrzał jako to nasi przełożyli
Nie odzywałem się w tym temacie, ale to nie znaczy, ze nie czytałem waszych postów... wręcz przeciwnie, studiowałem je z uwagą, część(większość w sumie ) propozycji zastosowałem już w tłumaczeniu. Dzięki za pomoc.
Z kolejnym postem czekałem do chwili obecnej - wiedzieć bowiem powinniście, że właśnie skończyłem jeden z byczych plików *.tra (a nie tp2, ciekawe, czy to moja, czy Arkanisa pomyłka:D). Słowo "skończyłem" winno być chyba wzięte w cudzysłów, gdyż mam jeszcze kilka nieścisłości - chciałem, żeby były zgromadzone w jednym miejscu, w jednym poście, w postaci kolejnej prośby o pomoc .
Bez dalszego, zbędnego owijania w bawełnę:
@27 I know that despite my rejection of that wraith's lies, I shall end up spending hours each night wondering if she was right... I suppose it's inevitable.
@95 My, you have changed...
@119 = ~Yes, of course, I understand. Perhaps time shall assist my 'mere words'
@126 = ~Well, yes. But come on now, can't we have a decent argument every now and then? Maybe a fight? Something?~
@147 = ~Oh, come on... don't make it any harder on me than it already is. I realize that this is hardly the time for a joke, but that's just it! Why be sad and mooshy, when we can walk into the future fearlessly, with proud laughter ringing through the dreaded silence of impeccable doom?
@162 = ~That's all right - I will take your word for it. Boo likes secrets, hmm? I shall think about that.~
@172 = ~I'm kidding, of course. Tense, are we?
173 = ~Oh, you and your jokes! Nah, not tense. Well, maybe a little. I have been, ever since I found out that <CHARNAME> and I share a common father.
@185 = ~Oooh that would be most unfortunate! Butts would have to be liberally kicked in good measure if Boo was ever to fall down
@188 = ~Timestop? Boo wants to know what you have in mind!
@191 = ~Hehe! The pink-and-green one one behind your back! Come on, I have to sleep under something, you know!
@195 = ~Ha ha! I'm not that naive anymore, Tashia. Though, as you can see, my naive side can be useful, at times.
@212 = ~As I understand it, <CHARNAME> came after you once you angered <PRO_HIMHER> by murdering <PRO_HISHER> stepfather? <CHARNAME> found you and killed you, did <PRO_HESHE> not? Now you are back to life, because the person who put you out of your misery decided to give you a second chance.
@213 If you are considering wasting that most valuable gift on something silly like pointless revenge of a revenge, then by all means, do it.
Poza tym słówka dźwiękonaśladowcze:
gasp (dalej nie wiem, co z tym zrobić sheesh crap
Numery stringów zostawiłem dla własnej wygody. Sorry za brak kontekstów, ale nie chciałem, by post rozrósł się do jakichś horrendalnych rozmiarów. W razie potrzeby mogę przybliżyć
Na tą chwilę circa 20% jest przetłumaczone
Ostatnio zmieniony przez Gawith 2007-07-16, 21:32, w całości zmieniany 1 raz
Zrobilam to tak na szybko, a przy tym nie do konca slowo w slowo (co zdarza mi sie dosc czesto... ale czyz nie na tym polega urok tlumaczenia? ), wiec nie twierdze w zadnym wypadku, ze ponizsza wersja jest jedyna sluszna i ostateczna ale ja mniej wiecej tak bym to zrobila:
Cytat:
@27 I know that despite my rejection of that wraith's lies, I shall end up spending hours each night wondering if she was right... I suppose it's inevitable.
Wiem, że ten upiór kłamał, i nie wierzę w ani jedno jego słowo... a mimo to i tak każdej nocy będę zastanawiać się, czy nie miał przypadkiem racji. Chyba nie da się nic z tym zrobić.
@95 My, you have changed...
Rany, naprawdę się zmieniłeś/aś. (ew. 'jejku' zamiast 'rany', zalezy, kto to mowi )
@119 = ~Yes, of course, I understand. Perhaps time shall assist my 'mere words'
[to zalezy, na jaka kwestie jest to odpowiedz ]
@126 = ~Well, yes. But come on now, can't we have a decent argument every now and then? Maybe a fight? Something?~
No cóż, w sumie racja. Ale daj już spokój, nie możemy się chociaż raz porządnie pokłócić? Albo poawanturować? Cokolwiek?
@147 = ~Oh, come on... don't make it any harder on me than it already is. I realize that this is hardly the time for a joke, but that's just it! Why be sad and mooshy, when we can walk into the future fearlessly, with proud laughter ringing through the dreaded silence of impeccable doom?
Och, daj spokój... nie utrudniaj, i tak jest mi ciężko. Wiem że to nie pora na żarty, ale co z tego? Czemu mamy chodzić z nosem na kwintę, kiedy zamiast tego możemy wyjść na spotkanie przeznaczeniu bez lęku, i roześmiać się śmierci w twarz?
@162 = ~That's all right - I will take your word for it. Boo likes secrets, hmm? I shall think about that.~
@172 = ~I'm kidding, of course. Tense, are we?
Przecież nie mówię poważnie. Zestresowana, co?
173 = ~Oh, you and your jokes! Nah, not tense. Well, maybe a little. I have been, ever since I found out that <CHARNAME> and I share a common father.
Och, ty i te twoje żarty! Wcale nie zestresowana. No... może tylko trochę. Ale to nic nowego; czuję się tak, odkąd dowiedziałam się, że ja i charname mamy wspólnego ojca.
@195 = ~Ha ha! I'm not that naive anymore, Tashia. Though, as you can see, my naive side can be useful, at times.
Ha ha! (:D) Nie dam się już na to nabrać, Tashia. Chociaż sama widzisz, że moja naiwność czasem się przydaje.
@212 = ~As I understand it, <CHARNAME> came after you once you angered <PRO_HIMHER> by murdering <PRO_HISHER> stepfather? <CHARNAME> found you and killed you, did <PRO_HESHE> not? Now you are back to life, because the person who put you out of your misery decided to give you a second chance.
Rozumiem, że charname ścigała cię, bo zadarłeś z nią, mordując jej przybranego ojca, tak? A potem dopadła cię i zabiła? A teraz powróciłeś z martwych, bo ta sama osoba która tak cię urządziła, zdecydowała się dać ci drugą szansę.
@213 If you are considering wasting that most valuable gift on something silly like pointless revenge of a revenge, then by all means, do it.
Jeśli zamierzasz zmarnować ten najcenniejszy z darów na coś tak głpiego jak zemsta, na bogów - nie wahaj się.
Primo, wielkie dzieki dla tych, którzy poświęcili trochę swojego czasu, żeby mi z Tashią pomóc
Secundo, projekt tymczasowo zawieszam. Przyczyny? Mała ilość czasu, natłok innych spraw, wreszczie - wypaliłem się ciut, zapał zmalał, a na siłę nic nie będę robił Tak więc będzie przerwa.
Mimo utraty ~30 kb przetłumaczonego tekstu (czyli wszystkiego, co zrobiłem przez wakacje) jakiś miesiąc temu wziąłem się ostro do pracy i na dzień dzisiejszy zbliżam się do końca. Został mi jeden mały pliczek, jeden sporawy, ale nie wyglądający groźnie setup oraz dokończenie innego, którego przetłumaczony kawałek się zachował jeszcze z lutego W związku z tym podręczę was wkrótce stringami, których nie potrafiłem ugryźć, liczę na pomoc
Tymczasem jednak - nieszczęsne onomatopeje. Poniżej przedstawiam, na co się chyba już zdecyduję (thx goes to Aramil) - oczekuję opinii i propozycji.
*sigh* - *westchnienie*.
*sob* - *szloch*.
*grin* - *uśmiecha się szeroko*.
*blast it* - *niech to diabli*. (wiem, że to brzmi jak 'son of a bitch' przetłumaczony na 'drań', ale lżejsza forma jest chyba lepsza)
*shiver* - *wzdryga się* (czy wzdraga się?)
*groan* - *jęk*
<Gawith osłania obolałą rzyć i patrzy z wyrzutem na Yarpena i Aleksa>
Ale bierze się do roboty
Na dzień dobry mała zagwozdka:
'I shall finger you all to death, giants!'
To jest tekścik takimi białymi literami, pojawiający się nad postaciami od czasu do czasu nad postaciami, np. na samym początku gry podczas tortut/testów Irenicusa. Tashia wypowiada tę kwestię, jak mniemam, po wejściu do pieczar gigantów. Macie jakiś pomysł? Ostrzegam, że jak ktoś wspomni o "palcowaniu na śmierć" to dam w pysk xD
A finger sb to death to nie oznacza czasem: "napiętnować kogoś śmiercią" albo "rzucić na kogoś piętno śmierci", tak mi się właśnie ten zwrot skojarzył, ale ja tam językoznawcą nie jestem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum