Wysłany: 2007-10-08, 21:07  [Pobierz post][Pobierz temat]Rozpoczęto prace nad tłumaczeniem Edwin Romance by Laufey.
Zgodnie z obietnicą złożoną Gawithowi na forum Spellhold Studios, oznajmiam:
Posadziłam tyłek do tłumaczenia moda umożliwiającego nawiązanie bardzo interesującej relacji z Czerwonym Czarodziejem. Mam błogosławieństwo autorki i kwalifikacje. Jeśli jeszcze do tego znajdę czas, Edwin przemówi po naszemu, i razem z Xanem wyrówna rażącą romansową niesprawiedliwość BG2 (w skrócie RRN).
W każdym razie, proszę o pomoc: nie mam BG1 po polsku, i nie wiem jak się po naszemu nazywa "Nashkell Carnival"
Jarmark.
_________________
Maagdaa napisał/a:
Sotek wiesz jakbym np sobie szla z kumpela albo gorzej-sama i tak nagle mi tu albatros wlatuje na glowe i w ogole wiesz jeszcze rzyga rybami to totalnie masakra ;/ a tak na serio to bym sie wkurzyla ze ''spotyka sie'' ze mna a mnie nie uprzedza ;/
Chodzi o lokację na wschód od miasteczka? Z tego co pamiętam - Jarmark. Poszukaj po stronkach i solucjach
___________
No tak, tym się kończy zostawianie w połowie napisanego posta i podróż do kuchni - woda zupełnie nie ma wyczucia, zagotowała się w złym momencie
Ostatnio zmieniony przez Gawith 2007-10-11, 18:52, w całości zmieniany 1 raz
Dobrze, tym razem problem być może godny uwagi forumowiczów. Najchętniej widziana dyskusja, w końcu jesteście potencjalnym odbiorcą tekstu docelowego. W oryginale, przedmiot zdobywany przez Edwina w kryptach nazywa się Nether Scroll. Nazywa się tak, ponieważ, jak pewnie wiecie, jest pozostałością po nieistniejącym królestwie Netheril. Ale nasza polska wersja BG2 nazywa tę rzecz, niezbyt mądrze, "zwojem nicości". W zasadzie, powinnam to skorygować, i wprowadzić "Zwój Netherilu" albo coś koło tego. Ale chcę wiedzieć, co o tym sądzicie. Dodam jeszcze, że po zainstalowaniu moda "stare" dialogi z oryginalnej gry raczej nie mają miejsca, więc powinno nie być konfliktu między dwoma tłumaczeniami. Co forum na to?
Trza by zbadać etymologię słowa Netheril - być może polskie tłumaczenie nie jest wzięte z powietrza i ma jakieś podstawy. Generalnie jestem przeciwny takim zmianom - wprowadzają zamęt. Z drugiej strony, jeśli to zwykła wpadka/błąd to lepiej go poprawić, niż brnąć weń dalej - badaj i decyduj
Mi podoba się polska nazwa, gdyż mówi sporo więcej niż nazwa cywilizacji o której nie mam żadnych dodatkowych informacji.
*<nastrojowe brzdęk*
"Nic nie dzieje się bez powodu wszystko ma jakąś przyczynę"
Gaw ma racje. Mimo że skłaniam się ku PL wersji to gruntowne przebadanie obu 'ścieżek' pozwoli lepiej zorientować się w sytuacji i podjąć końcową decyzję.
Hm... ktoś mi kiedyś mówił, że chce z tej strony zrobić bazę dla polskich tłumaczy modów... Nie chcę żeby to zabrzmiało niemiło, ale "sprawdź na stronkach z opisami", "zbadaj i zdecyduj" to nie jest jakaś ogromna pomoc. A zamętu nie będzie, bo mod nakłada się na stare dialogi, i ktoś kto gra z modem będzie czytał tylko to, co napiszemy. Jeśli masz możliwość prześledzenia etymologii Netherilu, to czy mółbyś to dla mnie zrobić? W ramach pomocy tłumaczeniowej?. Bo ja nie mam. Jestem pewna, że "nicość" pojawiła się przez skojarzenie ze słowem "neither", u tłumacza, który nie znał się na realiach AD&D. W tłumaczeniu bardzo dużo rzeczy dzieje się z takiej właśnie przyczyny: brak bagażu kognitywnego.
Podoba mi się konkretny argument - Yakushi woli polską nazwę, bo coś mu mówi. Ale mało się ma do działania zwoju, chyba że panowie uważacie, że kobieta = nicość?
"groźny brzdęk"
Gdybym znał bezpośrednie linki/osoby w tym siedzące to sprawdziłbym/zagadał i napisał od razu konkret - ale nie znam, po prostu przyszło mi do głowy, że w ten sposób można by poszukać rozwiązania - a sugestia jest chyba cenniejsza niż 'nicość' prawda?
Co do zamętu - chodziło mi o to, że ludziska, którzy grali 100 000 razy w BG, gdzie przedmiot związany z zadaniem Edwina zwał się zwojem nicości, przyzwyczaili się już do tego określenia. Nazwa figuruje też w solucjach, na forach itd.
nicość jest częścią kosmosu
próba zrozumienia nicości (tudzież kosmosu) jest tak samo wielkim wyzwaniem jak zrozumienie kobiety
powiązanie jest
O Netherilu wiem tyle ile dane mi było się dowiedzieć grając w jeden z oficjalnych pl dodatków do NWN1, czytając zapowiedzi BG3 oraz z historii Torilu.
Wielgachna cywilizacja jaszczuroludów zdolna budować miasta-wyspy unoszące się w przestworzach. Niestety z niewyjaśnionych przyczyn ich magia nagle przestała działać i cywilizacja upadła (dosłownie i w przenośni ). Przetrwało tylko jedno miasto, które z nieznanych mi powodów przeniosło się do otchłani.. ale to już tyle co mogę powiedzieć by nie zaczepić w fabułę Baldur's Gate 3.
No.. może jeszcze dodam że zwój nicości ma spore powiązania z otchłanią.
W cywilizacji Netherilu podobnie jak u 'podziemnych' drowów władzę sprawowały kobiety. Jeśli na tej uwięzionej w nicości wyspie-mieście również znajdowały się kobiety to resztę nie tak trudno sobie odpowiedzieć
zabrali mi gitarkę *łaaaa*
Edit:
Znalazłem coś interesujaceo:
Cytat:
NETHERIL
Netheril
Gdy siedem wiosek rybkacich połączyły się dla bezpieczeństwa w jedno miast - Netheril, nikt wtedy nie przypuszczał, iż stanie się ono niesłychanie potężne, ale także zostanie zgubione przez własną arogancję. Netherilczycy nauczyli się podstaw elfiej magii od swych sąsiadów, co przyczyniło się do umiarkowanego postępu w Sztuce, znajdując podporę w swych częstych kontaktach z elfami Illefarnu i młodszą osadą elfów Eaerlannu. Zaangażowali się w handel i walczyli z orkami, które walnie pojawiały się co kilka lat. Netheril przetrwał wojnę, która wybuchła między jego elfimi sąsiadami, a przez jedno przypadkowe odkrycie znalazł się na ścieżce prowadzącej do świetności, a później do zguby.
Zwoje nicości
Nieznani poszukiwacze przygód odkryli zestaw magicznych zwojów, w których ukryte były sekrety Sztuki. Zwane zostały Zwojami Nicości. Dały one wgląd w rzucanie czarów, tworzenie przedmiotów i machin, które czerpały swą niezwykłą moc z magicznego źródła, a nawet tworzenie artefaktów. Pomimo, iż Zwoje Nicości zaginęły to w ciągu kolejnych dwóch tysięcy lat inforamcje jakie były zawarte w tych tajemnych zapiskach zmieniły całe Netherilskie społeczeństwo. Czarodzieje Netheriliu studiowali zwoje i wymyślali rodzaje magii, jakich dotąd Toril nie znał. Mag z Netherilu - Ioulaum stworzył "mythallar", który dysponował własną magiczną mocą, że znajdujący się w jego otoczeniu przedmioty zysiwały tajemną moc, bez jakiegokolwiek udziału ze strony magów. Ponadto "Mythallar" pozwalał na budowanie niesamowitych, latających miast poprzez odcięcie czubka góry, a następnie odwrócenia go do góry nogami. Tak o to właśnie Netherilczycy przenieśli się w niebiosa w tych latających enklawach magii, gdzie mogli być bezpieczni, z dala od ludzkich barbarzyńców i hord złych humanoidów. Każdy mieszkaniec latającego królestwa dysponował chociażby pomniejszą magią, a Netherilczycy handlowali z okolicznymi narodami elfów i krasnoludów, znacznie poszerzając zasięg swego imperium.
Napaść phaerimmów
Nie trzeba było długo czekać na pierwszych, którzy sprawdzą potęgę Netherilu. Była to rasa magicznych istot żyjących pod powierzchnią ziemi - phaerimmów. Cierpieli oni z powodu zbyt rozległego używania magii przez Netherilczyków. W odwecie phaerimmowie zaczęli rzucać zaklęcia wysysające magię i życie z ziem Netherilu zmieniając je w gołe pustynie. Ludzie w końcu się zorientowali, że ktoś musi stać za tymi klęskami. Tak oto zaczęła się długotrwała wojna na magię.
Niezwykle utalentowany arcymag, Karsus, odpowiedzialny za dziwaczne postępy w magii, poczuł, że jest to jego obowiązek, by utrzymać naród razem w czasie potrzeby. W końcu wykorzystał swój tajemniczy czar, nad którym pracował przez dekadę i nawiązał kontakt z Mystryl, aby móc podstępem skraść jej moc i stać się bogiem. W momencie, gdy kończył rzucanie czaru, a przez jego ciało przepłynęła boska moc, zyskał tajemną i niewyobrażalną wiedzę, włączając w to także wiedzę o straszliwym błędzie, jaki popełnił. Ukradłszy bowiem magię jedynej istocie, która była zdolna do ciągłego naprawiania szkód wyrządzanych Splotowi przez chciwych magii Netheriliczyków i phaerimmów, Karsus tym samym zagroził istnieniu magii w całym Faerunie, gdyż nie był gotowy, aby podjąć się tak trudnego zadania. Mystryl poświęciła się Faerunowi i aby ratować Splot, zanim uszkodzenia staną się niemożliwe do naprawienia, zerwała połączenie z Karsusem, zamieniając go w kamień i tymczasowo negując całą magię na świecie. Magiczne, latające miasta Netherilu runęły w dół, a skamieniałe ciało Karsusa, które wciąż posiadało odpychającą wszechwiedzę, patrzyło, jak wszystko co znał i kochał, zniszczył własną pychą i pragnieniem boskości.
Jednak pomimo tej katastrofy przeróżni mędrcy utrzymują, że Karsus to jedyna istota chodząca po Torilu, która dostąpiła boskości za pomocą jednego tylko zaklęcia. Tymczasem Mystryl, boginii magii odrodziła się jako Mystra i odtwarzając Splot była w stanie bezpiecznie sprowadzić na ziemię trzy z latających miast - Anaurię, Asram i Hlondath, gdyż były ono wystarczająco wysoko ponad ziemią podczas czynu Karsusa. Tym razem nowy Splot posiadał surowsze wymagania odnośnie rzucania czarów, właśnie po to, żeby nikt nie mógł zdobyć tak potężnej, a zarazem niebezpiecznej mocy i niszczycielskiego potencjały, który osiągnęli Netherilczycy. Jako ostrzeżenie, powiedziano kapłanom Mystry prawdę o upadku Netherilu, by już nigdy nie doszło do takiego zdarzenia.
W międzyczasie, ci, co przetrwali z obecnie osadzonych miast musieli je porzucić w obawie przed phaerimmami, hordami humanoidów i zakładali podobne do Netherilu miasta na południu. Tymczasem największe ludzkie imperium leżało pokryte gruzem i tragiczną historią, pokrywając dziedzictwo w postaci zniszczonych artefatków i magicznie stworzonego pustkowia znanego odtąd jako Pustynia Anauroch.
Edit po 3 h xD:
A oto i przeciwwaga:
W Historii zawartej w Księdze (Podręczniku) Opis Świata Forgotten Realms z tego wieku w dokładnie tym samym miejscu zamiast "Zwoje Nicości" pisze "Netheryjskie Zwoje".
Ciekawe jak jest w oryginalnej angielskiej wersji sprzed 20 lat
Ostatnio zmieniony przez Yakushi 2007-10-13, 22:12, w całości zmieniany 4 razy
No właśnie, w NWN były po prostu "Zwoje Netheril", nawet bez odmiany określnika. Zgadzam się, że ludzie, którzy grali x razy w grę są przyzwyczajeni do "nicości", ale z drugiej strony, mod to modyfikacja, i przy 100 001 rozgrywce wszelka zmiana jest przyjmowana z dobrodziejstwem inwentarza. Kurcze, naprawdę nie wiem, co z tym zrobić. Wszystkie moje zmysły tłumaczeniowe mówią mi, że ta nisość to jakaś wpadka...
A teraz przepraszam, pójdę wtaszczyć tu pudło z gitarami, które udało mi się zdobyć... może sobie coś wybierzesz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum