P:T nie urzekł mnie jakoś - lepszy w pewnych aspektach niż totalnie liniowy i bezquestowy Icewind z beznadziejnymi itemami...
Dobór drużyny pozostawiał dużo do życzenia, system magii - kiepski, a i interfejs z kółkiem wyboru nad graczem niezbyt mi pasi... Przeszedłem tylko raz (dawno, dawno temu i nie tesknię póki co)...
No cóż, nie będę Cię przekonywał, jeśli znasz grę, ale nie rozumiem, jak można nie bić pokłonów przed tą fabułą, postaciami (gdzie baldursowym do nich!), muzyką, klimatem... interfejs rzeczywiście ciut kuleje, magia - też, ale od mechaniki jest BG2
Jak to ktoś kiedyś napisał PT albo się kocha albo nie. Jest to normalne. fajnie, że wreszcie wypowiedział się ktoś, komu gra nie leży bo od tych naj-naj było aż zbyt lukrowo (co nie zmienia faktu, że stanowiska Morgana nie rozumiem).
Baldur's Gate II- jakoś bardziej mi podeszła od 1 albo od Icewinda, świetna fabuła barwne postaci itp . (po co mam się rozpisywać o BG na stronie o BG przecież wszyscy wiemy jako to świetna gra ).
Neverwinter Nights 2- druga gra po Wrotach Baldura która mnie wciągał na długie godziny ( grałem w niego 40 godzin a dopiero w połowie jestem ;P ) chodź grafika nie jest według mnie aż taka straszna (w stosunku do wymagań sprzętowych) ale gra się naprawdę miło i nawet nie wiesz kiedy minie następna godzina i to jest w tej grze fajne.
Warhammer 40k: Dawn of War- kilkadziesiąt jednostek kosmicznych marines kontra orkowie- bezcenne. Świetny RTSik nawet ten kto RTSów nie łapie to WH40K szybko załapie i pewnie wpadnie.
Prince of Persia: Piaski Czasu- pomiędzy podbijaniem świata w WH40k a niszczenia zła moim paladynem w NWN2 lubię sobie poskakać i posiekać a tego w PoP pełno teraz tylko czekać na nowe PoP.
to takie moje 4 the best of. z innych gier to jeszcze tak: Gothic, Silent Hill, Splinter Cell: Chaos Theory, Wiedźmin, Fahrenheit, Dreamfall i Call of Duty 4.
PoPy są dobre. Chociaż w tego drugiego nie grałem. Sam się zastanawiałem na czym fenomen polega - bo niby gierka baardzo prosta, po kilka akrobacji i prościutka walka. Może piękna grafika, animacje tak działają?
PoPy są dobre. Chociaż w tego drugiego nie grałem.
ImHO dwójeczka jest najlepsza, ten mroczny klimacik, Dahaka, no i ścieżka dźwiękowa, ta gierka zaraziła mnie Godsmackiem
Gawith napisał/a:
bo niby gierka baardzo prosta, po kilka akrobacji i prościutka walka.
No nie wiem czy takie kilka chyba kilkaset, widziałem program o powstaniu serii, jak tworzyli animacje postaci itp. kupa roboty, jak to zazwyczaj bywa z Motion Capture, a w PoP wyszły im one wyjątkowo płynnie. Prosta walka? Właśnie chyba chodzi o stopień skomplikowania combosów, ilość ciosów, widowiskowość tych walk, kurde, aż chyba sobie zainstaluje
PoP to mały pikuś przy Assasin Creed. Prawdą jest, że AC jest strasznie monotonny, ale akrobacje które można wykonywać są boskie! Stoje 2 metry nad żołnierzem, wskakuje mu na plecy wbijając sztyle w kark, po czym łapie drugiego za szmaty i zrzucam z 15 metrowego budynku - miodzio
AC to na mój sprzęt dużo za dużo (no pewnie by jakoś poszło na chama, ale więcej by się człowiek nadenerwował niż przyjemności czerpał )
Walka jest prosta przeca w PoP Przynajmniej w jedynce. W trzeciej części to już inaczej troszkę wyglądało ale też bez przesady. Przynajmniej tak to zapamiętałem
A akrobacje, hmm, skok, bieg, chód, drążek, bieganie po ścianie, no góra 10 by się uzbierało. To nie jest dużo. Oczywiście całkiem inaczej się to przekłada na animacje jk pisał Mroczny Witold
Takie rzeczy to w Dwóch Tronach normalka przecież, no i PoP nie jest taki monotonny
Prawda speed kille (bo tak to się fachowo nazywa ) to w T2T normalka i wygląda to o niebo lepiej niż w AC np. zwisasz nad jednym przeciwnikiem drugi do niego podchodzi a potem obraca się ty wskakujesz na jednego wbijasz mu sztylet w gardło przeskakujesz na drugiego też wbijasz sztylet w gardło przeskakujesz na tamtego wbijasz ostrze w plecy itp. No i walka z bossami to w większości takie akcje tylko o niebo lepsze.
Co do AC to przeszedłem całe i nuuuda panie i panowie nuda każda misja prawie taka sama (różni się otoczenie) wykonujesz te same questy (coś podsłuchać, coś ukraść ,komuś pomóc) a potem assasinejszyn i tak przez większość misji tylko 3 ostatnie to jakieś wyzwanie.(bo w akcje wkracza broń biała i tylko ona miecz templariusze i ty)
Cytat:
A akrobacje, hmm, skok, bieg, chód, drążek, bieganie po ścianie, no góra 10 by się uzbierało. To nie jest dużo. Oczywiście całkiem inaczej się to przekłada na animacje jk pisał Mroczny Witold
Nie liczy się ilość ale jakość a w Książę dostał certyfikat od Związku Akrobatów Lubiących Się Gibać (ZALSG)
PoPa ukończyłem całego (całą serię) i Piaski Czasy oraz Dwa Trony miały walkę dosyć prostą (nie licząc bossów) ale w WW była taka mnogość combosów i różnistych ataków, że walka była mioodna . w AC grałem 10 minut u kumpla i wszyscy których znam mówią jedno. Gra jest na godzinkę, potem trzeba odpocząć przy czymś innym i znowu godzinkę bo inaczej to wieje monotonią i nudą na kilometr. Ale może w AC 2 się poprawią .
PoPa ukończyłem całego (całą serię) i Piaski Czasy oraz Dwa Trony miały walkę dosyć prostą (nie licząc bossów) ale w WW była taka mnogość combosów i różnistych ataków, że walka była mioodna
Piaski Czasu były ubogie w combosy w porównaniu do WW, Dwa Trony miał wszystko co miał WW przecież, plus jeszcze parę akrobacji i wspomniany speed kille, doszły ataki mrocznego księcia itp. hehe, nawet ujeżdżanie golemów xD
Gawith napisał/a:
A akrobacje, hmm, skok, bieg, chód, drążek, bieganie po ścianie, no góra 10 by się uzbierało.
Oj Gawciu Gawciu, a ile rzeczy można zrobić chociażby na drążku? Po ścianie można wbiegać w górę lub biec wzdłuż, podciągnięcia, przewroty, chodzenie wzdłuż gzymsu itd. to wszystko osobne animacje, a dodając do tego walkę, to wychodzi w setkach tak mi się coś wydaje Zagraj w WW, gwarantuje Ci, że warto, jest moim zdaniem najlepsza A często spotykam się z ludźmi, którzy nigdy nie zabili Dahaki, mam nadzieję, że wy odkryliście wszystkie zakończenia?
Oj Gawciu Gawciu, a ile rzeczy można zrobić chociażby na drążku? Po ścianie można wbiegać w górę lub biec wzdłuż, podciągnięcia, przewroty, chodzenie wzdłuż gzymsu itd. to wszystko osobne animacje, a dodając do tego walkę, to wychodzi w setkach tak mi się coś wydaje Zagraj w WW, gwarantuje Ci, że warto, jest moim zdaniem najlepsza A często spotykam się z ludźmi, którzy nigdy nie zabili Dahaki, mam nadzieję, że wy odkryliście wszystkie zakończenia?
Oj Wicu Wicu, czy Ty czytasz co ja piszę?:P
Multum animacji (pięknych) - OK. Walka, no w SoT za dużo kombosów nie pamiętam, w WW sporo, ale bardzo schematyczne. Ja nie atakuję tej gry. Ja ją uwielbiam. Ale ona jest prosta, do cholery, no!
Na drążku można zrobić kilka rzeczy (głównie to usiąść lub pohuśtać się ), a na ścianę wbiec na dwa sposoby, ale dla mnie to jednak niedużo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum