Przed psioniką chroni wiele rzeczy: wspomniany miecz, ale on jest bezużyteczny z racji tego, że zdobywa się go pod koniec gry, solne mikstury z podziemi ilithidów, chaotyczne rozkazy z 5lvl czarów kapłana, amulet ESP z jaskiń obserwatorów. Jest czym się bronić.
Marvin napisał/a:
A gdy to się już stanie to czy będę mógł wtedy rozwijać i woja i kapłana? bo jeśli nie to pierwsze połowa 9 lvl wojka będzie słaba bo chyba tyle ma się na początku gry...
Nie, jak dwuklasujesz woja na kapłana, to później będziesz mógł rozwijać tylko kapłana. Gdyby było inaczej, to wieloklasowość straciłaby sens.
Witam wszystkich forumowiczów ;) Jest to mój pierwszy post na tym forum więc prosze o wyrozumiałość... Otóż szukam klasy "wymiatającej", coś jak szybki złodziej wywijający katanami/sejtmarami lub czarodziej/czarownik który spala wszystkich wrogów.
Jest świetna opcja dla złodzieja, choćby najzwyklejszego. ;)
Polecam:
Jakikolwiek złodziej, acz najlepiej zabójcę za sprawą jego x7 ciosa w plecy.
Kostur magów + płaszcz szeptu ciszy
i już wiesz dlaczego wybrać Zabójcę. ;)
Oczywiście wadą tego jest, że droga do 20 poziomu jest ciężka za czym będzie można użyć kostura magów,
ale poświęcenie warte trudu jeszcze bardziej, niż w przypadku Kensai'a/Maga. ;)
Wybór ten praktycznie czyni gracza do nietknięcia - dosłownie. ;)
Ewentualnie Mag/Złodziej, co jest ewidentną drogą na skróty,
ale nigdy w ten sposób nie osiągnie się x7 ciosa w plecy.
Kiedy znowu ma się x7 modyfikatora, kostur magów i szept ciszy,
to żadnego dwuklasowania w sumie nie trzeba.
Zabójca staje się wtedy samowystarczalną postacią. :)
_________________ hihi huhu haha
Ostatnio zmieniony przez r123x 2009-09-14, 00:07, w całości zmieniany 5 razy
r123x napisał/a:
Wybór ten praktycznie czyni gracza do nietknięcia - dosłownie. ;)
:o:
Czemu się dziwisz ?
Kiedy walisz ciosa (:P) w plecy, zwyczajnie wchodzisz do ekwipunku i bierzesz znowu kostur magów i znów jesteś niewidzialny. :)
Do tego mając szept ciszy nikt cie nie wykryje. W ten sposób można rozpracować całą grupkę naprawdę silnych przeciwników bez żadnego ryzyka,
wystarczy trochę cierpliwości i nie działania pochopnie, a każdy przeciwnik choćby miał 40 poziomów będzie bezradny. :)
Saiya-jin napisał/a:
Co to w ogóle jest za zapis? Poezja awangardowa czy co?
Kolokwialny i własny, nie literacki, ale jeżeli uważasz to za poezję, to jestem zaszczycony. :)
_________________ hihi huhu haha
Ostatnio zmieniony przez r123x 2009-09-14, 11:10, w całości zmieniany 3 razy
Ale później przyszły mroczne czasy, szlachetni TW Moderatorzy zostali zastąpieni przez ludzi z gminu (bezdomny i pseudointelektualista) a w mlekiem i miodem płynącej krainie zapanował chaos, brud i nieporządek.
tak naprawde mi sie to podoba, ale moja masochistyczna dusza potrzebuje od czasu do czasu jakiegos ochrzanu za spam
tak swoja droga, zastanawiam sie od dluzszego czasu gdzie ten nasz bezdomny podlacza tego swojego kompa do neta. o pradzie nie wspominajac
zeby spamu nie bylo:
mag/kaplan + szata vekny + amulet mocy + gra solo = totalny rozpierduch, nikt nie jest nam wstanie podskoczyc (nawet po instalacji roznych utrudniaczy).
Ostatnio zmieniony przez marsal2 2009-09-15, 19:29, w całości zmieniany 1 raz
Gorąco polecam wieloklasowości z naciskiem na W/M/Z i Ł/K. Takimi postaciami można sobie spokojnie grać w malutkiej drużynie lub samotnie. W/M/Z awansuje może i wolno, ale już na początku jest niezwykle potężny. Z wysokimi zdolnościami skradania się, zaklęciami iluzji i płaszczem niewykrywalności jest prawie nie do zdarcia. Jedynym mankamentem mogą być rzuty obronne ale tutaj z pomocą przychodzą itemki chroniące przed efektami zaklęć. Najważniejsze to : Amulet Mocy, Tarcza Harmonii, Pierścień Swobody ruchów.
Do ochrony: Bransolety KP 3, razem z zaklęciami maga i wysoką zręcznością wystarcza. Koniecznie przywdziewamy też szatę Vekny, ze względu na wiadome plusy . Co do oręża, to polecam oczywiście Furię Niebios, potem Zagładę Hindo. W Cieniach Amn styl walki jedną bronią i porządną broń dystansową, lub styl walki dwiema broniami i wtedy do drugiej łapki Widmowy Rodzaj(ToB) a wcześniej Belma.
EDIT: Co do pasów, to oczywiście Pasy Siły.
Ostatnio zmieniony przez DarkMatter 2009-09-20, 18:41, w całości zmieniany 2 razy
I po raz kolejny powracam z dawką nowych pytań. xD
Omijając już długi wstęp że zamierzam sobie jeszcze raz zagrać w Baldursa itp. przejdę od razu do rzeczy.
A co byście powiedzieli na Kusznika? czy są w CA i ToB jakies dobre kusze. I czy istnieje możliwość stworzenia Łowcy/Kapłana z naciskiem na kusze, jeśli tak to jakby się on prezentował waszym zdaniem. Czekam na sugestie ;]
A co byście powiedzieli na Kusznika? czy są w CA i ToB jakies dobre kusze.
Daj Łucznikowi 5* w kuszach i kup mu w Twierdzy Strażnika Kuszę Ognistych Zębów. Będzie wymiatał.
Marvin napisał/a:
I czy istnieje możliwość stworzenia Łowcy/Kapłana z naciskiem na kusze, jeśli tak to jakby się on prezentował waszym zdaniem.
Mod Level 1 NPC zawiera komponenty umożliwiające kapłanom korzystanie i przeznaczanie punktów biegłości na wszystkie rodzaje broni. Inna sprawa, że ta wieloklasowość (dwuklasowość też) lepiej sobie radzi w zwarciu (dzięki czarom). Ale nie trzeba przecież grać najmocniejszą postacią, prawda?
Właśnie skończyłem grę człowiekiem dwuklasowcem wojownikiem/kapłanem i z całego serca polecam ją początkującym (czyt. takim noobom jak ja ;p) po skrupulatnej analizie i "wyłapaniu" (mniej więcej) własnego stylu gry postanowiłem ponownie sięgnąć po człowieka tym razem "legendarnego" kensai/maga. I o to po raz kolejny chciałbym zasięgnąć rady u ekspertów ;p
A statystyki mojej postaci prezentują się dość ciekawie po wylosowałem siłę o wartości 18/00, zręczność, kondycje i inteligencje tez na maxa. Wpakowałem 3x* na posługiwanie się dualami i 3x* w katany (a to dlatego że chciałbym sobie po prostu pograć tylko i wyłącznie tym rodzajem broni) na maga planuje go kreskować gdy kensaim osiągnę 12 lvl. nastawiam się oczywiście na szatę Vekny i furię niebios w pierwszej łapie druga dłoń będzie na razie dzierżyć jakąś katanke +1/+2 puki nie dojdę do ToB'a (zagłada Huindo, czy jak to się tam pisało ;p) mianowicie początek jest dość trudny, zero zbroi, zero bransolet. O Kensai/magu znalazłem niewiele na tym forum poza ogólnymi zarysami jaki to on nie jest wspaniały etc. A moje pytanie brzmi również dość ogólnie czy znacie jakieś trwałe sposoby na polepszenie KP? (nie licząc pierścieni, amuletów i zaklęć kapłańskich) mile widziane są tez porady czego powinienem się wystrzegać jako kensai i kilka "standardowych" porad walki gdy już osiągnę nim poziom maga. Pozdrawiam.
P.S podobno skuteczne jest lustrzane odbicia, kamienna skóra i śmiało mogę wbijać we wrogów ;]
Wpakowałem 3x* na posługiwanie się dualami i 3x* w katany (a to dlatego że chciałbym sobie po prostu pograć tylko i wyłącznie tym rodzajem broni) na maga planuje go kreskować gdy kensaim osiągnę 12 lvl. nastawiam się oczywiście na szatę Vekny i furię niebios w pierwszej łapie druga dłoń będzie na razie dzierżyć jakąś katanke +1/+2 puki nie dojdę do ToB'a (zagłada Huindo, czy jak to się tam pisało ;p)
radze przeznaczyc jedna gwiazdke na sejmitary i zakupic Szkarłatny ninja-to Pod Miedzianym Diademem (bron +3 i dodatkowy atak na runde). 'wschodniego' klimatu postac nie straci
Marvin napisał/a:
A moje pytanie brzmi również dość ogólnie czy znacie jakieś trwałe sposoby na polepszenie KP? (nie licząc pierścieni, amuletów i zaklęć kapłańskich) mile widziane są tez porady czego powinienem się wystrzegać jako kensai i kilka "standardowych" porad walki gdy już osiągnę nim poziom maga.
dla samego kensai nie ma raczej juz innych mozliwosci poprawienia KP, sprawa zmienia sie diametralnie po zdualowaniu na maga. szaty i zaklecia maga sa wstanie niezle poprawic klase pancerza (sama szata Vekny czy arcymaga daje KP 5). zaklecia takie jak rozmycie i tarcza takze bardzo dobrze dzialaja na KP.
Marvin napisał/a:
P.S podobno skuteczne jest lustrzane odbicia, kamienna skóra i śmiało mogę wbijać we wrogów ;]
jak jeszcze zarzucicsz na siebie jakas niewrazliwosc na magiczne bronie to wrogowie moga ci naskoczyc .
nie ma specialnie co radzic, gra po zdualowaniu i odblokowaniu klasy woja staje sie dziecinnie prosta. kamienna masz stale na siebie zarzucona, odbicia, rzucasz przed sama walka i mozna walczyc. co jakis czas zarzucasz kolejne zaklecia obronne (wymienione juz rozmycie, tarcze, niewrazlowsoc na magiczne bronie, czy nawet przemiane tensera). po osiagnieciu 9poziomu czarow nie bedzie na ciebie mocnych. zatrzymanie czasu + ulepszone przyspieszenie ruchow zmiota wszystkich zanim ci sie zorientuja.
radze przeznaczyc jedna gwiazdke na sejmitary i zakupic Szkarłatny ninja-to Pod Miedzianym Diademem (bron +3 i dodatkowy atak na runde). 'wschodniego' klimatu postac nie straci
A jak go użyje bez UAI?
Marvin napisał/a:
A moje pytanie brzmi również dość ogólnie czy znacie jakieś trwałe sposoby na polepszenie KP? (nie licząc pierścieni, amuletów i zaklęć kapłańskich) mile widziane są tez porady czego powinienem się wystrzegać jako kensai i kilka "standardowych" porad walki gdy już osiągnę nim poziom maga. Pozdrawiam.
Lustrzane odbicie + kamienna skóra + niewrażliwość na magiczne bronie + ul. niewidzialność i rządzisz.
_________________ Będę zdziwiony, kiedy przestanę się dziwić.
Nad Furią się zastanów - to świetna broń na SoA, ale kiepska na Tron.
nie zgodze sie, Valygar z furia w glownej lapie i zaglada Hindo w drugiej cial wszystko az milo. umagicznienie +3 furii wystarcza na wszystkich rywali za wyjatkiem demi-liszow i adamantytowych golemow. a dzieki 'ogluszniu' furii wiekszosc rywali po prostu stoi i czeka az ich rozerwiesz (jedynie nieumarli sa na nie odporni).
Ostatnio zmieniony przez marsal2 2010-02-02, 18:26, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum