Zapomnij o mieczach, kapłan może używać tylko broni obuchowych, więc raczej skończysz na cepach i młotach. Chyba, że się będziesz w mody bawił.
Co nie oznacza, że nie możesz miec dostępu do najlepszej (lub jednej z najlepszych) kombinacji broni dostępnych w niezmodowanej grze - W jednej łapie Cep Bojowy Wieków a w drugiej Crom Feyr.
Warto abyś się też zastanowił nad połączeniem łowcy i kapłana. Dzięki temu będziemy mogli rzucac czary zarówno kapłana jak i druida. Naprawdę polecam.
Czarownika odradzam z całego serca. Najpierw przejdź grę magiem i poznaj swoje ulubione czary. Każdy ma trochę inny styl gry i inne czaru mu się przydają. Kiedy już to zrobisz zrób listę czarów które faktycznie używasz (a nie masz w księdze) i dopiero wtedy twórz Czarownika (pamiętając oczywiście o limicie znanych czarów i o tym, że niektóre podobne czary można znaleźc na innych poziomach.
Bersrekera - na wyższych lvlach jak włączysz młyńce i bersreka to zabijasz to co nie zdąży ucieć.A na niższych to też zabijasz wszystko ale niektórzy mogą nie uciekać.Co nie zmienia faktu że jest dobra
Kawaler - dobre odporności i bonusy plus Karsomir są naprawdę pomocne
Zawiadaka - Wojownik/ złodziej pewne braki to mały pikuś.Z użycie dowolnej broni to świetnie póżniej walczy karsomirem
Fechtmistrz - cóż nic do dodania.
Na łuki bierz tylko łucznika
Z magów to wg mnie dobry jesy Mag Inwokacji , Nekromanta albo dziki mag.CZarodziej jest do kitu.
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Warto abyś się też zastanowił nad połączeniem łowcy i kapłana. Dzięki temu będziemy mogli rzucac czary zarówno kapłana jak i druida. Naprawdę polecam.
Zgadzam się, jedna z najlepszych mieszanek. Gdybyś miał problemy z jej wybraniem - trzeba grać pół-elfem, opcja wieloklasowości
Katorg napisał/a:
CZarodziej jest do kitu.
Hehe, no ładnie. Bluźnierstwa Prawdą jest to, że dla początkujących się nie nadaje.
Durendal napisał/a:
Co nie oznacza, że nie możesz miec dostępu do najlepszej (lub jednej z najlepszych) kombinacji broni dostępnych w niezmodowanej grze - W jednej łapie Cep Bojowy Wieków a w drugiej Crom Feyr.
Fajnie, przecież napisałem, że cepy i młoty
Cytat:
Wspomniałbym coś o odpowiadaniu na już odpowiedziane pytania Vinci...
Jasne geniuszu, spójrz na godzinę wysłania wiadomości, zacząłem to pisać zanim Ty odpisałeś, dlatego później była edycja, poza tym to była tylko część, a Ty potrafisz walnąć posta, który zawiera tylko powieloną odpowiedź, więc chyba coś Ci nie bangla
Katorg napisał/a:
Zawiadaka - Wojownik/ złodziej pewne braki to mały pikuś.Z użycie dowolnej broni to świetnie póżniej walczy karsomirem
Karsomirem? Przecież to szkoda ataku i drugiej ręki, echh, ta broń wcale nie jest taka ekstra.
Z magów to wg mnie dobry jesy Mag Inwokacji , Nekromanta albo dziki mag.
To dopiero bluźnierstwo - Mag Inwokacji i Nekromanta tracą bardzo przydatne szkoły (odpowiednio Zaklinania i Iluzje) a Dziki Mag to raczej dla zabawy - za duży czynnik przypadku (cała strategia siądzie bo zamiast uwięzienia rzucisz rój meteorów na drużynę - dla przykładu )
Vinci napisał/a:
Fajnie, przecież napisałem, że cepy i młoty
Młotów i cepów jest trochę więcej niż po jednej sztuce .
_________________ 19.06.10 - Wróciłem
Est Solarus Oth Mithas! (Mój Honor To Moje Życie!)
Karsomirem? Przecież to szkoda ataku i drugiej ręki, echh, ta broń wcale nie jest taka ekstra.
Jest ekstra, tylko system walki w BG2 jest skopany i przez to postać walcząca 2 broniami zawsze będzie lepsza od walczącej jedną albo bronią dwuręczną. A szkoda.
Jest ekstra, tylko system walki w BG2 jest skopany i przez to postać walcząca 2 broniami zawsze będzie lepsza od walczącej jedną albo bronią dwuręczną. A szkoda.
Nie tylko to miałem na myśli. Dla mnie to nic dziwnego, że dwuręczna jest wolniejsza, wszystko jest OK, tylko dwuręczne powinny zadawać większe obrażenia, bo ja wiem, 2k8? Poza tym - Karsomir ma kilka nieścisłości w opisie. Nie zadaje 1k12 a 1k10, nie dodaje 50% odporności na magię, a ustala ją na poziomie 50% (więc jak go weźmiemy do łapy, to bonusy do odporności na magię z innych przedmiotów znikną i trzeba się bawić w przekładanie przedmiotów, a z racji tego, że Karsomir to broń, a tą się często zmienia, to jest to dość męczące) a do tego jego rozproszenie magii, działa jak rzucone przez maga na poziomie 10, czyli lipa, prawie bezużyteczne, bo na większość wrogów będzie 1% szansy na rozproszenie. Premia do chaotycznych złych, heh, co ciekawe, Irenicus podczas dwóch walk ma charakter dobry, bez odpowiedniego fixpacka nawet ta premia się nie przydaje.
Durendal napisał/a:
Młotów i cepów jest trochę więcej niż po jednej sztuce .
Trochę. Ja bym się zastanowił nad Obrońcą Easthaven zamiast Croma, woj/kapłan i tak doładuje się boską siłą itp, czy tam założy sobie pas jakiś. Na sporadyczne walki z trollami i golemami można go zmieniać z CBW w prawej ręce. Szkoda tylko dodatkowych obrażeń od elektryczności (tak, są takie, ale nie są wymienione w opisie).
Tutaj nie ma co wydziwiać, dla początkującego idealnie sprawdzają się następujące podklasy:
- Inkwizytor - naprawdę użyteczne umiejętności, a ponieważ nie ma dostępu do zaklęć kapłańskich, to początkującemu ułatwi to tylko sprawę, bo się będzie uczył na NPC-ach Mocna podklasa, naprawdę
- Zabójca Magów - świetna, oczywiście po zmodowaniu Chyba w Najebawszy jest maluśki upgrade, ale już nie pamiętam
- Woj/Kapłan - dwuklasowiec wymiata, gra nim jest wybitnie prosta. Zresztą najlepiej można zobaczyć jego możliwości pod postacią sir Anomena (wtedy ma mądrość na solidnym poziomie).
- Hm... żadnych fechmistrzów nie polecam, bo się trzeba orientować w temacie, tak samo jest z czarownikami czy innymi ki ciulami.
- Łucznik - jak się dobre statystyki dobierze, specjalność w krótkich łukach... ło to wymiata!
- Mnich - grałam nim za którymś tam podejściem i elegancko było Na początku nie ma łatwo, ale później to zabawa.
No dobra, ale przecież tu nie chodzi o zabawę, a nie o to, żeby stworzyć czarownika idealnego. Nawet jak ktoś wybierze same najgorsze czary, to i tak grę bez modów utrudniających przejdzie bez żadnego problemu. A jeśli kogoś ciągnie do postaci czarujących, to czarownik jest (moim zdaniem) najbardziej klimatyczny.
Poza tym pytanie było o najbardziej 'wymiatającą' klasę
Co do różnych kensaio- magów i innych fechmistrzów, to moim zdaniem bez sensu jest robienie wojownika, który przed walką z byle goblinem musi na siebie rzucić dziesięć czarów wspomagających, tym bardziej, że podklasy wojownika już same w sobie są całkiem fajne. Ale co kto lubi
Vinci, źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że jeśli ktoś nie walnie sobie jakiegoś moda ulepszającego Firkraaga, to bez problemu może zdobyć Karsomira zaraz po wyjściu z lochów Irenicusa (bo na etapie, na którym ma się dostęp do użycia dowolnego przedmiotu, to rzeczywiście już są lepsze rozwiązania, ale to głównie przez ten system 2 broni). Fakt, że to naliczanie odporności na magię jest denerwujące, ale rozproszenie jest przydatne (walczyłem tym mieczem z liszami, z patrolami zakapturzonych itp. i jakoś to działało).
A z tymi większymi obrażeniami, to się zgadzam. Też tak to sobie wyobrażałem.
Ostatnio zmieniony przez Kurtz 2009-05-07, 17:26, w całości zmieniany 1 raz
A jak oceniacie Pieśniarza Klingi (podklasa woja, dodaje go TDD chyba)? W Bibliotece Riklaunima ocenili go bardzo pozytywnie, ale ciekaw jestem jak toto sprawdza się w praktyce (ile dostaje tych czarów maga, etc.)
O dziwo czarownikiem grałem gdy pierwszy raz przechodziłem grę, na jakiejś stronce znalazłem opis wiec grałem z nim, ale było trudno (no jak to pierwszy raz), doszedłem do 3/4 gry i zrobiłem nową postać (wkurzające jest to że jak mamy np: 4 zaklęcia z pierwszego poziomu, tam leczenia kamienna skóra itp. to jak użyjemy leczenia tam kilka razy i zniknie nam ikonka z tym czarem to nie możemy już używać innych czarów w pierwszego poziomu, mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi. To mnie trochę wkurzało) tym razem normalnego wojownika i było już lepiej (czyt. łatwiejsza gra <3 wyrównywacz wymiatał ;p) teraz się właśnie zastanawiam nad tą klasą woj/kapłan tylko z tego co tu mówicie to najlepszą rasy byłby krasnolud ;/ a jako że lobię grać klimatycznie to jakoś nie umiałbym się wczuć w krasnala ;/ najbardziej pasowałby mi klasyczny człowiek ew. elf, możecie mi jakoś doradzić? czy gdy wybiorę woja człowieka i tam podczas gry dodam do tego kapłana (muszę mieć minimum 17 mądrości) to czy będzie gorszy od krasnoluda woj/kapłan? będzie miał mniej czarów? czy jak...?
i jeśli to możliwe to prosiłbym kogoś z was o podanie mi statów jak mam rozłożyć żeby niczego nie sknocić... żeby się nie okazało w połowie gry że mam tam czegoś za mało itp. chętnie pograłbym młotami bo jak grałem wojem i zlozylem młot Crom Feyera to az mnie zabolalo ze dodalem 3x + w kusze a nie w młoty.
Ostatnio zmieniony przez Marvin 2009-08-23, 18:26, w całości zmieniany 1 raz
woj/kaplan, zarowno wielo jak i dwuklasowiec, jest postacia silna.
staty to jak u woja, sila, kondycja, zrecznosc max. w przypadku dwuklasowca madrosc to minimum 17, w przypadku wieloklasowca mozna ja spokojnie olac (dodatkowe 2 sloty 1 i 2 poziomu i 1 slot pozimow 3 i 4 to dla mnie nic, ale mozna tez rozwinac ja do poziomu 17-18). charyzma jest zbedna, a inteligencja wedle uznania (tylko do walk z lupiezcami umyslow sie przydaje, polecana wartosc to 11).
zalety wieloklasowca:
- wieksze Track0 niz u dwuklasowca (szybszy rozwoj woja)
- mozliwosc wyuczenia sie zdolnosci wysokopoziomowych zarowno od woja jak i kaplana (o ile posiadasz ToB)
wady wieloklasowca:
- tylko dwie gwiazdki na poslugiwanie sie bronia
- wolniejszy rozwoj klasy kaplana
zalety dwuklasowca:
- szybsze zdobywanie czarow kaplanskich
- mozliwosc przeznaczenia 5 gwiazdek na poslugiwanie sie bronia, 2 gwiazdki na style walki i 3 na walke 2 bronmi,
wady dwuklasowca:
- zdobywa umiejetnosci wysokopoziomowe tylko kaplana (o ile posiadasz ToB)
- slabsze Track0 niz u wieloklasowca
- mnie punktow zycia niz wieloklasowiec (ale niewiele mniej)
wybierwjac dwuklasowca, mozesz smialo lamac woja na kaplana zaraz po rozpoczeciu gry. troche gorsze Track0 przez to bedzie nadrobione szybkim dostepem do silnych zaklec wzmacniajacych. ze stylow walki polecam dwie bronie, mlot+cep bojowy.
to chyba wszystko.
ps: co takiego 'nieklimatycznego' jest w krasnoludzie?
Stworze wojownika - człowieka
siła 18/00
kondycja max
zręczność max
inteligencja 11 (jak się niby przydaje z ŁU? xD ich psionka i tak jest super silna, nie lubię tego momentu w podmroku w mieście ŁU ;p)
mądrość 18 (max)
charyzma (ile tam pkt zostanie)
posługiwanie się dwoma brońmi (?) cepy (cep wieków) młoty (młot Croma)
i jak zrobię woja to już na początku gry mam go łamać na kapłana? (i wtedy będę dwuklasowcem(?)
a jak mam zrobić by być wieloklasowcem? (sorry za takie podstawowe pytania, właśnie na razie największą trudność sprawia mi tworzenie i łączenie tych klas -,- jeśli chodzi o rozgrywkę to już się lepiej orientuje wiec chodzi mi tylko o stworzenie postaci)
P.S jakoś nigdy nie przepadałem za krasnalami i nie umiał bym się wczuc w takiego "malucha"
lupiezcy maja nieprzyjemna umiejetnosc 'pozarcie mozgu' (obnizaja inteligencje o 5 punktow, gdy spadnie do zera lub nizej postac umiera) i wlasnie dlatego ta inteligencja. 11 punktow ochroni przed dwoma ciosami. na psionike jest bardzo latwy sposob ale tego nie zdradze.
dwuklasowcem moze zostac tylko czlowiek (polega to wlasnie na wyborze jednej klasy i podczas gry zmienienie jej na inna. pierwsza klasa staje sie nieaktywna do momentu osiagniecia w drugiej poziomu wyzszego niz ten na ktorym zrezygnowales z pierwszej klasy. pozniej rozwijana jest tylko klasa wybrana jako druga). dlatego grajac bez zadnych modow i przy pelnej druzynie najlepszym rozwiazaniem jest wybor drugiej klasy w poczatkowym etapie gry (no chyba ze druga klasa bedzie zlodziej, on awansuje strasznie szybko)
wieloklasowcami moga zostac tylko rasy inne niz czlowiek. ich klasy postaci rozwijaja sie w tym samym czasie (otrzymywane doswiadczenie jest dzielone na ilosc klas. otrzymujac 1000 dos i bendac woj/kapl obie klasy otrzymaja po 500 dos.) nie ma etapu w ktorym nie mozemy korzystac z umiejetnosci jednej z klas.
Ostatnio zmieniony przez marsal2 2009-08-23, 22:21, w całości zmieniany 1 raz
lupiezcy maja nieprzyjemna umiejetnosc 'pozarcie mozgu' (obnizaja inteligencje o 5 punktow, gdy spadnie do zera lub nizej postac umiera) i wlasnie dlatego ta inteligencja. 11 punktow ochroni przed dwoma ciosami. na psionike jest bardzo latwy sposob ale tego nie zdradze.
Nieprzyjemna to mało powiedziane. Czyżby ci chodziło o pewien item ?
_________________ Przepisy na krruche ciateczka
Miłość wystarcza sama sobie. Gdy zawładnie jakimś sercem, skupia w sobie wszystkie inne uczucia. Dusza, która kocha... kocha i nie myśli o niczym innym. ~ św. Bernard z Clairvaux
Z tego co pamiętam to w ToB jest miecz 2h co chroni przed piosnką (ale to dopiero w dodatku) Tak więc jeśli osiągnę jeden poziom wyżej kapłanem od woja na ukośniku to będę mógł korzystać z umiejętności i woja i kapłana. Ok. A gdy to się już stanie to czy będę mógł wtedy rozwijać i woja i kapłana? bo jeśli nie to pierwsze połowa 9 lvl wojka będzie słaba bo chyba tyle ma się na początku gry...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum