Tawerna Hrothgara  Strona Główna

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 117
Tawerna Hrothgara Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-30, 08:21   Temat: Enpec z "głębią"
Simi napisał/a:
Ale ci NPC-e nieszczęśni całą grę są tacy sami, nie zmieniają się jak normalny, żywy człowiek.
Aerie jak była słodką dziewuszką, tak pozostaje nią przez całą grę.
No jasne. Bo prawdziwe słodkie dziewuszki zmieniają się w krwiożercze matrony, a brutalne kobiety po przejściach w przykładne żony. Bzdura, bzdura, bzdura. Poza tym porównywanie jakiejkolwiek postaci z gry fantasy do "żywego człowieka" jest bezzasadne - tak samo jak bohatera książek Tolkiena.
Simi napisał/a:
Raptem z morderczyni, wrednej i złej eee... kobiety robi się z niej przykładna żona i matka (jak mniemam).
To czekaj... postacie mają się w końcu zmieniać, czy nie, bo się chyba pogubiłem. :)
Picollo napisał/a:
Ktoś kiedyś powiedział, że książki, to w większości obserwowanie zmiany głównego bohatera (bohaterów). Dlatego myślę, że każda dobrze nakreślona postać powinna się zmieniać.
Ach te dynamiczne zmiany bohaterów w kryminałach i opowieściach spod płaszcza i szpady. :) Myślę, że to zdanie tyczy się bardzo konkretnego gatunku książek.
Simi napisał/a:
Otóż to, powinna jeśli ma być wiarygodna. W końcu bohaterowie w ciągu 2 miesięcy przeżywają więcej niż niejeden...ale co tu robić porównania. Raczej nikt nie zabija taśmowo potworów, nie zdobywa skarbów, nie zostaje właścicielem zamku itd.
NPC to nie tylko ludek, który łazi za głównym bohaterem, ale także wieśniak spotkany w karczmie (który nie zabija taśmowo potworów, nie zdobywa skarbów i nie podbija zamków). Podałaś już Ravellę za przykład, ja dodam np. Tiffany Harper z Fahrenheita.
Seraphe napisał/a:
Ale chwila, moment, czego oczekujesz tak naprawdę od NPCa?
Och, ten temat już wałkowaliśmy. Nie chcę nikogo przekonywać, że klepanie lvli nie jest szczytem możliwości gier komputerowych, po prostu zapytałem o NPCa, którego dobrze zapamiętaliście. :P
A jak tak dalej pójdzie, to udowodnimy, że wszystkie gry, książki, filmy, obrazy, rzeźby i inne arcydzieła są płytkie w konfrontacji z "prawdziwym życiem". I tak! - będziemy mieli rację, ale nie o to przecież chodzi. ;)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-29, 21:43   Temat: Enpec z "głębią"
No bo nie zaczął. Najlepszym dowodem jest to, że ataki nieludzi pojawiły się na długo przed powstaniem zakonu. :) Polecam trailer do Wiedźmina.

Ja nie kwestionuję, że ludzie grają w gry dla zabawy. Nie sądzę też, by ktokolwiek zmuszał się do poznania głębokiej fabuły wbrew sobie. Niektórzy ludzie po prostu to lubią! I czerpią radość z takich gier, a nie chodzenia i nabijania fragów.

I jeszcze muszę się nie zgodzić (bo nie byłbym sobą) z Twoim spostrzeżeniem na temat kina. Ludzie częściej chodzą na głupie komedie, bo jest ich po prostu więcej. Porównaj ilość odbiorców dowolnego filmu tej klasy z klasykami kina dramatycznego.

Tak propo: Jestem właśnie po cudownej sesji RPG (bez "c" na początku), która zakończyła się śmiercią drużyny. Może i mam ochotę zabić MG, ale ogółem jestem z niej bardzo zadowolony. :)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-28, 23:57   Temat: Enpec z "głębią"
Simi napisał/a:
Tu wybór jest np. taki- albo Wiedźmin opowie się za zakonem i zamieni w stukniętego fanatyka urządzającego zawody w mordowaniu elfów, albo będzie neutralny co oznacza wyrżnięcie wioski. Przykre tak, czy tak.
"Mordowanie", to nie jest dobre słowo. Weź pod uwagę, że Wiedźmin nie leje byle kogo. Z jego ręki nie padają po prostu elfy, ale Wiewióry - elfickie bojówki. Poza tym Geralt ani razu nie atakuje niesprowokowany. Dodatkowo opowiadając się po stronie zakonu, nie opowiada się po stronie Zygfryda i reszty, ale ludzi - warto o tym pamiętać, zanim ktoś nazwie kogoś fanatykiem. :)

Simi napisał/a:
Taaak wszyscy marzymy o bohaterze, którego spotykają wszelkie możliwe nieszczęścia a na koniec daje się zabić. 100% satysfakcji.
Rozumiem Twój punkt widzenia, ale takie myślenie prowadzi do paradoksów, które wyśmiewa szynkarz w Odmętach. ;) Bohater bez skazy, który "rozwiązuje problemy" wszystkich naokoło, jest nudny. Ilekroć bardziej wciągają intrygi, z których nie potrafimy wybrnąć obronną ręką, gdy popełniamy - świadomie lub nie - błędy. A śmierć bohatera, jeśli jest dobrze zaplanowana i wytłumaczona (nie jest to wspomniane zawalenie się budowli po śmierci Wielkiego Złego), potrafi być najlepszym zakończeniem.

Spróbujmy tak (przykłady z życia... z gier wzięte):
1. Mejn Hiroł staje przed wyborem: uwolnić zakładników (zaprzepaszczenie jedynej szansy porachowania kości Temu Złemu) / dorwać porywacza (poświęcić niewinnych). Wybór byłby prosty, gdyby nie rozmowa, która pojawia się po pomocy poszkodowanym. Jeden z nich skazał (świadomie) brata na śmierć, żeby ściągnąć Mejn Hiroł na miejsce wydarzeń i - delikatnie mówiąc - nie jest zadowolony z naszej decyzji, rzuca jakąś gadkę o tym, że czasem trzeba poświęcić niewielu, żeby uratować świat i był przygotowany, a nawet liczył na śmierć. Grzecznie nam dziękuje, choć zaznacza, że nas nie rozumie.
2. Ten sam wybór, choć inny Mejn Hiroł. Najpierw stosując podstęp uwalniamy zakładników, a później wyrównujemy rachunki ze Złym, przez którego mieliśmy jeden side quest więcej. Wszyscy dobrzy są szczęśliwi, wszyscy źli gryzą glebę.
Powiedz mi, w którą grę wolałabyś zagrać? Jeśli odpowiesz "2", to już nie wiem, co mogę powiedzieć. Różne gusta. Z grą jest jak z filmem: jeden pójdzie do kina na słodkie love story z happy endem, a inny na... "Love Story". ;)
  Temat: Przejście IwD zajęło mu nieco ponad pół godzinki...
GM

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 550

PostForum: Saga Icewind Dale   Wysłany: 2009-06-27, 18:54   Temat: Przejście IwD zajęło mu nieco ponad pół godzinki...
Niestety SDA pozwala na dupe'owanie mikstur/zwojów i korzystanie z niepoprawnego działania Drzwi przez Wymiary przy przechodzeniu między lokacjami. Nigdy nie widziałem jednak, by ktoś dołączał dodatkową postać w trakcie rozgrywki tylko w celu kradzieży kieszonkowej. ;) Zgadzam się z przedmówcą, że nie jest to do końca fair, ale mimo to podziwiam człowieka za doskonałą znajomość gry.
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-25, 22:34   Temat: Enpec z "głębią"
Większość problemów jest w Wiedźminie tendencyjna. Abigail - niewinną zielarkę - mielibyśmy spalić na stosie? Podczas gdy druga strona konfliktu zaprzedaje się wiewiórom, wyklina własne córki, zabija brata i chleje na umór. Moim zdaniem wybór jest w takiej sytuacji fikcją. Chyba, że ktoś nie może się zdecydować, czy chce być Samarytaninem czy sukinsynem.

Co do zakończeń: zakonne, "neutralne" i elfie. Historia Geralta "jakoś" wpłynęła na losy Temerii - nie przeczę, ale był to jedynie epizod. Czy tylko mnie się wydaje, że elfie zakończenie jest "złe", a zakonne "dobre"? ;)

Tak na marginesie: To naprawdę cudownie, że wysiłki głównego bohatera nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, to wspaniała odmiana po nieustannym ustalaniu ładu w galaktyce.
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-24, 22:41   Temat: Enpec z "głębią"
Simi napisał/a:
W książkach, a nawet filmach poznajemy bohaterów lepiej (choć to zależy od tego jaka to książka, czy film).
I zależy jaka gra. Akurat BG nie nadaje się do takich rozważań. :)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-24, 17:57   Temat: Enpec z "głębią"
Simi napisał/a:
Ogólnie bądźmy szczerzy we wszystkich postaciach z gier tyle jest głębi co w kałuży na parkingu.
Podobnie jak w bohaterach książek i filmów, a jednak wszyscy potrafią wywołać konkretne wrażenie.
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-23, 23:11   Temat: Enpec z "głębią"
No właśnie. Jedna z forumowych dyskusji pchnęła mnie do założenia takiego właśnie tematu. Jaka drugoplanowa postać z gier (niekoniecznie cRPG) jest najbardziej dopracowana pod względem psychologiczno-historycznym? Nie chodzi mi o postacie, które lubicie, ba! - możecie ich nie cierpieć za idiotyczne dialogi i nie trzymającą się kupy biografię, może to być nawet "głębia" pokroju obrazów Picassa i filmów Almodóvara (tu składam przeprosiny osobom, które rozumieją twórczość wyżej wymienionych ;) ). Chodzi o tych, którzy wyrywają kawał roli naszemu Mejn Hiroł i siłą wdzierają się na pierwszy plan, którzy nie dają spać po nocach i zapadają w pamięć na lata, którzy "wciągają" bardziej niż główny wątek i klepanie leveli, a nawet tych, których nie rozumiecie ani odrobinę, ale wstydzicie się do tego przyznać. ;) A więc? Kto kojarzy Wam się z tym patetycznym opisem?

Pozwolę sobie zacząć:
Virgil (Arcanum: Of Steamworks and Magick (sic!) Obscura) - pierwszy człek, którego mamy okazję zobaczyć po wygrzebaniu się ze szczątków sterowca Zefir. Z początku wydaje się tylko Arcanumowym Janem Jansenem, ale w toku akcji mamy okazję poznać jego bujną i niezbyt chlubną przeszłość. Zabawne z początku braki wiedzy na temat religii, którą wyznaje, przybierają niemal tragiczny wydźwięk. Nietypowo kończy się również związany z nim sidequest (nota bene jeden z bardziej rozbudowanych). Dość sztywno trzyma się pewnych reguł, z drugiej strony widać, że nie potrafi odnaleźć się w nowej roli. Genialny balans między komizmem i dramatyzmem oraz bogato przedstawiony problem człowieka, o którego upomina się przeszłość.
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-23, 22:26   Temat: Enpec z "głębią"
Jakiś przykład? Każdy widzi to trochę inaczej, ale już trochę czasu minęło od kiedy grałem w Wiedźmina, więc mogę nie pamiętać wszystkiego. Akurat oś elfy-neutralność-ludzie była trudnym wyborem (przynajmniej dla większości graczy, bo ja nie znoszę długouchów :P ), ale jak się okazało na końcu, był to wybór mało ważny, bo i tak wszystko wróciło do "normy".
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-23, 15:46   Temat: Enpec z "głębią"
Dzwonsson napisał/a:
Niekoniecznie. Wiadomo, że fabuła kręci się wokół głównego bohatera, jednak mamy też dosyć spory wpływ na poczynania NPC, przykładowo możemy zachęcić bądź zniechęcić Anomena do szukania zemsty za śmierć siostry, co ma w przyszłości rozgrywki spory wpływ na kondycję psychiczną i zachowania tego bohatera.
Nie powiedziałem, że "głębia" dotyczy tylko głównego bohatera, chodziło mi o to, że nie można jej porównywać z NPCową.
Dzwonsson napisał/a:
Szczerze? Podobieństw może być znacznie więcej, jednak wszystko zależy od systemu, mistrza gry oraz graczy.
Hm... Współczuję ci takich doświadczeń. ;)
Simi napisał/a:
Jak dla mnie filozofii już w Wiedźminie za dużo było- te wybory moralne z których żaden nie jest dobry.
Akurat Wiedźmin nie jest najlepszym przykładem, bo większość z wyborów albo ograniczało się do "dobry/zły" albo nie miała wpływu na grę. Co do szukania głębi - to już zależy od konkretnego gracza. Są i tacy, którzy się jej doszukują tam, gdzie naprawdę jej nie ma. ;)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-23, 09:11   Temat: Enpec z "głębią"
Jakiś nieporządek się zakradł do Twojej wypowiedzi. Do tej pory chyba rozmawialiśmy o NPCach. Bohatera gracza NIE można w to wmieszać, bo to inny gatunek. We właściwie wszystkich cRPGach postać prowadzona przez konsumenta ma już bogatą psychikę, chociażby przez głupie opcje dialogowe i wykonywanie konkretnych zadań (a innych nie). To tak jakby porównywać główną rolę ze statystowaniem.
Oczywiste jest, że gra musi zawierać kilka utartych wzorców "dla mas", ale to nie oznacza przecież, że nie wolno wprowadzić jakiejś bogatszej postaci, którą wspomniany przez Ciebie, żądny krwi młodzian ominie szerokim łukiem. A postać nietypowa ma jedną przewagę nad schematycznymi - nie musisz jej polubić, ale na pewno zatrzymasz się nad nią chwilę i podumasz. ;)
Dzwonsson napisał/a:
To właśnie podstawowa różnica między RPG a cRPG.
Ech... Ten temat powraca jak bumerang. Wskaż mi choć jedno podobieństwo (prócz nazwy) w RPGach i cRPGach. ;)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-22, 13:37   Temat: Enpec z "głębią"
No jasne, nie musisz mnie uczyć jak ten świat działa. ;) Tak czy inaczej można ze schematu skorzystać twórczo albo tak jak w Baldurze. ;)
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-21, 23:27   Temat: Enpec z "głębią"
Nie chce negować, że Anomen ma ciekawą (najciekawszą?) osobowość, choć sam tego nie czuję, ale myślę że opinia sprzed kilku postów była nieco na wyrost. ;) Nie wiem jak wygląda sprawa NPCów w drugim NWNie, ale Baldur też jest bardzo schematyczny:
Minsc - tępy osiłek,
Korgan - chciwy, lubujący się w bitce krasnolud,
Keldorn - rycerz bez skazy,
Edwin - pyszny czarodziej,
romanse dla mężczyzn - słodziutka dziewczynka, drapieżny wamp i stadium pośrednie,
wszyscy prezentują pewne archetypy znane z książek i filmów.
  Temat: Enpec z "głębią"
GM

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 979

PostForum: Saga Baldur's Gate   Wysłany: 2009-06-21, 21:02   Temat: Enpec z "głębią"
Doszukiwanie się głębokiego rysu psychologicznego w jakiejkolwiek postaci z Baldur's Gate jest ciut śmieszne. Wszystkie postacie są zbudowane bardzo schematycznie (dobry - zły, dziecinny - dojrzały, czarujący - arogancki), więc na dłuższą metą (ba! na krótszą też) są strasznie nudni. Nie jest to tytuł, w którym można się zachwycić rozterkami bohaterów lub przejąc ich problemami. NPCów można, zatem oceniać tylko po cyferkach, a te przemawiają za Anomenem. :)
Jeśli jednak uprzeć się przy porównywaniu "charakterów", to drowka prezentuje się fatalnie. Nie przemawiają do mnie jej pseudo-brutalne przypowiastki, a romans oparty na wahaniu między wielką namiętnością i pogardą jest o tyle śmieszny, co żenujący. Rycerzyk nie jest może wiele lepszy, ale przynajmniej tyle nie gada. :)
  Temat: Problemy I Pytania Wszelakie
GM

Odpowiedzi: 1024
Wyświetleń: 24307

PostForum: Baldur's Gate 2   Wysłany: 2009-06-11, 13:24   Temat: Problemy I Pytania Wszelakie
Yarpen napisał/a:
Moim zdaniem to szata Vekny marnuje się u każdego poza Kapłanem/Magiem ;-)
Dobrze gada, dać mu wódki!
Nie ma to jak rzucanie wszystkich czarów wspomagających/leczących "na bieżąco". Co do dwóch magów: Nie masz się czym przejmować. Szata Vecny nie jest wcale konieczna, by mag robił swoje. Poza tym jako Kensai/Mag będziesz korzystał na pewno z czarów nieprzydatnych standardowemu magowi (różne rodzaje zbroi, Ogniste Tarcze, dużo Lustrzanych Odbić i Kamiennych Skór, Meteoryty Melfa (Dyski Energii), Ulepszone Niewidzialności i Przyspieszenia, Tenser, niewrażliwości czy Ostrza Klęski), może zabraknąć Ci slotów na bardziej pospolite zaklęcia, a dodatkowy mag na pewno uzupełni tę lukę.
 
Strona 1 z 8
Skocz do:  

statystyka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template icewind created by Seraphe.
prorady.pl - porady w krzywym zwierciadle życia
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11