Tawerna Hrothgara  Strona Główna

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 28
Tawerna Hrothgara Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Wiosna
Foxy

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2548

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-29, 00:23   Temat: Wiosna
- Jesteśmy tu jako pracownicy, skoro na statku nie ma innej załogi

Werter tylko wzruszył ramionami. Za to po spojrzeniu na ciebie Valdred wydawało ci się ,że jak dla niego to możesz sobie wsadzić nawet to wiadro na głowę. Wysłuchał reszty waszych pytań.

Niedługo przybędziemy do Anglii więc bądźcie gotowi. Spocznijcie i poczekajcie a wszystkiego się dowiecie. Nasza pani gdy dotrzemy z pewnością wyjaśni całą sytuację.

Gdy zauważył jak wysoki mężczyzna wraca na pokład, zrobił mały skłon i zszedł do dołu kajuty.
A zauważyliście ,że już świta... macie czas na ogarnięcie się i rozmowy gdyż niedługo potem zaczęła wynurzać się ziemia Angielska.
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-28, 17:57   Temat: Wiosna - Komentarze
Post będzie będzie, dzisiaj więc przygotowywać się :D
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-20, 14:02   Temat: Wiosna - Komentarze
No możemy wracać do postów codziennych :D Nie wiecie może co z Dzwonnssonem?
  Temat: Wiosna
Foxy

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2548

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-20, 14:00   Temat: Wiosna
Podróż powoli zaczynała się dłużyć niemiłosiernie, czuliście powiew morskiej bryzy. Statek nadal płynął szybciej niż by na to wskazywała jego wielkość. Angus zagadałeś do młodzieńca:
- Hej chłopcze, gdzie reszta załogi?! Pod kilem?!]
Chłopak zareagował dopiero po dłuższej chwili, gdy skończył wiązać supeł przy maszcie. Odwrócił się do was ściągnął kapelusz i zrobił mały ukłon.
Werter Goethe, Witajcie...
Tu spojrzał się na ciebie Valdred wyraźnie zdegustowany twoim strojem i kontynuował.
...Na statku pana D'Averosy. Aktualnie on udał się na spoczynek. Jeżeli macie jakieś pytanie to kierujcie je do mnie. Wybaczcie mu jego wybuchowość ale nie lubi gdy ktoś wpada nie proszony na jego statek i nawet nie powie dziękuje.
Spojrzał się w morze.
Na waszym miejscu radziłbym gdy dotrzemy niedługo na miejsce to zrobić...
Widzicie ,że trochę gubił się w zeznaniach
Mi dziękować nie musicie za ratunek, panienka z pewnością nie będzie zadowolona...
Widzieliście chwilę jego pusty wzrok. Widocznie nad czymś myślał.
Jeżeli macie jakieś pytania... możecie pytać. Mamy chwilę do końca podróży. Za kilka godzin powinniśmy dopłynąć do wybrzeży Anglii. Jeżeli mieliście w tym mieście kogoś na kim wam zależało to muszę was zmartwić. Nie sądzę aby ktokolwiek uszedł tamtej rzezi. Oprócz ... was.
Panienko Alano! Czy przedstawiła się już pani naszym gościom?

Werter odwrócił się od was i krzyknął Alana do ciebie.
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-19, 23:15   Temat: Wiosna - Komentarze
Maua firefoxa zainstaluję w blibliotece z internetem?:) Czytaj całego posta. Nowy komputer, nowe możliwości więc szykujcie się do powrotu do pisania! Lisio wraca:)
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-18, 14:35   Temat: Wiosna - Komentarze
no już bez takich szczegółów;d Angielska normalna tam jest. Maua pisanie postów na nie swoim komputerze nie jest miłe więc byki się zdarzą. Propo innych informacji , jutro wracam z nowym komputerem i wasz gm będzie dostępny już normalnie, nawet na gg.
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-16, 12:51   Temat: Wiosna - Komentarze
No panowie do roboty! Od piątku nic?:P Ja tu już drugi raz zdąrzyłem wejść. Derriuz pisz sobie posty na komputerze w bibliotece to pogadamy :D .
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-14, 12:16   Temat: Wiosna - Komentarze
Sesja ma sie dobrze, i zapraszam was po przerwie do ponownego pisania :) Chyba na razie tak będe robił ,że będe pojawiał się z moimi wpisami podczas pobytu w bibliotece gdzie można posiedzieć przy internecie. Ale z moją sytuacją komputerową będe informował was na bieżąco. Tak ,że Enjoy!
  Temat: Wiosna
Foxy

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2548

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-14, 12:14   Temat: Wiosna
Walter rzeczywiście nawet nie jeknął bo całej tej sytuacji, wydawało ci się D'Averosa ,że zrozumiał swój błąd. Chwile leżąc na pokładzie podniósł się,splunął krwią ukłonił się i zgięty przez chwilę w pół ruszył do swoich obowiązków. Gdy wszyscy spoglądaliście na łódź nie wydawała się ona przesadnie wielka. Zwykły szkuner jakich pełno w anglii. Właśnie... Anglii jakoś cieplej wam się robiło na myśl ,że być może niedługo się w niej znajdziecie. Łódź cały czas przyspieszała, dziwne to było dla ciebie w szczególnośći Angus, jak taka łupinka może tak szybko płynąć? Valdred ty powoli zaczynałeś czuć się lepiej, chwiałeś się jeszcze na nogach ale mogłeś wstać i swobodnie chodzić. Postać która kilkanaście minut temu dostała w zęby od D'Averosy podeszła do ciebie gdy zauważyła ,że wstałeś i podała ci linę i wskazała gdzie masz ją zawiązać, do drugiej dłoni dostałeś szmatę z wiadrem. Bez słowa odeszła od ciebie spluwająć tylko krwią do morza. Ty Isaac za to stałeś niedaleko małej dziewczynki, razem z właścicielem statku. Jego wzrost był iście imponujący. Angus próbowałeś wyskoczyć, jednak było to bezcelowe. W kilka chwil odpłynęliście daleko od portu ,że w twoim obecnym stanie dopłynięcie do brzegu chyba nie byłoby możliwe. Stałeś tylko oparty o burtę podziwiająć sytuację gdy człowiek który uprzednio uratował wam skórę podaje jegomościowi ubranemu na czarno wiadro i linę... co za ironia. Był on swoją drogą podobny do tego który dawał ci to zlecenie, przynajmniej tak ci się wydawało. Nosił podobny czarny strój. Drugą osobą która okazała ci się znajoma był człowiek z dziennikiem... zaraz zaraz przecież to jego mijałeś jak wchodziłeś do swojej wynajętej izby w karczmie. Słońce powoli wychodziło zza chmur, zbliżał się poranek a miasto dogorywało w oddali pozostawiająć tylko czerwono żółtą łunę...
D'averosa zszedł pod pokład rzucając tylko do Wertera by nikt mu nie przeszkadzał. Zostaliście sami na pokładzie nie licząc osoby do której krzyczał D'averosa i dziewczyny...
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-10, 11:11   Temat: Wiosna - Komentarze
Ważna sprawa! W tym tygodniu będą dluższe przerwy w pisaniu. Gdyż mój komputer uznał ,że nie bardzo chce mu się pracować :) W piątek myślę przekonam się co dalej z nim i wam napisze. Posty bedą z mojej strony pisane w ciężkich warunkach no ale coż :D Za przerwe was przepraszam.
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-07, 16:27   Temat: Wiosna - Komentarze
Gm,Dzwonsson Bio byście wkleili do who is who , zdjęcie postaci plus garść informacji odnośnie wyglądu.
  Temat: Who Is Who
Foxy

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 412

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-05, 23:38   Temat: Who Is Who


Wasz szkuner ;d
Już mniej więcej wiecie jak ten temat będzie działał, do who is who dołącza how does it look...
Wszelkie wątpliwości właśnie tutaj będą rozwiewane.
  Temat: Wiosna
Foxy

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2548

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-05, 23:33   Temat: Wiosna
Valdred , zerkałeś na marynarzy. Ci jednak chyba spłoszeni odpowiedzą twojego przeciwnika oddalili się. Wtedy też zauważyłeś ogień niedaleko stąd. Poczułeś ogromny ból w plecach gdy wstałeś, świat zaczął ci wirować więcej nie pamiętasz ...

Zaczynało się robić niebezpiecznie, ruszyliście z dziewczyną w stronę statku <patrz wyżej> Dziewczyna Znalazła się na statku.
Ty za to spoglądałeś na cała sytuację, gdy krzyknąłeś na marynarzy ci trochę chyba zdezorientowani tonem twojego głosu i tym ,że ktoś mógłby się do nich stawiać oddalili się , może to też miało związek z dymem który pojawił się niedaleko. Był coraz bliżej trzeba było się wycofać...

Nim się Angus spostrzegłeś postać rzuciła nożem, ty wykorzystałeś to kopiąc z całej siły przeciwnika. Ten zaskoczony lekko zgiął się od kopniaka. Wykorzystałeś to i dłonią chwyciłeś kufel który właściciel niedawno zaczął polerować i rozbiłeś go na jej głowie. Ta padła, nie wiesz czy zginęła nie obchodziło cię to miałeś co innego do roboty. Spojrzałeś w stronę właściciela, ten jednak nie miał tyle szczęścia co ty. Leżał z wbitym nożem. Pobiegłeś czym prędzej na górę zabrać swoje rzeczy, i wybiegłeś drzwiami które wskazał. Zbiegając ze schodów zauważyłeś też ,że na ulicy od głównej strony też musi się coś dziać. O ile dobrze zauważyłeś , stała tam jakaś postać z długim mieczem trzymanym dłonią na ramionach. Ruszyłeś w uliczkę...

- Tylko czemu kocham mnie rzyć ma płonąć i do mnie pomiot piekelny ma ze swojej niszczycielskiej broni celować?!
Isaac wrzasnąłeś, jednak odpowiedział ci tylko głuchy wiatr i odgłos palonego miasta. Nie zważając na trudy ruszyłeś w stronę portu. Na szczęście droga do portu była czysta, tutaj jeszcze nie podłożono ognia. Minąłeś jeszcze kilka rozczłonkowanych ciał, jedne bez głowy inne bez innych kończyn. Ktoś tutaj urządził niezłą rzeź, słyszałeś wrzaski, zagłuszane tylko odgłosem wystrzałów. W końcu znalazłeś się w porcie...
Rozejrzałeś się, kilka pomniejszych łodzi odpłynęło, było tutaj przeraźliwie pusto odgłosy wystrzałów były coraz bliżej. Gdy się odwróciłeś ogień także był przed tobą. Nie było czasu na myślenie. Zbiegłeś jeszcze w dół uliczki, stał tam jakiś niepozorny szkuner. Zauważyłeś przy nim postać, stała wyprostowana zdziwiona widocznie na twój widok. Miała na sobie niepozorny kapelusz i wyglądała jakby spodziewała się rzeczywiście kogoś innego. Wtedy coś w ciebie uderzyło, przytrzymałeś się dłonią pobliskiej ściany, był to chyba jakiś stary marynarz. Wtem usłyszałeś.
Jeżeli jeżeli życie wam miłe, wbiegajcie na ten podest!
Postać stojąca obok szkunera wrzeszczała , zbiegłeś razem z drugą postacią i wskoczyliście na podest...

Angus zbiegałeś w dół, było podejrzanie cicho. Widziałeś kilkoro ludzi biegających bez ładu i składu starali się chyba uciec z miasta uciekając poza jego granice. Aż w końcu stanął port. Skrót podany przez właściciela , niech mu pan da odpoczynek wiekuisty uratował ci życie. Zobaczyłeś przed sobą szkuner, wbiegłeś bliżej i uderzyłeś w jakąś postać. Ta prawie uderzyła o ścianę , co jak co ale krzepę chyba jeszcze w sobie miałeś. Choć sam się tego nie spodziewałeś. Zauważyłeś co się działo na głównej drodze, oprócz ognia i słyszalnych jęków nic tam nie widziałeś. Postać obok szkunera krzyknęła coś w staroangielskim, nie baczyłeś na to zbiegłeś w dół... za tobą biegłą ta druga postać którą przed chwilą rąbnąłeś...

Postać wskoczyła za wami, odcinając przy okazji ostatnią cumę. Nim odpłynęliście, zauważyliście jeszcze kogoś biegnącego, mężczyzna miał przewieszoną przez ramię jakąś postać. Szkuner szarpnął i powoli zaczynał się odbijać. Mężczyzna wbiegł na pomost, podskoczył i znalazł się tak jak wy na pokładzie w tym samym czasie podest spadł do morza.

Odbiliście w idealnym czasie, budynki portu zaczynały płonąć. Jeszcze kilka chwil i ogień doszedłby do zadokowanych statków. Wy byliście już dosyć daleko od portu, kilka pomniejszych łodzi zajęło się ogniem. Szkuner płynął miarowo, podziwialiście panoramę miasta. Takiego widoku nie zapomina się do końca życia. Łuna ognia, Luz Azul przed waszymi oczami stawało się historią... Postać w kapeluszu dowiązywała linę od żagla.Valdred ty powoli odzyskiwałeś przytomność oparty o burtę...
  Temat: Wiosna - Komentarze
Foxy

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 862

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-05, 22:50   Temat: Wiosna - Komentarze
1. Nie mam pojęcia , kto tego zwrotu używał?:)
2.Raca=Fajerwerk, Werter użył wtedy fajerwerka, ale napisałem race żeby było od razu wiadomo o co chodzi.
O strzelaniu i kalibrach broni się nie znam :) .
  Temat: Wiosna
Foxy

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 2548

PostForum: Lisia sesyja   Wysłany: 2009-03-02, 12:46   Temat: Wiosna
Angus zapytałeś Ale domyślam się, że uraczysz mnie inną przyczyną tego sądu, czy nie? Hę?
Gdy zbliżyłeś się do lady zauważyłeś że karczmarz sięgał po muszkiet który miał schowany pod spodem. Coraz bardziej zdenerwowany odpowiedział na twoje pytanie.
Zagłada wisi nad nami, słyszałeś ten strzał? Pewnie wykidajła którego posłałem już nie żyje, mogę ci o tym powiedzieć bo i tak nie mamy już nic do stracenia. Jak wyjdziesz tymi drzwiami (wskazał drzwi do kuchni które wychodziły z głównej izby) znajdziesz się z drugiej strony tego budynku, uciekaj jeśli ci życie miłe.
I miał chyba rację, Angus zacząłeś czuć dym, nie wiesz skąd dochodził. Postaci widocznie musiały was słyszeć bo przestały szeptać. Odsunęły powoli krzesła i wstały , sięgając dłońmi do pasów.
Gdy zapytałeś - Co to za szczury?
Ten odpowiedział.
Czarni kapłani, Największe przekleństwo tej ziemi! Miał chyba coś dodać ale postaci zaczęły podchodzić do was bliżej i przerwały mu, zauważyłeś wtedy jak wygląda jedna z postaci bo spadł jej kaptur. Rzadkie włosy i ogoloną twarz przecinały blizny, zauważyłeś ,że ręka sięga po nóż przy pasie.
Lecisz szybciej niż światło.Ty jesteś obecny wszędzie. Nie jesteś ani matką ani ojcem. Nie jesteś też królestwem niebiańskim. Lecz bez ciebie jestem nikim na zawsze. Czarne słońce.
Na głos którym jedna z nich przemówiła jakiegoś młodzika z pewnością przeszły by ciarki. Wtem zauważyłeś że właściciel już z obłędem w oczach podniósł broń do góry i krzycząc.
Nie Splamicie mojej protestanckiej wiary gnidy! Nigdy!
I strzelił, postać która przed chwilą przemawiała dostała pociskiem prosto w klatkę odrzuciło ją na kilka metrów i padła martwa obijając i zalewając krwią cała ścianę. Druga sięgnęła po nóż...

Isaac wstałeś z błota jak najszybciej potrafiłeś, czułeś ogromny ból w nogach i plecach, skutki poparzeń. Wyciągnąłeś broń i krzyknąłeś.
Mów ktoś jest poszarpańcu wynaturzony, albowiem łepetynę ci odstrzelę!

I wycelowałeś w miejsce gdzie była postać, ta jednak była szybka nim się zorientowałeś zniknęła w ciemności , pewnie wbiegła w jedną z uliczek. Ale domyśliłeś się ,że chyba cie nie zauważyła. Rozglądałeś się teraz dookoła od strony wejścia do miasta widziałeś tylko płomienie. Większość budynków które można było spotkać od strony lądu płonęła. Budynek w których wynajmowałeś izbę zajął się już zupełnie. Słyszałeś krzyki, które dochodziły z drogi od strony rynku. Tam też powoli zaczynał pojawiać się dym, jedynym widocznym jeszcze miejscem gdzie nie było płomieni było chyba nabrzeże i port.

Alana spacer był dosyć przyjemny, wbrew pozorom. Szłaś w stronę portu, z powrotem drogą którą wcześniej znalazłaś się na górce. Było pusto, nie licząc dwóch napotkanych postaci które przez chwile obserwowałaś z daleka. Jednej z blond włosami, drugiej wyglądającej jak... siostra zakonna nic nie przykuło twojej większej uwagi. Rozmawiały o jakiś dziwnych sprawach których nie rozumiałaś, tym bardziej w języku którego nie rozumiałaś , udało ci się jednak wyłapać kilka słów. Coś o dzwonach i białej armii. Po około pół godziny znalazłaś się w miejscu gdzie wcześniej czekałaś na powrót twoich przyjaciół tuż koło waszego statku.

Valdred ty stałeś i czekałeś w milczeniu na odpowiedź postaci. Marynarze zbliżali się, całe to zamieszanie wydawało ci się dziwne. Jak i zresztą to miasto od początku gdy tu przybyłeś. Rok błąkałeś się po Francji, a tutaj spędziłeś drugi. Nie licząc kilku poznanych dziewek i jednej która miała na imię Helen nie będziesz wspominał tego miejsca jako twoje ulubione.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  

statystyka

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template icewind created by Seraphe.
prorady.pl - porady w krzywym zwierciadle życia
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 11