Pozwolę sobie wyrazić własne zdanie na temat tłumaczenia. Uważam, że większość przedmówców miała rację - w żadnym wypadku nie należy tłumaczyć moda dosłownie. Baldur's Gate ma dość fajny, acz miejscami cukierkowy klimat i głupio by było to zrujnować.
Uważam jednak, że ogólny sens wypowiedzi powinien zostać raczej zachowany - praca stricte językowa. Bez "przeinaczania", jak to robi się w wielu profesjonalnych polonizacjach.
Fajnie, że są ludzie którym się chce, życzę powodzenia !